Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
699 postów 3051 komentarzy

Tajemnicza Polska 51

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 50 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Czy moim Rodakom potrzebna jest prawda czy wystarczy mit?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Naomi Szemer, popularna pieśniarka, patriotka, której pieśń o Jerozolimie stała się niemal drugim hymnem Izraela: "Mówią mi, że Biblia jest tylko mitem. Nawet jeśliby tak było, mit ten istotniejszy jest dla nas od wszystkich starych kamieni"

 

 Czy moim Rodakom potrzebna jest prawda , czy wystarczy mit ? Nawet , jeżeli jest to mit narodu wybranego 

 

 

Na kilku blogach trwają polemiki, często ostre, często chamskie, na temat roli rzymskiegokatolicyzmu w naszych  dziejach.


 Osobiście mam wrażenie , że dyskusje specjalnie sprowadza się do poziomu pyskówki, aby co wrażliwsze osoby , zaskoczone wulgarnością wypowiedzi, zniechęciły się do pogłębiania wiedzy na temat biblijnych fundamentów  obowiązującej od 1000 lat doktryny systemu społeczno-państwowego  w naszym kraju .


 

 


Poniżej,zainspirowany wpisem na blogu http://opolczykpl.wordpress.com/ ,  przytoczę tekst z 1999 roku opublikowny w Polityce (oczywiście, "lewackiej "syjonistycznej, postkomunistycznej,ultraliberalnej,progresywistycznej...) napisany 

przez Romana Fristera (hebr. רומן פריסטר; ur. 17 stycznia 1928 w Bielsku– polsko-izraelskiego pisarza, dziennikarza i działacza kulturalnego...Od 1948 pracował on 

jako dziennikarz w Słowie Polskim. W 1952 został aresztowany za rzekomy sabotaż. 

Po zwolnieniu z aresztu śledczego UB skreślony z listy uprawnionych do wykonywania zawodu dziennikarskiego w wydawnictwach RSW Prasa. W maju 1957 wyemigrował do Izraela, zachowując obywatelstwo polskie. Przez 25 lat pracował w dzienniku Haaretz,

 z czego 14 lat jako redaktor naczelny magazynu weekendowego. Był szefem wydziału dziennikarstwa przy Fakultecie Nauk Politycznych Uniwersytetu Bar-Ilan. Od marca 1990 do października 1991 był dyrektorem brytyjskiego koncernu medialnego Maxwell Communication Corporation w Europie Wschodniej z siedzibą w Warszawie. Do 2006 był dyrektorem Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w Tel Awiwie.

 Był wieloletnim korespondentem Radia Wolna Europa oraz polskiej sekcji BBC

Obecnie jest stałym korespondentem tygodnika Polityka na Bliskim Wschodzie.Mieszka w Tel Awiwie. 

 

Przytaczam te szczegóły biograficzne, aby nie tracić czasu na zastanawianie się 

"Kim jest autor?". Jest przedstawicielem narodu, według polskich katolików, wybranego ...

Czy to , co napisał, komuś się spodoba czy nie ..., to już inna sprawa. 

 

Link do oryginału http://web.archive.org/web/20100204083313/http://archiwum.polityka.pl/art/nie-ruszajcie-mitu,391933.html

Nie ruszajcie mitu

 

Archeolodzy podważają same podstawy Biblii. Pan Bóg nie przekazał Mojżeszowi Dekalogu, naród Izraela nigdy nie był w egipskiej niewoli, mury Jerycha nie rozpadły się na dźwięk trąb, bo Jerycho było miastem nieobwarowanym, pierwsza monoteistyczna religia nie ma swoich korzeni na Górze Synaj, a wielkie królestwa Dawida i Salomona to legenda dostosowana do potrzeb teologii.

 

Telawiwski dziennik "Ha´aretz" opublikował poważny artykuł znanego archeologa, autora dzieł o historii starożytnego Bliskiego Wschodu, prof. Zeeva Herzoga, który twierdzi, że sto lat badań archeologicznych w Palestynie, Syrii, Egipcie i Mezopotamii nie potwierdza biblijnego opisu wydarzeń. Poważne autorytety z tej dziedziny, archeolodzy i historycy, powiadają niemal jednogłośnie, że w kołach naukowych od dawna dyskutowane są rozbieżności między archeologicznymi wykopaliskami a tekstem Księgi nad Księgami. - Niestety, wokół wniosków, które należałoby wysnuć, panuje ogólna zmowa milczenia - twierdzi prof. Israel Finkelstein z uniwersytetu w Tel Awiwie. - Społeczeństwu trudno jest rozstać się z mitami, które przez liczne pokolenia kształtowały jego światopogląd.

