Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
722 posty 3146 komentarzy

Tajemnicza Polska 51

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 50 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Lingwiści katoliccy na pierwszą linię frontu....

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Papież Franciszek powiedział w piątek, że „chrześcijanin nie może być antysemitą”. „Sprzecznością byłoby, gdyby chrześcijanin był antysemitą, jego korzenie są żydowskie” -

 mówił delegacji rzymskich Żydów. Apelował o wykorzenienie antysemityzmu z serc ludzi.( za PAP)

 

 

Część blogerów Nowgo Ekranu będzie musiała przemyśleć , jakich określeń używać , aby nie podpaść 
neonowymkatolikom...  

 Może antysyjoniści, antykhazarzy, antyizraelczycy i odpowiednio filosyjoniści ,  filokhazarzy
i filoizraelczycy...???

 
Do wykorzystania jest jeszcze antytalmudyści i filotalmudyści....

Czy ten post jest  filosemicki lub antykatolicki ???

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

KOMENTARZE

  • @
    Może to i prawda że „chrześcijanin nie może być antysemitą”.
    Tylko czy my wierząc w naszego Boga musimy być w tym wypadku chrześcijanami? To nie jest głupie pytanie. I tak wszystko opiera się na dogmacie a wiara jest czymś wolnym od ram.
  • @Stara Baba 18:56:20
    http://opolczykpl.wordpress.com/

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/ksiegi-apokryficzne/poczet-bogow-slowian/

    http://polonuska.wordpress.com/2012/05/14/kryptozydzi/
  • Jak nożna być antysemitą antyżydowskim jeśli Żydów już nie ma 2013 lat
    Są co prawda nowohebrajczycy, taslmudyści aszkenazyjczycy i sefadryjczycy a także talmiudystycznie raspowa i potalmudystycznie ideowa diaspora typu np marksistowsko pasożytniczego ale nie musio być semicka.
    Żydzi rasowi według Starego Testamentu stal.i sie wybranymi wedlug Ewangelii jeśli ją przyjęli tworżąc razem z innymi narod wybrany wedlug Nolwego Testaementu. "Judaizm" jako zbiór zabobonow i rytualów przypisywanych "plemieniu Judy" rozwijany oraz demonstrowany był i jest przez teatr religijny o charakterze rabiniczno plemiennym tworzonym oprzez priorytet prawa do uznawania wybranych jako korzystne ustępow "świętych tekstów" za "słowa Boga żywego" zależnie od potrzeb i okoliczności przy czasowym ignorowaniu pozostałych tekstow jaklo słow Boga chwilowo martwego. Jest to zaprzeczenie istoty i korzeni chrześcijaństwaa nie jego korzenność "judaistyczna", żydowska, semicka itp
  • --------- popatrzcie Państwo % na religię wyznawaną na Dominikanie
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dominikana#Religia
  • Dogmat
    o nieomylności papieża dotyczy tylko kwestii wiary. Cytat to prywatna opinia papieża. Chrześcijaninowi wolno być antysemitą bo to Bóg dał ludziom wolną wolę i papież jej nie odbierze.
  • Rzecz oczywista!
    Ja nie jestem antysemitą, sprzeciwiam się tylko złu, jakie niosą ze sobą żydzi, do cih religii nie mam nic, stawiam opór mordercom jakich wydała i popieram słowa papieża, nie bądźmy antysemitami, zwalczajmy żydowskie zło!
  • @korwinista 23:51:42"...Dogmat o nieomylności papieża dotyczy tylko kwestii wiary...."
    Szkoda , że nie dodałeś , że był on ogłoszony dopiero w 1870 roku
    po zlikwidowaniu państwa kościelnego. Straty materialne Pius IX rekompensował wzrostem wpływów duchowych...
  • CO WYRASTA Z ŻYDOWSKICH KORZENI CHRZEŚCIJAŃSTWA??? DZIĘKI PAPIEŻOWI FRANCISZKOWI W RODZINNEJ ATMOSFERZE
    BĘDZIE MOŻNA ZASTANAWIAĆ SIĘ NAD OWOCAMI Z TEGO DRZEWA ... ZATEM WARTO PRZECZYTAĆ, CO MAJĄ DO POWIEDZENIA SAMI ŻYDZI POLSCY .

    PRZYTACZAM TEKST Z FORUM ŻYDÓW POLSKICH
    http://zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/2013/10/co-wyrasta-z-zydowskich-korzeni.html

    SAMOŚWIADOMOŚĆ WYJĄTKOWOŚCI KULTURY ŻYDOWSKIEJ JEST GODNA POZAZDROSZCZENIA ....
  • @zbigniew1108 08:54:30
    No widzisz... Do 1870 roku nawet w kwestiach wiary nie był nieomylny a co dopiero w kwestiach społecznych, politycznych czy moralnych. Swoją notką chcesz katolikom spuścić manto za odmienne zdanie od papieża.
  • @korwinista 10:21:51"....Swoją notką chcesz katolikom spuścić manto za odmienne zdanie od papieża..."
    Zaskoczyłeś mnie przypisując mi taka intencję...

    Czytam posty i komentarze neonowychkatolików..Ich reakcja na nazwę
    (za Terlikowskim) "zydów duchowych "jest schizoreniczna....

    Przytoczyłem słowa papieża Franciszka , aby zastanowili sie , czy odcinanie sie od korzeni jest uzasadnione...
  • ------------------- z sieci
    Chazarowie.

    Kilka dni temu, a więc w połowie miesiąca lutego, zadzwonił do mnie mój dobry znajomy. Po grzecznościowych powitaniach, w których jak zwykle trzeba koniecznie zapytać o zdrowie i samopoczucie piękniejszej połowy, mój przyjaciel z ledwie hamowanym entuzjazmem oznajmił, że właśnie dowiedział się z jakiejś internetowej publikacji o istnieniu Chazarów. Entuzjazm brał się głównie z nowo nabytej wiedzy, że dzisiejsi Żydzi dzielą się na Sefardyjczykow oraz Aszkenazyjczyków i że tylko ci pierwsi pochodzą z Judei. Aszkenazyczycy bowiem nie mają nic wspólnego z Semitami choć również podają się za Żydów.

