Gorące tematy: Powstanie Warszawskie Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
868 postów 3673 komentarze

Życie Moje i Nasze

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

....Dlaczego STAROŻYTNI BOGOWIE byli tacy skryci?....

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka dni temu czytałem dyskusję o Biblii, stworzeniu człowieka, duchach , gigantach,potopie....

 

  • Szukając w internecie materiałów na ten temat znalazłem książkę LATAJĄCE WĘŻE I SMOKI R. A. Boulay ©1990, której fragment zamieszczam poniżej. 

  • Główną różnicą w stosunku do obowiązującej w oficjalnym świecie religii objawionych jest uznawanie przez autora książki  owych "duchowych bogów" za zupełnie cielesne byty...

  • Można zastanawiać się nad trafnością tłumaczenia , czy słowo "gady" to rzeczywiście gady w naszym rozumieniu , czy raczej  synonim dzisiejszego użycia w sensie "gadzina , ohyda"...

  • Po przeczytaniu tej książki można inaczej spojrzeć  na fakt podkreślania w "Wyznaniu Wiary" większości naszych Rodaków , że Jezus jest "...zrodzony a nie stworzony...". 

  • Zdjęcia są dodane z bloga http://antymaterialny.neon24.pl/post/108898,spisek-cz-1



  • """'.......DLACZEGO STAROŻYTNI BOGOWIE BYLI TACY SKRYCI?
    Literatura i mitologia starożytnych kultur pełna jest doniesień o smokach, latających wężach i innych skrzydlatych gadach. Kim wobec tego były owe latające, ogniem ziejące stwory, które, jak wszystko na to wskazuje, współistniały z wczesnym Człowiekiem, czasem jako jego dobroczyńca, przeważnie jednak jako jego dręczyciel?


    Może były one po prostu bajkowymi postaciami, wytworami płodnej wyobraźni Człowieka. Z drugiej strony, jest możliwe, że przedstawiały one coś innego - były przypomnieniem dramatycznych wydarzeń tak silnie niepokojących i głęboko zakorzenionych w jego przeszłości, że wiedza o ich prawdziwej naturze była podświadomie tuszowana i przywoływana jedynie w sensie alegorycznym.
    Znaczna liczba cywilizacji tego świata upatruje swoje pochodzenie od takich właśnie smokopodobnych gadów lub latających węży. W większości przypadków, przyznaje im się dostarczanie zdobyczy cywilizacyjnych Ludzkości. A bardzo często są one opisywane jako
    jego właściwy stwórca.
    Starożytny człowiek przedstawiał te stworzenia jako istoty nadprzyrodzone lub bogów, którzy potrafili bez trudu przemierzać podniebne szlaki w swych "ognistych powozach" lub "niebiańskich łodziach." Żyli oni zwykle w "niebieskim domostwie", z którego często
    zstępowali, by ingerować w sprawy Człowieka.
    Najwcześniejsza i najważniejsza z kultur, z Mezopotamii, była prawdopodobnie założona przez takich właśnie weżopodobnych bogów. Kolonizacja tej planety przez te istoty jest opisana w jednym z najbardziej dramatycznych i znaczących dokumentów starożytności. Jest nim tak zwana Lista Królów Sumeryjskich.
    Datowany na Trzecie Millenium pne, dokument ten przedstawia sukcesję Królów Sumeru oraz ich następców, długość ich panowania od, co było dla Sumerów, początku czasu, kiedy to ich protoplaści przybyli tam "zstępując" na Ziemię, aby założyć swoje miasta na aluwialnej
    nizinie Mezopotamii. Owym Proto-Sumerom, zwanych przez siebie Anunnaki, przyznaje się ustanowienie zachodniej, jeśli nie światowej, cywilizacji.
    Dosyć zaskakujące jest też, jak znaczną ilością danych dysponujemy na temat tych wczesnych cywilizacji - Sumeryjskiej, którą później zastąpily kultury Akkadyjska i Babilońska. Z licznych tabliczek glinianych, monumentów oraz znalezisk odkopanych ostatnio, jest możliwe odtworzenie wydarzeń, które miały miejsce we wczesnych dniach
    Ludzkości.
    Jest również olbrzymia ilość informacji, która pochodzi z tego samego źródła, jednak została poddana interpretacji religijnej w transmisji kanałami kaznodziejskimi. To z tego właśnie ogromnego zbioru starożytnych źródeł wzięły się wątki Starego Testamentu.
    Z kombinacji tych świeckich i religijnych starożytnych źródeł jest możliwe poskładanie w całość historii naszego pochodzenia, które bierze się
    z przybycia kosmicznych wężo-bogów, czy też astronautów, którzy skolonizowali Ziemię wiele eonów temu.
    Stąd dowiadujemy się, że nasi przodkowie zaczęli kolonię na Ziemi, aby zdobyć metale dla swojej rodzimej planety. W celu przetworzenia i transportu tych metali drogą powietrzną na orbitujący statek macierzysty, zbudowali pięć miast-ośrodków przemysłowych w
    Mezopotamii. Jedno z nich było centrum lotów kosmicznych.
    Lud sumeryjski zwał tych "bogów" Anunnaki, czyli dosłownie synowie Ana, ich głównego boga i przywódcy. Anunnaki byli rasą kosmitów.
    W rzeczywistości byli rasą myślących gadów. Potrzebna im była tania siła robocza i dlatego też stworzyli prymitywnego człowieka.
    Poprzez skojarzenie cech rodzimej człekokształtnej małpy lub człowieka Neandertalskiego, z własną gadzią naturą, wyprodukowali "Adama" ze Starego Testamentu. Ów Adam był półczłowiekiem
    pół-gadem, ale ponieważ był klonem, nie mógł się rozmnażać.
    W miarę jak warunki na Ziemi zaczęły się zmieniać i klimat stawał się suchszy, stało się niezbędne zmodyfikowanie Adama, by go lepiej przystosować do zmiennego klimatu. Homo Saurus został więc poprawiony i dano mu więcej cech ssaków. Był to ów biblijny "Upadek
    Człowieka", kiedy to Adam osiągnął "wiedzę", czyli zdolność reprodukcji seksualnej.
    W wyniku tych genetycznych modyfikacji, Człowiek stracił większość ze swego gadziego wyglądu i natury - gładką, błyszczącą skórę okrytą łuską. Zyskał cechy ssaków - skórę miękką i rozciągliwą, włosy na ciele, potrzebę pocenia się, a także zdolność powoływania na
    świat żywego potomstwa. Już nie biegał po świecie nago. Od tej pory musiał nosić ubranie dla komfortu i ochrony. Jakby na niego nie patrzeć, był on teraz Homo Sapiens. Człowiek współczesny lub Człowiek z Cro-Magnon pojawił się na scenie.
    Człowiek wkrótce zaludnił Ziemię jako niewolnik swych gadzich panów. Astronauci, którzy wylądowali na Ziemi, boleśnie doświadczali ludzi oraz płodzili potomstwo z córkami Człowieka. Znani w Piśmie Świętym jako Nefilim, nie tylko produkowali oni mieszane potomstwo, ale również przeprowadzali ryzykowne eksperymenty genetyczne, które dostarczały wielu monstrualnych form życia.