Jednym z najbardziej wiarygodnych źródeł historycznych są egipskie papirusy i inne wykopaliska znad Nilu. Żadne z nich nie wspomina ani niewolniczej pracy Żydów, ani fascynujących dziejów Mojżesza. Starożytni Egipcjanie wspominali jedynie obcych pasterzy, którzy w okresach suszy wędrowali ze swoją trzodą na pastwiska w delcie Nilu. W Księdze Wyjścia znajdujemy szczegółowe sprawozdanie zarówno z pertraktacji Mojżesza z faraonem jak i z wędrówki Izraelitów przez pustynię Synaj, w drodze do Ziemi Obiecanej. Mimo iż archeolodzy brytyjscy, amerykańscy i niemieccy usilnie szukali od połowy XIX stulecia jakichkolwiek śladów tej wędrówki, nie dokopali się niczego. Nie udało się również ustalić, gdzie znajduje się Góra Synaj, na szczycie której Jahwe przekazał Mojżeszowi kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami.

Kiedy więc powstała pierwsza monoteistyczna religia? Tego nikt nie wie. Prof. Zeev Herzog wspomina wykopaliska z XVIII w. przed naszą erą, gdzie odnaleziono starohebrajskie napisy "Jahwe i Oszrat" oraz : "Jahwe i jego Oszrat". Czyżby były to dwa bóstwa, czczone przez ówczesny lud? Herzog wyciąga stąd daleko idący wniosek: wszystko co napisano jest wymysłem autorów tekstu uwiecznionego setki lat później i podporządkowanego ściśle określonej ideologii.

Profesor Herzog nie ma praw wyłączności do tego stwierdzenia. Już pod koniec ubiegłego stulecia powstała w Niemczech szkoła biblijnego krytycyzmu, a jej czołowa postać, Julian Wellhausen, rzuciła wyzwanie ówczesnym archeologom, na ogół ludziom głęboko wierzącym, którzy - jego zdaniem - organizowali wyprawy archeologiczne do Ziemi Świętej głównie po to, aby znaleźć w terenie potwierdzenie prawd, na których opierała się religia chrześcijańska. Wellhausen dowodził, ze zmiennym powodzeniem, że historiografia biblijna sformułowana została dopiero podczas niewoli babilońskiej, a więc po pierwszym wygnaniu Izraelitów z Jerozolimy, za czasów Nabuchodonozora, z początkiem piątego wieku przed naszą erą. Niektórzy współcześni mu badacze dziejów posunęli się jeszcze dalej, pisząc, iż historia Izraelitów, począwszy od Abrahama, Izaaka i Jakuba, nie była niczym innym jak sztuczną rekonstrukcją wydarzeń, która służyć miała założeniom natury teologicznej.

Rzecz zrozumiała, że taka analiza historii musiała spotkać się z ostrym sprzeciwem społecznym. Godziła ona w samą istotę wiary. Żydzi, wciąż jeszcze zamknięci w swoich gettach duchowych, nie brali udziału w tych dysputach. Może wcale o nich nie wiedzieli. Bulwersowały one przede wszystkim fundamentalistów chrześcijańskich. W tym kontekście warto przypomnieć sprawę zwojów odkrytych w 1947 r. w jaskiniach Kumranu nad Morzem Martwym.

Dokumenty spisywane w okresie od trzeciego stulecia p.n.e aż do roku 68 n.e. znalezione zostały przez beduińskiego pasterza i sprzedane izraelskiemu archeologowi Jigalowi Jadinowi, późniejszemu szefowi ekspedycji archeologicznej na Masadę. Przez dziesiątki lat Izraelski Instytut Archeologiczny wzdragał się przed udostępnieniem znalezisk zagranicznym naukowcom. Przyczyna: zapisy dotyczyły, między innymi, życia Jezusa Chrystusa. Wynikało z nich, iż Jezus posiadał starsze rodzeństwo - fakt, który podważałby tezę o Maryi dziewicy.