    Mówiąc szczerze wcale mnie rozgorączkowanie kolegi nie zdziwiło bowiem doskonale pamiętam, jak coś ze dwa lata temu omal nie spadłem z krzesła, kiedy sam odkryłem tę prawdę o dzisiejszej społeczności żydowskiej. I, jak się nad tym dobrze zastanowić to faktycznie, wiedza o Chazarach nie jest specjalnie eksponowana, choć swego czasu stworzyli całkiem silne państwo i, w związku z tym, odcisnęli swe piętno na przyszłych pokoleniach. Rzecz w tym, że to piętno odczuwamy do dziś i to, niestety, w coraz straszniejszej formie. Dlatego też nauczyciele nie uczą dzieci w szkołach historii Chazarów, bowiem, jak sądzę, sami mało lub nic nie wiedzą o tym temacie. Co prawda w Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN z 1995 roku jest krótka wzmianka o Chazarach ale już Internatowa encyklopedia „WIEM” jest znacznie bardziej ogólnikowa. Poza tym to ostatnie źródło wiedzy świadomie lub nie kłamie na temat pochodzenia Aszkenazyjczyków ale o tym to za chwilę. Problem oczywiście w tym, że na przestrzeni wieków wiedza ta musiała być świadomie ukrywana, tak, że dziś nawet nauczyciele jej nie znają. I, jak zawsze w takich wypadkach, musi być powód, dla którego tak się dzieje. Ale, zacznijmy od początku.

    Skąd Chazarowie biorą swe korzenie, dziś już nie bardzo wiadomo, choć większość znawców tematu zgadza się, że przybyli gdzieś ze środkowej Azji. Ogólnie określa się ich jako ludy Ugrofińskie lub Mongolsko – Tureckie. Byli ponoć wyjątkowo znienawidzeni w swym pierwotnym miejscu zamieszkania i w związku z tym, w wyniku nieustannych wojen z sąsiadami, zostali zepchnięci na zachód, w kierunku budzącej się do życia Europy. Na swej drodze do nowej ojczyzny nie szczędzili nikogo, utrzymując się z rozboju oraz haraczów, co, zdaje się, było ich nie tyle drugą co pierwszą naturą. Kiedy dotarli do brzegów Morza Czarnego zorientowali się, że okoliczne plemiona nie są zorganizowane w jakąś państwową jedność i w związku z tym, stanowiące łatwą zdobycz. I tak też się stało, w stosunkowo krótkim czasie Chazarowie podbili dwadzieścia pięć lokalnych plemion, zajmujących się głównie uprawą roli i łowiectwem a nie wojaczką i dlatego nietrudnych do ujarzmienia.

    Około roku 1000 A.D. Chazarowie tworzyli już silne państwo pomiędzy Morzem Czarnym i Kaspijskim, w rzeczy samej największe oraz najbogatsze we wschodniej Europie. Ich wpływy sięgały daleko wzdłuż rzek Wołgi oraz Donu, innymi słowy, ściągali haracz nawet od tak daleko położonych ludów.

    W sprawach religijnych, Chazarowie byli przykładowymi poganami, choć wyróżniała ich wyjątkowa gorliwość w czczeniu fallusa. Doszło nawet do tego, że choć było to plemię wyjątkowo agresywne, to kult siusiaka zaczął stopniowo podkopywać jego zdolności bojowe jak i rozkładać moralnie warstwy przywódcze. W tej sytuacji, aby zapobiec dalszej degeneracji swego narodu, w roku 730 A.D. chan Bulan zdecydował, że konieczne są głębokie zmiany. I tak, w ramach odbudowy plemiennego morale, Bulan zaprosił do Itil, stolicy Chazarii położonej przy ujściu Wołgi, przedstawicieli religii chrześcijańskiej (przybyłych z niedalekiego Bizancjum), islamskiej oraz talmudycznej. Każdy reprezentant wyznaniowy przedstawiał swe wierzenia a potem nastąpiła ponoć długa dysputa, mająca na celu przekonanie chana Chazarii, że to właśnie ta a nie inna religia jest słuszna czy też prawdziwa. Jedne źródła mówią, że w rezultacie polemiki chan Bulan zdecydował, że jego ludzie powinni przyjąć wiarę Talmudyczną. Inne twierdzą, że kuty na cztery nogi władca Chazarów, zorientował się, iż, z jednej strony, Talmudyzm był tolerowany tak w krajach islamskich jak i w Bizancjum a z drugiej, dawał religijną niezależność od sąsiadów, co znaczyłoby, krótko mówiąc, że u podłoża wyboru religii talmudycznej leżały względy polityczne. Są też znawcy tematu, którzy twierdzą, że najbardziej chanowi Chazarów spodobało się w wierzeniach Hebrajczyków to, iż ich Bóg, Jahwe, obiecał im panowanie nad światem, czyniąc z nich tzw. „naród wybrany.” Tak czy inaczej przyjął religię Hebrajczyków jako swoją własną a z nim, chcąc czy też nie, zmuszeni byli zrobić to samo wszyscy notable chazarscy, których było wtedy około 4 tysięcy. Swoją drogą musiało to wyglądać nieco zabawnie, kiedy tak wielka liczba chłopów chodziła kilka dni okrakiem po przymusowym obrzezaniu.