    Dla Człowieka był to czas ciężkiej próby, bowiem wtedy był on dosłownie pożywieniem bogów. Nastały czasy biblijnych patriarchów oraz sumeryjskich bogów i królów.
    Ten gwałtowny okres na Ziemi został nagle przerwany przez nadejście globalnej katastrofy naturalnej, znanej jako Potop. Na ten czas bogowie schronili się na swym statku kosmicznym, pozostawiając na łasce losu swój wpół-boski przychówek, by został zgładzony wraz z Ludzkością w powodzi świata. Kiedy woda opadła zstąpili ponownie, by wznieść nowe miasta na nizinach Mezopotamii. I znów, poprzez kojarzenie się z Ludzkością, wyprodukowali rasę na wpół boskich istot, aby
    rządziły ich imperium na Ziemi. Tym razem dodatkowo ustanowili rasę bogów-wojowników na ziemiach Lewantu. Potomkowie Nefilim, ale teraz znani jako Rephaim, barbarzyńskie to plemię dręczyło ludzką społeczność przez tysiące lat, a zagrożenie z ich strony zostałowyeliminowane dopiero w pierwszym tysiącleciu pne.
    W starożytnej Mezopotamii, bogowie rezydowali w świątyni na szczycie zigguratu, czyli piramidy schodkowej wznoszącej się nad nizinami, znajdowali tam schronienie przed tłumem, a dostęp do nich mieli tylko nieliczni zaufani kapłani. Tutaj, na osobności spożywali posiłki, otoczeni zasłonami tak, by nawet usługujący im kapłani nie mogli widzieć jak jedzą. Ciekawe, czy to ich maniery przy stole były takie dziwaczne, że musieli się z nimi ukrywać nawet przed służbą, czy może było to jednak coś bardziej grzesznego?
    W Starym Testamencie, ta przemożna potrzeba prywatności jest także zauważalna. Podczas zdarzenia znanego powszechnie jako Exodus, bóstwo mieszkało w namiocie i nigdy się nie pokazywało, ani też nie spożywało publicznie posiłków. Mojżesz otrzymywał konkretne
    polecenia jak przygotowywać jedzenie, które trzymane było na ogniu blisko kwatery bóstwa, tak by mogło ono sobie coś w samotności przekąsić.
    Ludzie mieli zakaz oglądania go. Mojżesz miał przez swego Boga zapowiedziane wyraźnie: "Nie możesz widzieć mojej twarzy, albowiem człowiek nie może mnie widzieć i pozostać żywy". Ów zakaz bycia oglądanym przez ludzi jest doprowadzony w Piśmie Świętym do
    ekstremum. Stało się to przykazaniem, by nie sporządzać "wizerunku", albo podobizny bóstwa.
    Tak oto Człowiek został pozbawiony nie tylko możliwości widzenia swego boga, ale nawet sporządzania jego wizerunku na podstawie swoich myśli o nim. Dlaczego aż takie tabu zostało z tego zrobione? A może to jego aparycja była tak dziwaczna i odrzucająca, że musiała pozostawać w ukryciu przed człowiekiem? Ktoś mógłby wnioskować logicznie, iż
    jeśli bóstwa były tak doskonale wyższe i wspaniałe, jak to podaje Pismo Święte, to dawałoby im satysfakcję i sprawiało przyjemność zezwolić człowiekowi widzieć i kopiować swą wspaniałość!
    A tymczasem tylko nieliczni uprzywilejowani mieli zezwolenie, aby jedynie zbliżyć się do bóstw. W Mezopotamii istnieli pół-bogowie, czyli potomstwo powstałe ze skojarzenia boga lub bogini z ludźmi. Tworzyli oni arystokrację i byli zaufanymi bogów do spełniania ich życzeń, jak również ich ochrony przed Ludzkością. Nawet ci pół-bogowie, czy też "odmieńcy", jak byli nazywani, mieli cokolwiek dziwny wygląd prawdopodobnie posiadali pewne cechy gadzie. Osławiony Gilgamesz, na przykład, miał coś odmiennego w swej aparycji co wyróżniało go spośród normalnych mężczyzn. Biblijni patriarchowie także mieli