 

Grono naukowców w Jerozolimie obawiało się, że chrześcijańska opinia publiczna oskarży Żydów o bezczeszczenie postaci Najświętszej Marii Panny. Dopiero w ostatnim dziesięcioleciu publikacje Uniwersytetu w Cincinnati przełamały zmowę milczenia. Ale, podobnie jak teorie Juliana Wellhausena w XIX w. i Zeeva Herzoga u progu trzeciego milenium, teksty te ze zrozumiałych względów nie wzbudziły powszechnego zainteresowania.

Opisy kraju podbitego w ciężkich walkach, prowadzonych z boskiego nakazu, stanowią podstawę ideologii religijno-narodowych osadników na Zachodnim Brzegu: "co nam Bóg nadał nie może być oddane Arabom". Również fundamentalizm chrześcijański podpiera się biblijnymi wersetami i stąd poparcie liderów tego ruchu, udzielane izraelskiej religijnej prawicy. Nic dziwnego, że rozprawa prof. Herzoga wywołała falę głośnych protestów nie w gronie ludzi nauki, lecz przede wszystkim wśród polityków. Bo jeśli Ziemia Obiecana nie została zdobyta w krwawej walce, to skąd się na niej wzięli wyznawcy Jahwe i jakie mają do niej prawo?

Jednym z pierwszych naukowców, którzy próbowali zmierzyć się z wersją biblijną, był niemiecki badacz starożytności Albrecht Alt. Alt opierał swoją krytykę Starego Testamentu na sprzecznościach wykrytych w samej Księdze Jozuego. Herzog twierdzi, że prowadzone przez dziesięciolecia prace wykopaliskowe nie dowiodły istnienia licznych miast warownych, rzekomo zdobytych przez Izraelitów. Jego zdaniem, wszystko co znaleziono to groby i szczątki ceramicznych naczyń, świadczące, iż na terenie dzisiejszego Zachodniego Brzegu i dzisiejszej Jordanii istniały, przypuszczalnie od wczesnej epoki żelaza, setki małych osiedli. Dwaj amerykańscy naukowcy Georg Mandenhall i Norman Gottwald, autorzy tak zwanej teorii socjologicznej, doszli do przekonania, że pierwsi osadnicy na tej ziemi to wieśniacy, potomkowie Kananejczyków, którzy szukali schronienia przed wyzyskiem i okrucieństwem ówczesnych regionalnych władców.

"Wiele lat poszukiwań w Jerychu nie wykryło istnienia murów obronnych, które ponoć rozpadły się na dźwięk trąb", pisze prof. Herzog. "Także dokładny opis zdobycia miasta Ai nie znalazł potwierdzenia w pracach archeologów".

Pierwsza Księga Królewska przedstawia zjednoczone mocarstwo Dawida i Salomona jako apogeum politycznej i militarnej mocy narodu Izraela w czasach starożytnych: "Salomon panował od Rzeki (Eufrat) do kraju Filistynów i do granicy Egiptu". Źródła egipskie natomiast wspominają Izrael tylko raz, w czasie panowania faraona Merneceptaha (1208 p.n.e.), jako małe, lenne państewko. - Co więcej - twierdzi Zeev Herzog - sto pięćdziesiąt lat wykopalisk w Jerozolimie nie przyniosło żadnych dowodów istnienia potężnej stolicy królestwa w okresie wspomnianym w Starym Testamencie. Znane nam wykopaliska potwierdzają istnienie obwarowanej, wielkiej Jerozolimy w 722 r. przed narodzeniem Chrystusa. Wydaje się, że Jerozolima uzyskała swój centralny status dopiero wówczas, po upadku jej północnego rywala Samarii. Pisarze biblijni przypisali ten fakt sytuacji znacznie dawniejszej.