    Sam fakt masowej zmiany obowiązującej religii nie jest czymś nowym wszak Polanie za panowania Mieszka I przyjęli od Czechów chrześcijanizm. Niemniej pozostali Polanami a nie zaczęli udawać, że od teraz są Czechami albo, na przykład, Germanami. Natomiast w wypadku Chazarów, wraz ze zmianą wierzeń nastąpiło coś wręcz zdumiewającego: otóż chan Bulan postanowił, że Chazarowie są tzw. 13 zaginionym plemieniem hebrajskim czy też od tego czasu powinni za takowy uchodzić. Taki rozwój wypadków zdawałby się jednoznacznie wskazywać na to, że u podłoża zmiany religii leżało jednak przeświadczenie, że kiedyś Hebrajczycy będą panować nad światem.

    I tu dochodzimy do sedna sprawy, która to tak bardzo wstrząsnęła mym znajomym.

    Otóż do dziś społeczność żydowska, jak świat długi i szeroki, dzieli się na dwie główne grupy: Aszkenazyjczyków oraz Sefardyjczyków. Ci pierwsi nie mają nic wspólnego z narodem semickim, jakimi są Sefardyjczycy, bowiem, jak to już wyjaśniłem, są potomkami Chazarów.

    Zaś co do samych Sefardyjczyków to są to potomkowie Izraelitów, z Judei, których to tak surowo potraktował Hadrian, cesarz rzymski (76 – 138). Otóż w roku 132 A.D. Szymon Bar Kosiba stanął na czele ostatniego powstania Hebrajczyków (Bar Kochba) przeciwko rzymskim okupantom. Po początkowych sukcesach przyszedł czas porażki, zburzenia Jerozolimy (na jej miejsce Hadrian kazał wybudować nowe miasto Aelia Capitolina) oraz ostatniej walki w twierdzy Betar, w 135 roku, gdzie wraz z Szymonem Bar Kosibą zginęli niemal wszyscy obrońcy. Ostateczną represją rzymską był finalny rozdział Diaspory (z hebrajskiego Galut) czyli przymusowe wygnanie, które zaczęło się w roku 70 n.e. Stąd właśnie brały swój początek kolonie hebrajskie w rejonie basenu morza Śródziemnego. Jedna z nich została założona w Hiszpanii, gdzie doczekała się okresu rozkwitu aż do czasu kolejnego wypędzenia w roku 1492. I to właśni tych potomków Izraelitów, posługujących się językiem ladino, który był mieszaniną dialektu kastylijskiego oraz zapożyczeniach z hebrajskiego, nazywamy dziś Sefardyjczykami.

    Natomiast Aszkenazyjczycy pochodzą w prostej linii od Chazarów i ich językiem był i jest Jidysz (żargon), czyli mieszanina języka germańskiego, słowiańskiego, tu i tam przetykana hebrajskim. I bodajże największym nieporozumieniem w historii Polski jako kraju jest przekaz, że większość polskich Żydów przybyła z zachodniej Europy, gdzie byli systematycznie prześladowani. To znaczy fakt prześladowania Izraelitów nie podlega najmniejszej dyskusji, byli wypędzani bodajże ze wszystkich krajów Europy z wyjątkiem Polski, niemniej Sefardyjczyków było w naszej ojczyźnie akurat niewielu. Tak się bowiem składa, wbrew popularnym wierzeniom, że wypędzeni z Hiszpanii Sefardyjczycy osiedlili się we Włoszech, Portugalii, Anglii oraz Holandii. Natomiast, żeby zrozumieć masowy napływ Chazarów na tereny polskie, trzeba znowu cofnąć się do historii.

    Otóż na początku VI wieku n.e. dzisiejsze tereny Rosji europejskiej, były w posiadaniu szczepów Germańskich, przybyłych tu z dalekiej Danii oraz południowej Skandynawii. Po ciężkich walkach z Mongołami (Madziarami) doszli oni aż do Donu, który to obszar wtedy nazywali „Wielką Szwecją” i który na południu opierał się o państwo Chazarów. Wtedy też po raz pierwszy pojawiło się słowo „Rus”, pochodzące ze szczepu Alansów, od wiodącego rodu zwanego, Ruhs – As. Wysocy, germańscy blondyni nazywali siebie Waregami a w reszcie Europy znani byli pod nazwą Wikingów. Po kilku spokojnych latach, nagle i bez ostrzeżenia, Chazarowie uderzyli na Waregów, spychając ich na Północ. W odpowiedzi na atak, wkrótce przybyły ze Skandynawii drużyny Wikingów, niosąc pomoc oblężonym braciom. W roku 964 A.D. władcą Rusi został Świętosław, który pomimo młodego wieku był już znanym powszechnie jarlem, nieustraszonym w boju a jednocześnie przebiegłym i mądrym. Jako pierwszy cel swego panowania wyznaczył sobie pokonanie Chazarów, płacąc im w ten sposób pięknym za nadobne. I tak, w roku 965, wojownicy Ruscy wraz z Wikingami, pod dowództwem Świętosława runęli na południe jak grom z jasnego nieba i wkrótce doszczętnie rozgromili armię Chazarską. Zwycięstwo było tak totalne, że od tego czasu Chazaria przestała istnieć a niedobitki rozproszyły się po wschodniej i centralnej Europie i odtąd znani byli tam jako Aszkenazyjczycy a w Polsce Żydzi. Duża grupa Chazarów, która upodobała sobie dzisiejsze tereny Niemieckie, wkrótce zyskała sobie opinię najlepiej zorganizowanych oraz najzamożniejszych i to właśnie od nich pochodzi nazwa Aszkanaz – z hebrajskiego Germanie.

    Tak więc masy polskiego Żydostwa, szczególnie te na wschodzie kraju, w prostej linii pochodzą ze szczepów Ugrofińskich, które kiedyś zamieszkiwały tereny Azji. Natomiast jest prawdą, że z Izraelitami łączy ich wspólna religia a mianowicie Judaizm ale oprócz tego nic więcej. I co ciekawe, syjonizm czyli ideologia narodowego odrodzenia Hebrajczyków, powstał właśnie w kręgach Aszkenazyjczyków, choć mają oni takie prawo do Palestyny jak Warszawiacy do Kalifornii.