    coś niezwykłego w swoim wyglądzie, jak widać po irracjonalnym zachowaniu się Noego, gdy go jego synowie zobaczyli nagiego.
    Według podania w starożytnym Babilonie, jak donosi Berossus, babiloński kapłan piszący w Atenach w trzecim stuleciu pne, pochodzenie Człowieka można wywieść od niejakich Oannów, stworzeń wodnych, które wyszły z Zatoki Perskiej, by nauczyć Człowieka sztuki cywilizacji.
    Berossus zwał ich "annedoti", co z Greki tłumaczy się jako "odrażający". Odnosi się on do nich również jako "musarus", czyli"potwór". Tak oto babilońskie podanie odpłaca się za założenie cywilizacji istocie, którą uważano za odrażającego potwora.
    Gdyby to podanie było zmyślone, bardziej normalnym podejściem byłoby gloryfikowanie tych istot jako wspaniałych bogów czy herosów. A tak, fakt, że zdecydowali się opisywać swych przodków w ten sposób potwierdza tylko autentyczność tego świadectwa.
    Gadzia aparycja biblijnych bogów była dobrze strzeżoną tajemnicą i tylko z rzadka można dostrzec w Starym Testamencie, jak na przykład oczywista cześć oddawana "serafowi" czyli "brązowemu wężowi" podczas wydarzeń Exodusu. Jest więcej takich odniesień, wiele z nich
    wyrazistych, w masie literatury religijnej, na którą składają się księgi Starego Testamentu. Obecnie przyznaje się, iż Stary Testament przeszedł znaczne przeróbki edytorskie przez kapłańskich skrybów. Jednakże tam w literaturze religijnej, gdzie uniknęła ona ich ciężkiej ręki, widzi się inny obraz.
    W Haggadah, źródle żydowskiej legendy i przekazie ustnym, jest powiedziane, iż Adam i Ewa stracili swą "błyszczącą i rogowatą powłokę" jako wynik spożycia zakazanego owocu.
    Gnostycy, konkurenci wczesnych chrześcijan wyciągnęli wniosek, że w wyniku spożycia zakazanego owocu, Adam i Ewa zdobyli wiedzę, częścią której było zdanie sobie sprawy, że ich stwórcy mieli kształty "bestii".
    Smutnym faktem jest, że stworzyliśmy Boga na podobieństwo swoje, a nie odwrotnie. Tak oto ukryliśmy prawdę o naszych stwórcach.
    Większość światowych mitologii i religii odnosi się do swych przodków jako do latających węży lub smoków, które przyniosły sztuki i rzemiosła cywilizacji ludzkiej. Najstarsze chińskie księgi, tajemnicze "Yih King", podają, że starożytna bogini Nu Kua [Komentarz:
    lingwistyczne porównanie z Ninkhursag.], która stworzyła pierwszych ludzi, była smokiem.Wcześni chińscy cesarze twierdzili, że byli potomkami tej smoczej bogini.Najstarsze i najsłynniejsze z hinduskiej klasyki: "Ramayana" i "Mahabharata", mówią o stosunku seksualnym wczesnego człowieka z wężami-bogami, którzy byli również jego przodkami.
    Mitologie Ameryki Środkowej i Afryki mówią o latających wężach i smoczo-podobnych istotach zeszłych z niebios, by ich uczyć podstaw cywilizacji.
    Smoki i latające węże, które tak są żywe w starożytnej mitologii były właściwie jaszczurami na dużych nogach, które posiadały ponadto zdolność podróżowania w swoich statkach powietrznych. W jak inny sposób mogli starożytni przedstawiać ten fakt, jeśli nie przez
    doprawianie im skrzydeł? Nawet ze Starego Testamentu wynika, że wąż w Ogrodzie Edenu był jaszczurem czyli gadem, bo jeśli stracił swe ręce i nogi w wyniku Upadku Człowieka, to logicznie rzecz biorąc
    musiał on uprzednio być nożnym wężem czy gadem...."""