Josi Sarid, izraelski minister edukacji z ramienia lewicowej partii Meretz, polecił szefom departamentu pedagogicznego zbadać treść dysertacji naukowej Zeeva Herzoga. - Jeśli okaże się, że jest to teoria oparta na rzetelnych badaniach, dobrze, aby znalazła się w podręcznikach licealnych. Młodzież winna poznawać wszystkie aspekty naszej historii - mówi minister. Jest jednak wątpliwe, czy pozostali uczestnicy nowej koalicji rządowej, wśród nich ministrowie reprezentujący partie religijne, umożliwią umieszczenie podobnych obrazoburczych teorii w programach szkolnych. W tym jednym wyjątkowym przypadku rabini znajdą chyba społeczne poparcie. Większość Izraelczyków, nawet ateistów, uważa Stary Testament za skałę i opokę swojej narodowej tożsamości. Bo przecież nowoczesne Państwo Izrael nie jest niczym innym jak odrodzoną kontynuacją Dawidowego królestwa. Najlepiej wyraziła to Naomi Szemer, popularna pieśniarka, patriotka, której pieśń o Jerozolimie stała się niemal drugim hymnem Izraela: "Mówią mi, że Biblia jest tylko mitem. Nawet jeśliby tak było, mit ten istotniejszy jest dla nas od wszystkich starych kamieni".





Tak więc dyskusja sprowadza się do poszukiwania odpowiedzi , 

czy moim Rodakom potrzebna jest prawda , czy wystarczy mit ?

Nawet , jeżeli jest to mit narodu wybranego !

W pewnym sensie mamy doczynienia z sytuacją podobną do zaistniałej w czasie upadku międzynarodówki komunistycznej.Aparat partyjny zajęty był transformacją swoich przywilejów.Klasa robotnicza była tylko przeszkodą...Aparat zawodowych funkcjonariuszy najwyższego szczebla kościołów chrześcijanskich jest zaabsorbowany zadaniem znalezienia dla siebie uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwach ludzi wykształconych.Prawda historyczna może być przeszkodą...

                                                        X X X

 

Zapraszam zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/

 

 

KOMENTARZE

  • Cóż...
    Przedstawiony pogląd jest ściśle zbieżny z moimi poglądami a z dodaniem, że jako ideowe ukierunkowanie judaizmu należy uznać apokryficzną Księgę Ezechiela. (Jest istotnie różna od tej biblijnej).

    Jest jednak kwestia, którą przedstawiłem w świątecznych życzeniach: czy my powinniśmy zajmować się meandrami myślenia żydowskich historyków i dowodzeniem racji , czy też powinniśmy studiować własną historię i drogi rozwojowe?
    Jaki wpływ na słowiańskie wiece miał miedziany wąż,którego ponoć kazał odlać Mojżesz?
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:07:40"...czy też powinniśmy studiować własną historię i drogi rozwojowe..."
    Oczywiście , że powinniśmy studiowac nasze dzieje.
    Część naszej historii poprzez wiarę( nawet bezrefleksyjną) dużej liczby Rodaków jest związana z Biblią. Jest to wystarczający fakt , aby przyglądać się sprawie...

    Moim skromnym zdaniem jesteśmy świadkami globalnego zwycięstwa cywilizacji wiedzy...Co nie trudno przelożyć na "VEDY"...,i dalej na "aryjsko-słowianskiej"!!!!
    Można czuć niedosyt z pozycji naszego państwa w tym procesie, ale
    z perspektywy innych narodów sprawy posuwają w dobrym kierunku ...Już nie tak łatwo zmusić ludzi do wierzenia w "nieznane coś"...Przynajmniej tę część , która lubi czytać...
    Uważam, że w przeszłości starożytnych Aryjo-Słowian były wioski biedniejsze i bogatsze, mądrzejsze i mniej mądre...
    Teraz też jest podobnie ..., bo dorośli mężczyźni wybierają mecze piłkarskie a nie dokształcanie się ...Efekty przychodzą później...Często rozczarowujące...
    Czy nie aberacją umysłową jest mieć pretensje do Żydów , że dbają
    o interesy swoich potomków...??? Szkoda , że moi Rodacy nie kochają tak swoich wnuków...
    Pozdrawiam i zyczę w sukcesów
  • @Mind Service 21:32:39
    Masz nadmiar śliny, to pluj na swoim blogu.Coś nie jest warte komentowaniaq , to nie komentuj...
    Masz argumenty , to je przedstaw...
    Kasuję Twój komentarz jako nie wzbogacajacy nowymi informacjami...
    Kościół Katolicki ma własne instytucje , które wypowiadają się w jego imieniu...Nie ma wśród nich departamentu "Mind Service"
  • @zbigniew1108 21:41:13
    Zostaw Zbigniewie komentarz Mendzi Usługowej.
    Nich wisi i dumnie świadczy o "mundrości" autora.
    Potem będzie płakał, że go cenzurują bo on taki "mundry" i "niebezpieczny" :D)))
  • @SpiritoLibero 21:53:33
    Mimo sympatii do Twojej osoby , nie mogę pozwolić na prostackie swawole "'umyslowego serwisanta"...U kilku innych blogerów pokazał na co go stać
    i nie jestem zainteresowany jego "twórczością"....