    Nie od rzeczy będzie także przypomnienie, że obecnie społeczność żydowska składa się z 85% do 92% Aszkenazyjczyków i tylko 15% do 8% Sefardyjczyków (zależnie od źródła informacji).

    Natomiast co do samych Chazarów, to choć niewiele po nich zostało w sensie cywilizacyjnym, niemniej w jednej dziedzinie okazali się prawdziwymi mistrzami. Otóż opanowali trudną sztukę handlu niewolnikami niemalże do perfekcji, w związku z czym jeszcze do niedawna zarzut, że obrót żywym towarem był domeną żydowską, ma, jak się wydaje, pewne pokrycie w historii.

    Podobnie zresztą dzieje się z legendarną już orgiastycznością hollywoodzką – jak się zdaje kult fallusa, pomimo zmiany religii na judaistyczną, jednak nie poszedł w zapomnienie.



    Zbyszek Koreywo
    Publié par Poszukiwacz Prawdy à 09:44 Aucun commentaire:
    mercredi 9 mars 2011


    Reaktywowano polski oddział loży masońskiej Bnai Brith. Drukuj Email
    Wpisał: Czyżby Lech Kaczyński ??
    25.09.2007.
    www.bnaibrith.org/pubs/

    NDz. z 25 września przynosi Posłanie prezydenta L. Kaczyńskiego do członków żydowskiej loży B’nai B’rith w Polsce. (zobaczyć koniecznie!)

    ze strony Bibula.com:

    Zacieśnia się atak na Polskę: reaktywowano polski oddział żydowskiej loży masońskiej Bnai Brith. Trwają konkretne rozmowy żydowsko-amerykańskie celem zniszczenia Radia Maryja

    W niedzielę, 9 września br. (2007) organizacja żydowska o nazwie 'Niezależny Zakon Synów Przymierza' - Independent Order of B'nai B'rith, reaktywowała po prawie 70 latach swoją działalność w Polsce. W uroczystości w Warszawie wzięło udział wiele osób, m.in. prezydent B'nai B'rith International Moishe Smith, który powiedział, że "Duma emanuje z tłumnie tu zgromadzonych 37 braci i sióstr, wobec faktu iż stają się częścią naszej światowej rodziny. Był to moment dumy i zaszczytu, dla mnie osobiście oraz dla wszystkich w B'nai B'rith". Daniel S. Mariaschin, wice prezydent loży w Waszyngtonie dodał, że "Otwarcie naszej loży w Warszawie jest wielkim wydarzeniem. Mając na uwadze długą, lecz przerwaną historię B'nai B'rith w Polsce oraz obecne stosunki kraju [Polski] ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a także fakt przynależności do Unii Europejskiej i odradzanie się życia żydowskiego [w Polsce], nasza loża może działać jako ważny uczestnik w szerokiej gamie zagadnień, którymi zajmuje się B'nai B'rith oraz szerszymi planami żydowskimi."

    Prezydentem loży B'nai B'rith w Warszawie został dr Andrzej Friedman, a sekretarzem generalnym Malka Kafka.

    Po uroczystości nastąpiło spotkanie ambasadora USA w Warszawie, Victor Ashe z szefami B'nai B'rith. W krótkim komunikacie Ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie, zamieszczonym na stronie internetowej Ambasady, stwierdzono, iż: "9 września przy okazji otwarcia nowej loży B’nai B’rith w Warszawie ambasador Victor Ashe spotkał się z działaczami tej organizacji – prezesem Moishem Smithem i wiceprezesem Danem Mariaschinem. Omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Otwarcie warszawskiej loży B’nai B’rith oznacza odrodzenie się tej organizacji żydowskiej w Polsce po niemal 70 latach nieobecności."

    Organizacja B'nai B'rith jest żydowską, nacjonalistyczną, syjonistyczną i masońską, a ze swej natury i celów całkowicie antychrześcijańską organizacją, której źródło stanowi mieszanina masońskiego rytu York i Odd Fellows. Założona została w 1848 roku w Nowym Jorku i przyjęła wzór wolnomularski, symbole masońskie, rytuały, stopnie oraz sposób prowadzenia działalności. Jak wskazuje na to wiele autorów, w tym ks. prof. Michał Poradowski, celem organizacji jest jednoczenie środowiska żydowskiego i tworzenie warunków do politycznej, gospodarczej i religijnej dominacja nad światem w ramach budowania tzw. Nowego Światowego Porządku. Tak jak wiele oficjalnie działających organizacji masońskich, tak i B'nai B'rith uczestniczy w spektakularnych akcjach charytatywnych mających stanowić rodzaj medialnej zasłony dymnej.

    Loża B'nai B'rith w niepodległej Polsce uregulowała swoją oficjalną działalność w 1923 roku, lecz wszystkie 11 lóż masońskich zostało zdelegalizowanych w 1938 roku.

    Kościół katolicki od wieków przestrzegał wiernych przed jakimikolwiek kontaktami z lożami masońskimi, a każdy kto je wspomagał lub zostawał ich członkiem, był automatycznie ekskomunikowany. Już w 1738 roku roku papież Klemens XII wydał Konstytucję Apostolską, w której uznaje masonerię za herezję i zobowiązuje biskupów do traktowania jej członków jako podejrzanych o herezję. Z uwagi na niezwykłą ważność zagadnienia, rozbudowę masonerii oraz napływających i ujawnianych faktów destrukcyjnej jej działalności, wielu kolejnych papieży zajmowało się zagadnieniami masonerii przestrzegając i nakładając karę ekskomuniki dla wiernych wchodzących w jej struktury.