     

  • xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

  • Zapraszam zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/

KOMENTARZE

  • @
    Pewne informacje są tu przekazane; czy są to baśnie, czy przekaz?

    Trudno jednoznacznie wskazać. Są słowa Chrystusa o "żmijowym plemieniu". Jest też bardzo dużo innych informacji,które wskazują na zbliżony przedstawionemu pogląd na rzeczywistość.

    Myślę jednak, że winniśmy kierować się własną drogą rozwojową, bo jeśli nawet historia jest prawdziwa, to naszym celem jest osiągnięcie innego poziomu świadomości.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:48:32"....winniśmy kierować się własną drogą rozwojową,
    bo jeśli nawet historia jest prawdziwa, to naszym celem jest osiągnięcie innego poziomu świadomości...."

    Pełna zgoda, tylko trzeba wiedzieć , co to jest własna droga...
    Na ile jest ona własna ?
    Zbyt mocno jesteśmy wpychani w drogi rozwoju grup interesów...nie naszych.

    Poznać siebie ...Proste dwa słowa , a jak trudno znaleźć odpowiedź.

    Świadomość wielu ludzi wzrasta , ale czy nie szybciej wrasta liczba osób bezmyślnych, bezrefleksyjnych , żyjących jak osobniki "gadziopodobne", do których można odnieść słowa :
    ".... To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy,
    Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy....."
    [Jan van Helsing \"Ręce precz od tej książki\"]

    Lenistwo umysłowe jest porażające...Czy nie ma jakieś cząstki prawdy
    w powyższych słowach anonimowego Iluminata ?

    Umiejętność logicznego myślenia ((((rozróżnianie dobra od zła))) posiedliśmy podobno w "raju" i jak ją wykorzystujemy ?
    Dumna nazwa homo sapiens ....dla wszystkich czy tylko "wybranych" ?
  • @Antymaterialny 13:49:17
    Zdjęcia opisałem jako pochodzące z Twojego bloga...
    I zamieściłem , je jako ilustracje do treści zacytowanego fragmentu...

    To, że ukazał się po Twoim wpisie , nie jest przypadkiem. ponieważ książkę tę przeczytałem kilka dni temu, a Twój wpis uznałem jako dobre miejsce do jej zarekomendowania...

    O tyle uznaję , że ma sens ta publikacja , że moi rodacy dyskutują o biblijnych wydarzeniach a nie wiedzą na jakim poziomie są dyskusje w innych krajach...
  • @Antymaterialny 13:55:33Dziwi mnie również, że nie mogę ocenić Twojego wpisu na blogu
    Przecież oceniłeś !?
  • ---------- latający wąż --po drugiej stronie - wiedzy
    http://www.sztukaperu.com/legendy,39.html
  • Kosmiczne wrota - Star Gate
    http://popotopie.blogspot.com/2013/09/kosmiczne-wrota-star-gate-przedpotopowe.html
  • @
    niestety cały ten materiał to spekulacje , a jeśli ktoś zna książki Sitchina i podziela jego przemyślenia , to trudno mu przyjąć ,że jakieś latające gady w swych kosmicznych pojazdach dotarły do Ziemi i tu sobie stworzyły człowieka , nie rozumiem po co w ogóle komplikować te spekulacje wprowadzając dodatkowo jakieś potwory . Zakładając ,że Sitchin ma rację i człowiek został drogą genetycznych manipulacji ukształtowany na obraz swych twórców , to siłą rzeczy nie mogą to być jakieś węże czy smoki ale osobniki przypominające w swym kształcie samego człowieka
  • @Antymaterialny 13:49:17
    "Jeśli używasz fotografii wskazane byłoby wiedzieć skąd pochodzą, czego dotyczą, jak się nazywają
    Czy wiesz??"


    A Ty wiesz?
    Dlaczego Ty nie podpisujesz swoich zdjec u siebie ?

    Tak przy okazji Anty Materio,

    Jeszcze niedawno pisales ze zrobienie Jezusa bogiem jest czescia wielkiego planu zwiedzenia, to sa Twoje slowa...

    A teraz NAGLE, piszesz ze Jezus jest Bogiem...

    Skad taka nagla i ktoras juz z kolei zmiana w tym co glosisz?

    : )
  • @Talbot 15:45:36
    Talbot, kosmiczne wrota sa nie pomysli takich jak baska i Anty MATERIA, chociaz sam celowo wybral sobie nicka ktory pochodzi li tylko ' z ludzkiego bajania' w ktorym nie warto pokladac zadnego zaufania...