    Pozdrawiam
  • @zbigniew1108 22:05:55
    Eh... Nie wiem czemu ale się z Tobą zgadzam w 110 % :D)))
  • A tak na temat.
    Już gdzieś to czytałem, zresztą jest wiele publikacji w podobnym duchu. Nie sądzę, żeby żydzi sami na siebie kręcili bat. To w sumie oni najwiecej tracą na demaskowaniu mitów biblijnych. Chrześcijanie mają Ewangelię.

    Dla mnie nie jest najistotniejsze czy Chrystus miał rodzeństwo czy nie. Wierzę w jego Dobrą Nowinę i to mi wystarczy.
  • @
    http://argo.neon24.pl/post/96781,pytanie-zasadnicze




    "Większe znaczenie dla sprawy ma zdanie z Mt 1, 25, które w tłumaczeniu posiadanego przeze mnie wydania Biblii brzmi: „A nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus”. W zdaniu tym użyte są inne wyrazy („nie obcował” zamiast „nie zbliżał się” oraz „dopóki” zamiast „aż”. ) ale sens jest identyczny.
    Po urodzeniu Jezusa Maria była dla Józefa normalną żoną, a więc podejmującą współżycie małżeńskie, co wcale jednak nie oznacza, że musiała mieć więcej dzieci. "

    http://mateusz.pl/pow/020532.htm
  • Religia była iwciąż jeszcze est narzędziem kontroli i wyzysku mas.
    Na szczęście i dzięki Bogu prawda wychodzi na wierzch i coraz mniej ludzi wierzy w bajki.
    Niestety jeszcze idzie to wolno, bo programowanie/ indoktrynacja trwało długo i potrzeba trochę wysiłku i zdrowego rozsądku, aby się otrząsnąć.
    Ale otrząsnąć się warto dla samej prawdy i swej wolności. A to, że cwaniacy nie będą mogli żyć na Twój koszt i nie będziesz tracił czasu i energii jest dodatkową korzyścią.
    Same korzyści. Wiem bo przeszedłem tą drogę.
  • @SpiritoLibero 22:30:37
    Testują co się im bardziej opłaci by nie utracić władzy. Jak zostaną zdemaskowane mity, to wg ich scenariusza, zapanują zamieszki, ludzie póki co nie są bezpieczni, dojdzie do tragedii. A czego potrzebujemy jako wychowani w duchu chrześcijaństwa? Ja wychowana na życiorysie Jezusa opowiadanego przez Franciszkanina. Potrzebujemy prawdziwego Kościoła z obalonymi mitami, ale z prawdą o Jezusie. Chcemy by księża mieli rodziny, a w Kościołach nie odbywały się halucynogenne msze tylko prowadzone były dyskusje filozoficzne, nauki etc. Nauki etyki i filozofii życia z mądrościami wszystkich religii. Tego potrzeba, normalności, a jeśli ktoś spodziewa się normalności od eskimosów to życzę mu powodzenia na Syzyfowej drodze.
  • @NUS 09:26:47
    To nieprawda,co Pan napisał.

    Religia jest społecznym spoiwem, gdzie kultywowane są zasady społecznego współżycia, a których gwarantem jest Stwórca (nie ma znaczenia pod jaką postacią, czy postaciami).

    Dopiero religia narzucona na zasadzie "czyja władza,tego religia" - stwarza problemy.

    Taki władca chce nadać walory Prawa Bożego swoim zarządzeniom. I stąd bierze się dysharmonia społeczna.

    Czy nauka Chrystusa zapisana w Ewangeliach, jest sprzeczna z obyczajami jakie u nas powstały?
    Nie sądzę.
    Ale wszelkie odchodzenie od tej nauki - winno być piętnowane.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:41:28
    "To nieprawda,co Pan napisał."