    Pomimo wielu prób zniesienia bądź łagodzenia obowiązujących kar, podejmowanych przez zarażonych modernizmem posoborowych hierarchów, do dnia dzisiejszego obowiązuje w Kościele kara ekskomuniki. Wyrażone zostało to i potwierdzone przez Prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Józefa Ratzingera, który dnia 26 listopada 1983 roku ogłosił deklarację o stowarzyszeniach masońskich Quaesitum est: de associationibus massonicis

    Oto dla przypomnienia jej pełny tekst:

    Zwrócono się z zapytaniem, czy uległa zmianie opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego (w przeciwieństwie do poprzedniego) zagadnienie nie zostało wprost poruszone.Święta Kongregacja Nauki Wiary może odpowiedzieć, że taka okoliczność jest podyktowana kryterium redakcyjnym, co dotyczy także innych stowarzyszeń podobnie nie wspomnianych, ujmowanych w szerszych kategoriach. Pozostaje jednak niezmieniony negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawsze były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana. Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej. Nie należy do lokalnego autorytetu eklezjalnego wypowiadanie się o naturze stowarzyszeń masońskich sądem, który implikowałby uchylenie tego, co wyżej ustalono, i to, co jest zawarte w Deklaracji Świętej Kongregacji Nauki Wiary z dnia 17 lutego 1981 r. (AAS 73 [1981] 240-241). W czasie audiencji, udzielonej niżej podpisanemu Kardynałowi Prefektowi, Jego Świątobliwość Jan Paweł II zatwierdził niniejszą Deklarację, uchwaloną na zebraniu plenarnym Kongregacji i nakazał jej opublikowanie.

    Rzym, w siedzibie Świętej Kongregacji Nauki Wiary, 26 listopada 1983 r.+JOSEPH Kard. RATZINGER
    Prefekt +JÉRÔME HAMER OP
    Abp tyt. Loreny

    Niestety, przy przyjęciu obłędnej drogi ekumenizmu i "dialogu" z innowiercami, posoborowi papieże, w tym Jan Paweł II oraz ostatnio Benedykt XVI (18 grudnia 2006) przyjmowali delegacje B'nai B'rith i w niezwykle ciepłych słowach wypowiadali się o działalności tej organizacji. Takie przyjęcie wrogów chrześcijaństwa, takie podejście do ich działalności i takie wypowiedziane słowa stanowią obrazę i przekreślenie krucjaty Kościoła przeciwko szatańskim siłom Zła.

    Tak więc w Polsce, po 70 latach nieobecności zalegalizowana została antykościelna i burząca chrześcijański porządek społeczny organizacja. Walcząc z Polską na pierwszy plan umieściła sobie - jak widać z notki Ambasady USA - tzw. restytucję mienia, czyli grabież Polski na około 64 miliardy dolarów. Do przeprowadzenia tego planu niezbędne jest zamknięcie niezależnych ośrodków medialnych skupionych wokół Radia Maryja.

    KOLEJNOŚĆ ukazywania się informacji:

    BIBUŁA - 16 września 2007

    Nasz Dziennik - Sobota-Niedziela, 22-23 września 2007, Nr 222 (2935)

    portal nacjonalista.pl - poniedziałek, 24 września 2007

    ... reszta "niezależnych", mówiących 'całą prawdę całą dobę' mediów w "niezależnej" Polsce milczy.... [U mnie dopiero 25 września, nie czytuję bowiem NDz.... Adm.]
    Zmieniony ( 07.02.2010. )
    Publié par Poszukiwacz Prawdy à 01:34 Aucun commentaire:

    Wiesz czym Cię trują?
    Aspekty, które trzeba mieć na względzie spożywając Actimel.
    Actimel dostarcza organizmowi bakterię zwaną L-casei. Ta substancja jest wytwarzana w naturalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm przestaje ją produkować i stopniowo „zapomina”, co musi robić i jak robić, przede wszystkim u osobników poniżej 14 lat.
    W rzeczywistości (actimel) pojawił się jako lek dla tych niewielu ludzi, którzy nie wytwarzają tej bakterii, ale ilość tych osób okazała się tak niewielka, że lek ten okazał się nieopłacalny.By go zrobić opłacalnym sprzedano jego patent firmom żywnościowym.
    Departament Zdrowia zobowiązał Actimel (firmę produkującą) do zaznaczenia w swoich
    reklamach, że produktu tego nie należy spożywać przez dłuższe okresy i firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia. (W każdym kraju wykorzystuje się inne kruczki językowe… - przypis tłumacza)
    Jeśli któraś matka zdecyduje się na uzupełnienie diety żywnościowej swojego dziecka
    Actimelem, nie zauważy żadnego ostrzeżenia o niestosowności jego użycia i nie dowie się, że może powodować poważną krzywdę w przyszłości, spowodowaną manipulacjami
    reklamowymi, aby powiększyć zyski producentów.
    Publié par Poszukiwacz Prawdy à 01:31 Aucun commentaire:

    Świetlówka kompaktowa, czyli my, eko-frajerzy…
    Napisał Sekrety WIADOMOŚCI DNIA luty 1, 2010
    Do tej pory świetlówki kompaktowe kupowane sklepie ze szwedzkimi meblami żyły tylko kilka miesięcy co było nieakceptowalne. No ale ja chciałem być ekologicznie i „do przodu” i po raz kolejny uwierzyłem zapewnieniom o mega-długim ich działaniu. Podczas gdy to wszystko to chyba zwykłe kłamstwa i brednie. Żywotność współczesnych żarówek i świetlówek w moim mieszkaniu jest porównywalna i wynosi około rok pracy. Bo po roku, nawet jak taka świetlówka świeci w znaczeniu formalnym to zaczyna bździć na swych przydymionych końcach, zaczyna trudniej się zapalać czy zaczyna siać niewyobrażalne wręcz zakłócenia elektryczne. Więc i tak ją się wymienia, pomimo, że z formalnego punktu widzenia jeszcze „działa” . Co zaś się tyczy żarówek, to mamy w domu dwie rekordzistki, które są w saloniku już ponad 25 lat!
    Przy czym aż cały długi rok świecą takie ekskluzywne świetlówki z Castoramy, które uważam za jedne z lepszych. No i dziś po roku nawaliła trzecia już w tym tygodniu eko-świetlówka za którą dałem 26 PLN czyli tyle ile bym dał za 12 żarówek !
    Do tej pory wymieniałem nieszkodliwą żarówkę, na nową nieszkodliwą ekologicznie, która składa się z delikatnej jak puszek bańki, delikatnego metalowego gwintu, dwóch cienkich drucików i cienkiej nieszkodliwej środowiskowo nitki wolframu. Można by taką żarówkę potłuc w wodzie, wymieszać, odcedzić ze szkła na sączku do kawy dawać taką wodę niemowlakowi do picia, i nic by się nie stało. Po zdeptaniu zostawał z niej pyłek szklany i mały metalowy kapselek.

    Do tej pory świetlówki kompaktowe kupowane sklepie ze szwedzkimi meblami żyły tylko kilka miesięcy co było nieakceptowalne. No ale ja chciałem być ekologicznie i „do przodu” i po raz kolejny uwierzyłem zapewnieniom o mega-długim ich działaniu. Podczas gdy to wszystko to chyba zwykłe kłamstwa i brednie. Żywotność współczesnych żarówek i świetlówek w moim mieszkaniu jest porównywalna i wynosi około rok pracy. Bo po roku, nawet jak taka świetlówka świeci w znaczeniu formalnym to zaczyna bździć na swych przydymionych końcach, zaczyna trudniej się zapalać czy zaczyna siać niewyobrażalne wręcz zakłócenia elektryczne. Więc i tak ją się wymienia, pomimo, że z formalnego punktu widzenia jeszcze „działa” . Co zaś się tyczy żarówek, to mamy w domu dwie rekordzistki, które są w saloniku już ponad 25 lat!

    Przy czym aż cały długi rok świecą takie ekskluzywne świetlówki z Castoramy, które uważam za jedne z lepszych. No i dziś po roku nawaliła trzecia już w tym tygodniu eko – świetlówka za którą dałem 26 PLN czyli tyle ile bym dał za 12 żarówek !

    Do tej pory wymieniałem nieszkodliwą żarówkę, na nową nieszkodliwą ekologicznie, która składa się z delikatnej jak puszek bańki, delikatnego metalowego gwintu, dwóch cienkich drucików i cienkiej nieszkodliwej środowiskowo nitki wolframu. Można by taką żarówkę potłuc w wodzie, wymieszać, odcedzić ze szkła na sączku do kawy dawać taką wodę niemowlakowi do picia, i nic by się nie stało. Po zdeptaniu zostawał z niej pyłek szklany i mały metalowy kapselek.

    DSC_3692.JPG

    Postanowiłem zastanowić się dzisiaj, co ja właściwie wywalam na śmietnik pod postacią świetlówki energooszczędnej. No więc wywalam solidny metalowy gwint i trwałą jak czołg obudowę z trwałego plastiku. Wywalam zwiniętą grubą szklaną rurkę z grubego szkła. Rurka pokryta jest wewnątrz toksycznym luminoforem. Luminofory to związki z grupy halofosforanów wapnia. Taki luminofor ma dobrą wydajność świetlną, jeśli jest aktywowany szkodliwym manganem. Ponadto rurka jest wypełniona parami toksycznej rtęci, która sama w sobie jest silną trucizną. Według eksperta z TVN rtęcią zawartą w świetlówce można zatruć 2 000 litrów wody. Znamienne co powiedział: “Zamiast eko-terroryzmu można kupić karton świetlówek i wrzucić do kanalizacji…”

    No i clou całości – przetwornica. Przetwornica jest zrobiona w starej

    technologii z lat ‘60, na płytce z laminatu papierowego lub epoksydowo-szklanego, za pomocą montażu tzw. przewlekanego. Ta “moja” została wykonana jako analogowa i świadczy o tym, że gdzieś trzeba upłynnić zapasy starych elementów elektronicznych.

    DSC_3697.JPG

    To jest jeszcze proste urządzenie. Właśnie nawaliła mi bardzo droga (ok 75 PLN) świetlówka z fotokomórką renomowanej firmy. Tam się dopiero dzieje!! Do trawienia płytek używa się szkodliwego chlorku żelaza, a do lutowania, stopu cyny i 30% bardzo szkodliwego ołowiu.

    A na tej idącej na śmietnik płytce znalazłem prawdziwą galerię:

    DSC_3695.JPG

    2 tranzystory impulsowe dużej mocy – sprawne!

    6 diod 1N400,

    1 diak (taka dioda)

    6 kondensatorów styrofleksowych

    1 transformator torioidalny

    1 dławik (gęste uzwojenie miedziane na rdzeniu)

    2 kondensatory elektrolityczne

    6 oporników.

    Łącznie 25 elementów elektronicznych doskonałej jakości!

    I to wszystko – SPRAWNE!!- wywalamy na śmietnik. Skąd wiem, że sprawne? A bo podłączyłem przetwornicę do zwykłej starej świetlówki i wszystko pięknie działa!

    (foto poniżej)
    DSC_3702.JPG

    Czy mogli byśmy robić trwałe przetwornice a wymieniać same rurki? Pewnie że tak, i takie świetlówki są, ale nie są w prosty sposób współzamienne do zwykłych żarówek. Można by zrobić takie małe – dwuczęściowe , ale kto by wtedy zarobił na przetwornicach? Nikt!! A to trzeba zarobić i się jeszcze podziałkować z kim trzeba. A z czego można się podziałkować na żarówce za marne 1,50? Nie ma z czego, a na świetlówce za 26 PLN spokojnie jest z czego, i jeszcze zostanie na godne życie.