    Oczywiscie Gwizdnymi wrotami jest wielka piramida z Gizy, tak jak Ziggurat, znany z biblia pod nazwa wiezy Babel i tak ajk przy uzyciu innej tehchnologi, obecnie, LHC.
  • @puuuq 16:59:49
    "niestety cały ten materiał to spekulacje , a jeśli ktoś zna książki Sitchina i podziela jego przemyślenia , to trudno mu przyjąć ,że jakieś latające gady w swych kosmicznych pojazdach dotarły do Ziemi i tu sobie stworzyły człowieka , nie rozumiem po co w ogóle komplikować te spekulacje wprowadzając dodatkowo jakieś potwory"


    Bo te 'gady' nie zawdzieczaja swojej nazwy z racji swojego wygladu, tylko jest to symboliczna nazwa na istoty ktore pochodza z kosmosu.
    Jestesmy zlokalizowani z planeta ziemia w jednym z ramion naszej Galaktyki.
    A z perspektywy obserwatora na ziemi, to ramie ktore widzimy noca nie bylo nazywane tylko rzeka czy tak ajak obecnie droga mleczna ale bylo tez nazywane wezem jedzacym swoj ogon.
    Stad najprawdopodobniej nazwa na istoty z kosmosu, 'gady' miedzyinnymi, bo pochodza z 'kosmicznego weza'.Waz jest gadem.
  • @puuuq 16:59:49
    Ja zwracam uwagę głownie na to , że o bogach biblijnych można myśleć jako o bytach cielesnych...Czy są potwornie brzydcy czy ładni , jest to zagadnienie wtórne...
    Wyciąganie zbyt dalekich wniosków z tłumaczenia słowa "gady -węże", może być podobnie trafne jak wyciąganie wniosków z polskiego słowa "kutas" rozumianego w XVIII wieku i dzisiaj...A to tylko trzy wieki...

    Pozdrawiam

    Ps.polecam całą książkę ...
  • @eonmark 18:28:09
    W Czechach też można spotkać Gwiezdne Wrota. Są zielone i mają naklejkę z napisem "Absint". Spróbuj. Przyjmujesz flakonik i zwiedzasz różniste galaktyki.
    pozdrawiam
  • --------- zawsze ciekawiła mnie -nie chrześcijańskia wiedza
    http://wszechocean.blogspot.com/2011/11/eldorado-miasto-z-tarapalanda.html
  • @ratus 19:18:22
    --ABSYNT napój bohemy europejskiej przełomu XIX -XX W

    ----nie trzeba jechać do Czech -ZRÓB SOBIE SAM :)) -piołun zalej wódką , odczekaj 14 dni przecedz -i i i i ODJAZD :)) jak po grzybkach :)
  • @eonmark 18:28:09
    http://youtu.be/AqGSBgE9DKQ
  • @Talbot 20:15:14
    Shape shifting reptilianow to moim zdaniem bajeczki potrzebne by temat osmieszac.

    Wyglada jednak na to ze ONI sa wsrod nas.
  • @ninanonimowa 19:43:44
    W Czechach jest na legalu. Ma 70 decybeli i wypala fornir na stole. Miodzio!
    pozdrawiam
  • @ratus 19:18:22
    Sa I tacy jak Ty, specjalizujacy sie w osmieszaniu tego czego nie rozumieja nie majac podstawowej wiedzy.
  • @Antymaterialny 18:30:09
    Antymaterialny,
    Musisz byc dzisiaj z siebie dumny.
    Skasowales kilkadziesiat moich postow na swoim blogu dzisiaj.
    Doslownie czatowales na kazdy nastepny by jak tylko sie pojawi usunac to co zakwalifikowales jako bzdury.
    Zamiast zapraszac ludzi do dyskusji pod swoim postem lepiej zaloz bractwo zrzeszajace jednomyslnych czlonkow.
    Na wstepie polecam po obserwacji twoich posuniec, jakies testy na jednomyslnosc ideologiczne I jakis akt stwirdzajacy lojalnosc wobec wyznawanych tez.

    Ach ta milosc do prawdy I swiecenia po dachach.

    Gratulacje : )