    Co najwyżej może Pan napisać że nie zgadza się Pan z moją opinią lub moją prawdą.
    Bo moja prawda może być inna niż Pana.
    Przy okazji jak już się Pan nie zgadza to wypadało by odnieść się konkretnie i uzasadnić swoją prawdę.
    Bo Pana stwierdzenia nijak nie mają się do tego co ja napisałem.
  • @zbigniew1108 22:05:55
    Czy moim Rodakom potrzebna jest prawda czy wystarczy mit?


    Odpowiedź jest zapisana w Konstytucji III RP – „MIT o równowadze trójki” art. 10. pkt. 1.


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mit
  • @NUS 10:17:07
    Nieprawdą jest ogólne stwierdzenie odnośnie religii.
    I to dotyczyło pańskiego komentarza.
  • Dziękuję za wszystkie komentarze...udało się uniknąć zbędnych emocji...
    Pytanie postawione w tytule, jest dla nas, według mnie, intelektualnym wyzwaniem...
    Odpowiedzi na nie wyznaczają praktykę naszego życia wspólnotowego...

    Każda indywidualna odpowiedź może być ( tak jak u mnie lub NUS-a "... Wiem bo przeszedłem tą drogę..." ) związana z momentami osobistych rozterek, samotności duchowej lub niezrozumienia przez najbliższych...

    Dążenie do prawdy czy konsumpcja mitów egipskich,greckich,rzymskich, żydowskich,babilońskich,chińskich,hinduskich....???

    "A, ja myśle, ze panowie
    duza by juz mogli mieć,
    ino oni nie chcom chcieć!”
  • @zbigniew1108
    Tytułowe pytanie:
    "Czy moim Rodakom potrzebna jest prawda czy wystarczy mit?"

    Jest NIEMĄDRE - dlatego że nie precyzuje - do CZEGO ? Do czego konkretnie (!) ma wystarczać ta prawda lub mit. Tego to już Pan nie sprecyzował? Dlaczego ?

    //"A, ja myśle, ze panowie
    duza by juz mogli mieć,
    ino oni nie chcom chcieć!”//

    ...a Pan zbigniew1108 , jest za "mieć"(?) czy za "być" - w swej tfurczości/?
  • @tfur-ja 17:58:48
    Tam gdzie mit jest prawdą, musi wystarczyć żywym organizmom:)
  • @tfur-ja 17:58:48"... Do czego konkretnie (!) ma wystarczać ta prawda lub mit. ..."
    Zastanawiam się , jak odpowiedzieć, aby zostać zrozumiany...
    I doszedłem do wniosku , że Panu-tfur-ja nie chodzi o brak precyzji, gdyż ten długi post w sposób jednoznaczny wyjaśnia o jakich mitach i do czego wykorzystywanych myślałem...

    Może i niemądre są pytania, może niemądre są odpowiedzi innych komentatorów, może zycie jest niemądre ...ale cieszę się , że gościłem mądrego użytkownika NEon24
  • @zbigniew1108 21:20:24 - uciekam z portalu pomalutku systematycznie
    //..ale cieszę się , że gościłem mądrego użytkownika NEon24//

    no, jak dla mnie - to zbytek łaski. Pana zbigniewa 11o8 - łaski.
    Aa co z tym pytaniem (?): - "..a Pan zbigniew1108 , jest za "mieć"(?) czy za "być" - w swej tfurczości/?
  • @tfur-ja 21:50:42
    Jestem za jednoczesnym być i mieć ... ciało i ducha...i przeszlość
    i przyszłość...
  • @zbigniew1108 21:57:34
    w tfurczości?
  • A tu jest prawda
    http://archeologiabiblijna.wordpress.com/
  • Związki między archeologią a Biblią nie zawsze są oczywiste
    , jednak czasem łopata archeologa ujawnia dowody, które w nadzwyczaj bezpośredni sposób potwierdzają prawdomówność Księgi Ksiąg.

    Takimi dowodami są dwa małe odciski pieczęci pochodzące sprzed 2600 lat, które odkryła izraelska archeolog Eilat Mazar w Jerozolimie w roku 2005. Potwierdzają one historyczność dwóch urzędników królewskich, którzy według księgi Jeremiasza mieli wystąpić przeciw temu prorokowi tuż przed zburzeniem Jerozolimy przez Babilończyków.