    Jeżeli ktoś mi powie, że w tym wszystkim chodzi o coś innego niż o modę, i robienie kasy na tzw użytecznych idiotach, i o naprawdę w skali globalnej miliardową kasę – to mu nie uwierzę…. Przecież całą kasa jaką „zaoszczędziłem” na energii elektrycznej, wydałem na zakup świetlówki, a energia przeznaczona na wyprodukowanie tych tranzystorów drutów, diód, oporników i kondensatorów, w skali globu jest niewyobrażalna!

    Mało tego. Taka “zwykła” żarówka pobiera moc z sieci bardzo harmonijnie i w zasadzie nie generuje żadnych zakłóceń, podczas gdy świetlówka kompaktowa pobiera prąd impulsowo i generuje ogromne zakłócenia słyszalne chociażby w radiu AM na falach długich i średnich w promieniu wielu metrów; (poniżej). Wyobraźcie sobie biuro w którym pracujecie 8 godzin dziennie i jest zamontowane tam 250 takich lamp. Poziom zakłóceń jest ogromny, i nie pozostaje bez wpływu na nasze samopoczucie.

    Czytaj więcej na frycz.pl Źródło frycz.pl
    1 ODPOWIEDZ DLA “Świetlówka kompaktowa, czyli my, eko-frajerzy…”

    1.
    kalafior mówi:
    5 Luty 2010 o 5:53 AM

    Świetny przykład, zresztą telewizora tez już nikt nie naprawi, suszarki do włosów również. Podobnie jest z lekami, Pacjent ma być zastraszany, wykupuje zbędne leki (lekarz na prowizji), przyswaja skutki uboczne które “leczy” następnymi lekami – interes się kreci. W tym samym czasie Unia szykuje zamach na zioła (”nie opłaca i są nieskuteczne”) ponieważ np. spożywanie taniej duszonej czy gotowanej cebuli prowadzi do regulacji cholesterolu w organizmie i spadek popytu na leki chemiczne. Podobna historia z produktami spożywczymi. Ciekawe co?
    Publié par Poszukiwacz Prawdy à 01:27 Aucun commentaire:
    lundi 7 mars 2011

    Co to jest polski
    NACJONALIZM ?