    U mnie zostales naczelnym cenzorem NE.
  • Potrzeba wywołania lęku
    Na pytanie postawione w temacie notki można odpowiedzieć w zupełnie inny sposób niż przez ich odrażające (jaszczurcze) oblicze. Jeżeli rodzaj ludzki został stworzony przez przybyszów z kosmosu (Epos Atrahasis) z udziałem ich materiału genetycznego, to bardzo możliwe, że ich wygląd niewiele odbiegał od naszego (na obraz i podobieństwo). Myślę że pies został pogrzebany w innym miejscu. Kiedy popatrzymy na strukturę społeczeństwa, jaka została nam w spadku po dawnych kulturach, to wyraźnie widać że jej kształt odzwierciedla zarys piramidy - zawężające się grono osób o coraz większym zakresie władzy. Skoro, jak piszą starożytni, zostaliśmy stworzeni do ciężkiej roboty na rzecz bogów, a jednocześnie posiadamy pewne ich przymioty (potencjał) odziedziczone w genach, to nie ulega wątpliwości, że w pewnych warunkach możemy stać się im równi. Taki rozwój sytuacji oczywiście nie mógł mieć miejsca, bo kto odwalałby czarną robotę - nie do tego zostaliśmy stworzeni. Dlatego należało rodzaj ludzki objąć ścisłą kontrolą, wprowadzić ograniczenia i dbać aby żadna owca w ludzkim stadzie nie dostrzegła kim jest w istocie. Do tego celu, oprócz hierarchicznej struktury społecznej dodano pojęcie religii a wraz z nim lęk przed karą bożą. Nic tak człowieka nie zniewala jak lęk przed nieznanym, więc "bogowie" ukryli swoje oblicze przed nami - no bo jak tu bać się boga, który wygląda tak samo jak my? Śmiem twierdzić, że wszystkie "święte" księgi zostały napisany w tym celu. Czy to stary testament czy taka Mahabharata (przyznaję że innych nie czytałem), wszędzie groźby za nieposłuszeństwo bożej woli. Wszędzie też skutek tego jest podobny - powszechny lęk i co za tym idzie agresja oraz tarzanie się w pyle miałkości.
    Inne legendy mówią że wśród bogów zdarzali się odszczepieńcy, którzy współczując doli ziemian, wyłamywali się z szyku bogów i potajemnie przekazywali ludziom boskie tajemnice (jeden z nich został nawet za to przykuty do skał Kaukazu). Możliwe że był wśród nich taki, który powiedział: "Nie lękajcie się".
    Kiedy ogląda się rekonstrukcje starych miast, od razu rzuca się w oczy siedziba władcy oraz ośrodek kultu - dominują wielkością i wspaniałością konstrukcji. Jednak w tym schemacie zdarzył się wyjątek. W XX wieku archeolodzy dokopali się do miast Doliny Indusu. Kultura, która stworzyła te ośrodki bardzo dbała o dobrobyt obywateli - każda rodzina posiadała dom z doprowadzoną bieżącą wodą, ulice były wybrukowane z rozbudowanym systemem kanalizacji a spichlerza bardzo obszerne. jednak zamiast wielkiej świątyni i pałacu króla w miastach tych odkopano... wielki basen publiczny. Wygląda na to że jednak zdarzały się wyjątki. Jak to możliwe aby taki system trwał tak długo (ładnych parę tysięcy lat)? skoro bogowie zazdrośnie dbali o własny interes. Dopóki ludzie z racji możliwości komunikacyjnych byli przywiązani do swojego regionu, taka cywilizacja mogła spokojnie sobie istnieć, nie rozsiewając szkodliwych idei po świecie. Jednak jak tylko ludzkość zaczęła odwiedzać sąsiednie kontynenty i zaraza egalitaryzmu mogła sie roznieść po świecie, kulturę Doliny Indusu spotkała nagła tragedia. Archeologowie odkopali dziwne ślady - szkielety ludzkie rozrzucone bezładnie po całej osadzie, wykazujące podwyższony poziom promieniowania oraz grudki stopionego piasku - wypisz wymaluj Sodoma z udziałem broni atomowej jak to już biblijnego opisu wnioskował niejaki Daniken. Kiedy ogląda się makietę Biskupina, uderza jedna rzecz - wszystkie chaty są identyczne. Nie uświadczysz tam wyróżniającego się budynku wodza - nie ma też świątyni. Czyżby uchodźcy z nad Indusu przywędrowali nad Wisłę?
  • @IvanKruk 22:42:55
    Napisales w swoim komentarzu pare cennych uwag.
    Oczywiscie masz racje ze caly ziemski system jest kopia piramidy, zawsze byl I wielu chce zeby tak pozostalo.
    Wielu chce zebysmy byli ich niewolnikami I prubuje psychologicznie wywolac w nas poczucie slusznosci bycia niewolnikiem.
    Owe niwolnictwo wynoszone jest do rangi najwyzszej cnoty.

    Biblia umiejetnie slowami pawla programuje ludzkie umysly na takie niewolnictwo piszac o obowiazku bezwzglednego posluszenstwa wladzy bo kazda wladza na ziemi jest z nadania boga.
    Wypisz wymaluj model starozytnych kultur w ktorych wladcy nazywajac siebie synami bozymi roscili sobie prawo wszelkiego autorytetu a najwyzsza cnota bylo calkowite posluszenstwo.
    Wiec jak taki wladca chcial sobie wykodzystac swoje uprawnienia to bral sobie naprzyklad zone innego czlonka narodu na pierwsza noc albo wysylal tysiace na rzez dla zdobycia nastepnego strategicznego dla jego ziemskich planow skrawka ziemii I lupu jaki ze soba przynosil.

    Kompletny nielogizm wyplywajacy z wielu biblijnych nakazow nie razi wielu poszukiwaczy prawdy.
    Maja to w nosie.
    Pawel przyznaje ze klamie, a ci maja to w nosie wyspiewujac peany na czesc boskosci takiej ksiegi.