    Obecnie dwie odnalezione pieczęcie z imionami prześladowców Jeremiasza, a także inne znaleziska z Miasta Dawida, można oglądać na wystawie w audytorium College’u Herberta Armstronga w Edmond (Oklahoma, USA). Wystawa będzie czynna do 16 stycznia 2013 [edit - przedłużono do października 2013].

    Pierwszą pieczęć Eilat Mazar odnalazła podczas wykopalisk w 2005 roku w części starożytnej Jerozolimy znanej jako Miasto Dawida. Mazar rozpoczynała właśnie sezon prac w ruinach budowli, które uważa za Pałac króla Dawida, gdy natknęła się na jednocentymetrowy gliniany odcisk pieczęci (tak zwaną bullę), na której widniał hebrajski napis z imieniem “Jehuchal ben Szelemijahu”, czyli po polsku “Jehuchal [lub Juchal], syn Szelemiasza”.

    gedaliaszNa drugą pieczęć Eilat Mazar natrafiła zaledwie kilka metrów dalej badając tak zwaną Północną Wieżę Nehemiasza. W warstwie archeologicznej pochodzącej z okresu Pierwszej Świątyni, więc sprzed zburzenia Jerozolimy przez Nabuchodonozora, znalazła odcisk pieczęci noszącej imię „Gedaljahu ben Paszchur”, czyli „Gedaliasz, syn Paszchura”.

    Ci dwaj mężczyźni wymienieni są w jednym miejscu w biblijnej księdze Jeremiasza. Byli to dwaj z książąt Judy, którzy zwrócili się do króla Sedekiasza, ostatniego władcy z dynastii Dawida w Jerozolimie, o uwięzienie i skazanie na śmierć proroka Jeremiasza. Nie podobało im się orędzie proroka, który zapowiadał zdobycie Jerozolimy przez Babilończyków i zagładę królestwa Judy. Król Sedekiasz uwięził Jeremiasza w cysternie, lecz na szczęście prorok nie stracił życia.

    Wydarzenia te opisuje księga Jeremiasza rozdział 38. W wersecie 1 można przeczytać: “Lecz Szefatiasz, syn Mattana, i Gedaliasz, syn Paszchura, i Juchal, syn Szelemiasza, i Paszchur, syn Malkiasza, usłyszeli o słowach, które wypowiedział Jeremiasz do całego ludu”.

    Archeologia potwierdziła zatem historyczność dwóch z wymienionych powyżej urzędników – Gedaliasza i Juchala.

    Warto jednak wspomnieć, że nie są to jedyne postacie biblijne z okresu Pierwszej Świątyni, których autentyczność potwierdzają źródła epigraficzne odczytane z pieczęci.

    Sporo imion znanych z Biblii znajduje się na 51 odciskach pieczęci, które odkopał Yigal Shiloh w latach 80-tych również w Mieście Dawida. Wśród nich są członkowie rodu Szafana, wpływowej rodziny sekretarzy królewskich. Na przykład znaleziono pieczęć “Gemariasza, syna Szafana”, również znanego z księgi Jeremiasza. W odróżnieniu jednak od tamtych dwóch urzędników, Gemariasz i jego syn Michajasz popierali proroka Jeremiasza (por. Jer. 36:10, 11).
    http://archeologiabiblijna.wordpress.com/2012/12/16/dwie-pieczecie-ktore-potwierdzaja-ksiege-jeremiasza/#more-1525
  • I jeszczo raz, jeszczo mnoga, mnoga raz:
    http://zdzich.neon24.pl/post/103648,stary-i-nowy-testament

    A jesli chodzi o tradycje, to tyle:

    http://www.youtube.com/watch?v=OMeWw49Z2sM
  • DZIEWICTWO I WYJĄTKOWOŚĆ MARYI, KRÓLOWEJ NASZEJ...
    Kto powtarza kłamstwa przeciwko Naszej Polskiej Królowej - ten sam sobie szkodzi. Aniołowie Boży, na skinienie Naszej Pani będący - Z PRZYJEMNOŚCIĄ wykończą każdego takiego ktosia tak jak to onegdaj zrobiły 13-go lipca 2008 z pewnym profesorem, podczas pamiętnej pielgrzymki Rodziny Radio Maryja.
    Ja ostrzegam. Nie idźcie tą drogą.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031