    Nacjonalizm, lub idea narodowa, przedstawiany jest od pół wieku przez lewicową propagandę jako zbitka pojęciowa jednym tchem z faszyzmem, rasizmem, antysemityzmem, nietolerancją, ciemnogrodem i innymi tymi podobnymi pojęciami. Ciągłe ostrzeganie przed nacjonalizmem i ciągłe przedstawianie go jako coś możliwie najgorszego doprowadziły do wytworzenia się ujemnego stereotypu tego pojęcia w świadomości szerokich warstw. Nikt zaś lub prawie nikt nie zadaje sobie trudu , by zbadać istotę rzeczy, by dopuścić do głosu argumenty zamiast słów wytrychów i epitetów, by zgodnie z dobrą, łacińską zasadą audiatur et altera pars wysłuchać i zwolenników idei narodowej. A przecież jeszcze do niedawna, w okresie międzywojennym zwolennikami polskiej idei narodowej był prawie cały stan duchowny, studenci i uczniowie, całe warstwy inteligencji a więc warstwy najbardziej myślące, sprawując na co dzień rząd dusz w narodzie. Dodajmy, szerzenie się idei narodowej wśród warstw ludowych, a obraz będzie pełniejszy. Cóż więc się stało z naszymi warstwami inteligentnymi, że dzisiaj zmieniły swój styl myślenia niemal o 180 stopni, że zamiast pielęgnowania polskiej idei narodowej, odwracają się od niej plecami bądź występują przeciw niej wrogo?
    Odpowiedź na te pytania jest stosunkowo prosta: wrogowie najpierw Niemcy, potem bolszewicy wytępili niemal do cna wszystkich myślących kategoriami narodowymi Polaków, tych zaś których nie wyniszczyli zaprzęgli do swej niszczycielskiej roboty, złamali ich, zohydzili, poprzetykali agenturą, sponiewierali tak, że właściwie ich nie ma. Potem zaś, po fizycznym wytępieniu warstwy politycznych przywódców Narodu, puszczono w ruch potężną machinę wrażej, zakłamanej propagandy; najpierw stalinowskiej, potem, po zmianie ustroju, rzekomo wolnej i demokratycznej. Dziś przychodzi nam, animatorom odradzającego się ruchu narodowego od nowa wracać do wyjaśnienia wielu pojęć podstawowych.
    Czym więc jest nacjonalizm lub polska idea narodowa?
    Słowo nacjonalizm pochodzi od narodu (z łacińska nacjo, naród) i oznacza miłość swego narodu. Ma to być miłość rozumna, czynna i na co dzień a nie od wielkiego święta. Tym właśnie się różni od patriotyzmu, który jest miłością do Ojczyzny, opartą na emocji, a zatem często ślepą i nierozumną, podatną na obce inspiracje. Nacjonalizm łączy w sobie uczucie z rozumem, co w naszych, polskich warunkach geopolitycznych ma ogromne znaczenie. Wrogowie naszego narodu czuwają bezustannie nad tym, by pozostawał on, co najwyżej, na poziomie emocjonalnego patriotyzmu, którym łatwo sterować i by nie wykształciła się w nim warstwa polityczna samodzielnie myśląca, niezależna od wpływów obcych, moralna i ożywiona tylko polską racją narodową.
    Naród, jak stwierdza wielki polski historiozof Feliks Konieczny, pozostaje najwyższą, organiczną formą rozwoju zrzeszenia ludzkiego (od rody, poprzez plemię, szczep, lub do narodu). Świadomość narodowa może być wytworzona tylko dobrowolnie, w toku wielowiekowego, długotrwałego współżycia. Świadomość narodowa różni się od plemiennej przede wszystkim tym, że na miejsce plemiennej obcości i nienawiści do innych pojawia się życzliwość i przyjaźń posunięta tak daleko, że pomaga się sąsiadom w ich podźwignięciu wzwyż (przykład Unii Krewskiej, a potem Lubelskiej), po wtóre zrzeszenie narodowe chce wytworzyć własne państwo, plemię zaś nie odczuwa na ogół takiej potrzeby. W świetle tak pojmowanej idei narodowej nie ma żadnej sprzeczności między katolicyzmem a nacjonalizmem. Bóg wykonuje swój plan zbawienia również poprzez narody: każdy z nich ma określoną role lub misje spełnienia.
    Specyfiką polskiej idei narodowej pozostaje, że wykształciła się ona dość wcześnie, u zarania naszych dziejów, najszybciej w Europie, a po wtóre, że jest ściśle związana z katolicyzmem. Roman Dmowski, twórca doktryny narodowej w Polsce stwierdza wręcz, iż Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwanie narodu od religii i Kościoła jest niszczeniem samej istoty narodu. Zazwyczaj nacjonalizm jest mylony z szowinizmem, który jest wypaczonym nacjonalizmem, podobnym plemiennemu opartym na idei wyższości danego narodu nad inne, bądź nawet na wybraństwie, na pogardzie i nienawiści do innych zrzeszeń. Często ci, którzy atakują nacjonalizm danego narodu pozostają świadomymi szowinistami innego narodu.
    Faszyzm, z kolei, jest niesłusznie kojarzony z nacjonalizmem, ponieważ ma on rodowód lewicowy, narodowo socjalistyczny. Podobnie jak i hitleryzm, który świadomie jest wykorzystywany do zohydzenia wszelkiej idei narodowej. Narodowcom zarzuca się ostatnio i rasizm , co już jest zupełnej materii pomieszaniem przynajmniej w Polsce, jako że u nas, z racji jednolitości rasowej, rasizmu nie ma. Często rasizm usiłuje się kojarzyć z antysemityzmem, co również jest nieuczciwością. Po pierwsze bowiem , semitami są z grubsza biorąc nie tylko Żydzi, ale i Arabowie, a przeciw tym ostatnim narodowcy na ogół nie występują. Po wtóre semici nie tworzą żadnej odrębnej rasy. Natomiast, istotnie, cele narodowców polskich pozostają w sprzeczności z celami szowinistów żydowskich. Są sprzeczności natury zarówno politycznej jak i cywilizacyjnej. Cele szowinistów żydowskich wypływają z rzekomego tzw.wybraństwa ludu żydowskiego do panowania nad światem, do którego zdążają szowiniści wierzący jak i niewierzący. Wszyscy oni uważają się za najlepszych, najinteligentniejszych, przeznaczonych niejako do panowania nad światem, z natury. Na to oczywiście nie może być zgody: Polska powinna być rządzona przez Polaków, ponieważ Polska stanowi nasze dziedzictwo i jest nas w niej najwięcej. (Przy okazji, podajemy, że liczebność osób pochodzenia żydowskiego szacujemy na 300-500 tys. z tym że nie wszyscy pozostają szowinistami: wielu zasymilowało się i chce uchodzić za dobrych Polaków i katolików). Cywilizacja żydowska jest w walce z cywilizacja łacińską: przejawem tej walki jest totalne zwalczanie Dekalogu i szerzenie niemoralności, odradzanie masonerii w Polsce oraz dążenie do utworzenia jednej Europy, opartej nie na chrześcijaństwie, ale na demoliberalizmie.
    Tyle, że w ogromnym skrócie, o problemach polskiego nacjonalizmu. Ponieważ nie mamy dostępu do środków masowego przekazu, tą drogą chcemy trafić do serc i umysłów.

    Marian Barański

    Stowarzyszenie Narodowe im. Romana Dmowskiego
    Warszawa, tel. kom. 0 606 732 755 , 0 509 202 207
    Publié par Poszukiwacz Prawdy à 13:50 Aucun commentaire:
    Articles plus anciens Accueil
    Inscription à : Articles (Atom)
    Membres
    Archives du blog

    ▼ 2011 (7)
    ▼ décembre (1)
    Konspiracja stroju A-440 Hz Ostatnie uaktualnieni...
    ► mars (6)

    ► 2010 (41)

    Qui êtes-vous ?
    Ma photo

    Poszukiwacz Prawdy

    Afficher mon profil complet
  • @ninanonimowa 10:17:18 Cazarów jako przodków aszkenazyjczyków wspólnie "judaistycznych"
    Wymyślił nowohebrajczyk w celu nawiązania kontaktu dialektycznego z Palestyńczykami jako przekonywanymi o swym żydostwiebardziej rasowym niz "chazarskie" żydostwo sjonistycznych kolonizatorów Palestyny i ich obecnych wladcow. Karaimowie i inni Chazarowie przyjęli wiare w Stary Testament nie wnikając w jego interpretacje podobnie jak muzułmanie przyjęli wiarę korranistyczną. Karaimowie jednak odrzucali świadomie Talmudy czyli zapiski rabinów stanowiące główne treści warunkowej wiary a właściwie religijnego teatru rabinicznego "judaizmu" utworzonego glownie w okresie powstawania i rozprzestrzeniania Koranu. Wiara w chazarskość "judaistów" służy też ogłupianiu i nadawaniu rasistowskiego charakteru "antysemitom". Karaimowie zależnie od widzimisię hitlerowskich kacykow byli kierowani do gett i obozow z aszkenazyjczykami lubm do muzułmańskich loddziałow SS z Tatarami i Turkmenami.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30