    Tak jak napisales, swiete ksiegi maja wiele zzdan przed soba postawionych.
    Jedna z nich jest programowac na posluszenstwo ziemskiej wladzy.
    Zdziwienie wiec musi rodzic fakt potepienia hitlerowskich niemcow.
    Czego wyznawcy bibli chca od tych wspanialych ludzi tamtego okresu skoro oni tylko wypelniali biblijny nakaz posluszenstwa wobec wladzy.
    Po co wogole potepiac 'szatana' skoro posluszenstwo wobec niego jest cnota wedlug logiki biblijnej.


    Ludzie nie rozumieja ze zostali na to wszystko zaprogramowani a to co jest oczywiste I do czego sa aluzje w pismach prubuje wielu ignorowac za wszelka cene.

    Fakt ze elohim schowali 'drzewo zycia' przed ludzmi ze strachu przed mozliwoscia stania sie im rownym powinien byc wystarczajaca przeslanka dla ludzkosci z kim mamy do czynienia.
    Z pesnoscia nie z Wszystkowiedzacym Bogiem.
  • @eonmark 00:30:48
    może być tak ,że te wszystkie teorie o odwiedzinach i ingerencji w istniejące już byty na Ziemi w dawnych czasach są funta kłaków warte , można spokojnie odrzucić wizyty jakichś pozaziemskich cywilizacji , sama Ziemia jest wystarczająco stara by kiedyś tam w dalekiej przeszłości sami ludzie osiągnęli poziom wiedzy większy niż dzisiaj , to oni sami osiągnęli status bogów , proszę zwrócić uwagę do czego zdolny jest człowiek w okresie zaledwie ostatnich stu lat , czy podobna sytuacja nie mogła mieć miejsca przed np. 50 tys. lat temu?albo nawet dawniej , mogło być tak ,że ta dawna najbardziej ziemska cywilizacja sama się unicestwiła w jakimś nawet nuklearnym sporze , a jej pozostałości zachowały się jedynie w nielicznych wspomnieniach Dogonów czy Sumerów , które póżniej wykorzystały inne społeczności w konstrukcji własnych dogmatów religijnych
  • @puuuq 01:50:10
    Juz nad tym nieraz myslalem.
    Czesciowo moglaby byc to prawd Puuuq.

    Ale w koncu doszedlem do wniosku ze jednak absolutnie nielogicznym bylby taki wnioske.

    Mamy zbyt wiele dowodow na inne cywilizacje.

    Mysle ze za jakis czas cos na ten temat napisze u siebie na blogu wtedy bedziemy mogli porozmawiac.
    Jednak dobra mysl rzuciles poszukiwanie prawdy polega na otwieraniu niejednych drzwi.
    Pozdrawiam.
  • @IvanKruk 22:42:55
    "Nic tak człowieka nie zniewala jak lęk przed nieznanym, więc "bogowie" ukryli swoje oblicze przed nami - no bo jak tu bać się boga, który wygląda tak samo jak my?"


    : )

    Oczywiscie ze tak.
    Nazywanie obcych gadami wzielo sie z nazwy na droge mleczna ktora nazywana wezem.
    Na mieszkancow ameryki mowimy amerykanie a chin chinczycy.Ziemianie to mieszkancy ziemi a 'gady ' w tym kontekscie to kosmiczni przybysze z niebianskiego 'weza'.

    Tu chodzi tylko o symbol mowiac wiecej niz potok slow.

    Tak jak napisales, na obraz I podobienstwo...
    Stad cala ta tajemniczosc oblicza elohim.
  • @eonmark 22:16:05
    Tu nie chodzi o rozumienie, czy wiedzę. Ja po prostu nie potrafię już tyle wypić, żeby mieć tak wysokie loty.
    pozdrawiam
  • @ratus 07:00:32
    I w tym jest wlasnie twoj problem, zamiast pic raz bys chociaz porzadnie wytrzezwial...zamiast lotow mialbys czysty I skupiony rozum.
    To ulatwia myslenie, wtedy mozna rozwazac.

    A tak tkwisz w jaskini programu ktory ciebie tam wpedzil I odurzony zachwycasz sie cieniami wysmiewajac mozliwosc ich li tylko projekcji...z zewnatrz.

    Kiedys staniemy na ksiezycu powiedzial pewien mezczyzna grupie innych...a ci ze smiech I ze trunku im nie starcza zeby pojac taka abstrakcje, I parskali zanoszac sie w zachwycie nad silnymi podstawami ich wizji tego co mozliwe a co nie.


    Historia ludzkosci uslana jest porazkami ignorancji I jej ambasadorow.

    Zamiast wysmiewac lepiej bys dodal konstruktywna krytyke poparta faktami.
    Za jakis czas bedziesz mial kozliwosc na moim blogu.
    Pokazesz na co ciebie stac merytorycznie albo dalej bedziesz ryczal jak beka zanoszac sie od tego twojego smiechu.

    : )
    Pozdrawiam.
  • @eonmark 07:34:42
    A jak tu poddać konstruktywnej krytyce Twoje kosmiczne rewelacje? To jak bym chciał napisać naukową rozprawę o braku technicznej możliwości połknięcia babci Czerwonego Kapturka przez Wilka.
    pozdrawiam
  • Dziękuję wszystkim uczestnikom dyskusji...
    Udało się z minimalnymi stratami osobistymi dotknąć tematu naszego świata starszego niż tzw. chrześcijańskie 2 tysiące...

    Podzielam pogląd blogera enomarka , że "mamy zbyt wiele dowodów na inne cywilizacje ", aby myśleć , że świat to tylko nasza "parafia".

    Również w dyskusjach z Żoną dochodziliśmy do wniosku , że nie ma najmniejszych podstaw , aby odrzucić możliwość , o której puuuq wspomniał w komentarzu : """ do czego zdolny jest człowiek w okresie zaledwie ostatnich stu lat , czy podobna sytuacja nie mogła mieć miejsca przed np. 50 tys. lat temu..."""


    Piramida władzy, przychylni lub despotyczni bogowie , jest wskazówką
    podaną przez IvanKruk, którą osobiście wykorzystuję w swoich internetowych podróżach do tajemnic naszych korzeni...Dlatego , gdy czytam o Słowianach przed 966 rokiem , to zadaje sobie pytani byli despotyczni czy przychylni...i władcy i bogowie...???

    Pozdrawiam i dziękuje za ciekawe komentarze i linki
  • @zbigniew1108 08:24:23
    No i autorytet żony przeważył.
    Koniec dyskusji. Czas spać.
  • @zbigniew1108 08:24:23
    I ja dziekuje,

    za to ze nalezysz do tych blogerow ktorzy szanuja wypowiedzi innych nawet jezeli nie sa zgodne z twoimi pogladami.
    Szacunek ten wyrazasz kultura wypowiedzi I nie usuwaniem wypowiedzi oraz swoich postow.
    Ciezko w to uwierzyc ale w 21 niektorzy nadal z zamilowaniem uzywaja cenzury w internecie : ) w dodatku legitymujac sie frazesami o prawdzie, opanowaniu I tolerancj wobec przekonan innych robiac w dodatku ze swoich wypocin tajemnice ktorych swiat nie widzial : ) : ) : )

    Dobrze ze sa jeszcze w tym miejscu ludzie ktorzy siegaja wzrokiem wyzej w swych poszukiwaniach niz oltarze z dogamatami wiary I nauki.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Ps:

    W bibli jest rowniez napisane ze Mojzesz widzial jednak twarz Boga jak rozmawiali twarza w twarz tak jak rozmawiaja przyjaciele.
    Ktos moze dojsc do wniosku ze w tekscie sa sprzecznosci...I tak zaiste moze byc.
    Jest jeszcze taka mozliwosc ze sa to celowe konstrukcje ktorymi chciano zwrocic uwage spostrzgawczych na nature wiele poruszanych w tej ksiedze zagadnien co do ich zrodla.
  • @ratus 07:57:28
    A jak to mozliwe ze mozna zejsc na 11 km pod wode?
    Co z tym niewiarygodnym cisnieniem.
    Wiesz, zaledwie 70 lat temu ywdawaloby sie to fikcja porownywalna z polknieciem babci przez wilka.
    Niejeden juz raz taki 'wilk' okazywal sie polykac nie tykoo babcie.
    Ludzie widza tak daleko jak wygodnie im patrzec.
    Historia ludzkosci jest uslana cala kaskada upadkow granic nie do przekroczenia.
    Plaski umysl wyznacza te granice a natura w spolce z czasem cyklicznie smieje sie takim w twarz.
  • @eonmark 18:26:16 do @Antymaterialny
    "Jeśli używasz fotografii wskazane byłoby wiedzieć skąd pochodzą, czego dotyczą, jak się nazywają
    Czy wiesz??"


    A Ty wiesz?
    Dlaczego Ty nie podpisujesz swoich zdjęć u siebie ?

    >>> trafna uwaga. Odpowiesz na to pytanie Antymaterialny ?
  • @ekoludek 11:30:10
    @Antymaterialny do @zbigniew1108:
    Jeśli używasz fotografii wskazane byłoby wiedzieć skąd pochodzą, czego dotyczą, jak się nazywają
    Czy wiesz??

    @eonmark:
    A Ty wiesz?
    Dlaczego Ty nie podpisujesz swoich zdjęć u siebie ?

    :))))))))) ale i smieszno i straszno...

    ...no proszę jakie klasyczne klapki na oczach czyli ciemność/nieoświecenie - komuś wytykać coś co się samemu czyni w stale i w nadmiarze - też czekam na odpowiedź why @Antymaterialny - coś cieńko jak na anty - i w tym kontekscie też zastanawiające jest czy ciemność/ciemny może oświecać/oświecić!?
  • "można inaczej spojrzeć..."
    https://www.youtube.com/watch?v=btK72S165Cw

    http://www.youtube.com/watch?v=X3WIjl8v7VE

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031