Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
722 posty 3146 komentarzy

Tajemnicza Polska 51

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 50 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Podatnicy służą wojsku, a wojsko...???

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oto jest pytanie...

 Pod postem "Czy żołnierze radzieccy uratowali Polaków przed zagładą?..."http://zbigniew1108.neon24.pl/post/117458,czy-zolnierze-radzieccy-uratowali-polakow-przed-zaglada  pojawiło się kilka komentarzy. 

Zwróciło moją uwagę przekonanie o możliwości samodzielnej walki z Niemcami , gdyby nie te "ruskie", co w plecy 17 września wbili nóż. Oczywiście towarzyszy temu przekonaniu pewność, że alianci pomogliby Polakom bezinteresownie.

Dzisiaj wiara w siłę  II Rzeczpospolitej jest tylko wartością emocjonalną , 

ale wiedza o armii polskiej XXI WIEKU powinna być traktowana inaczej... 

Finansujemy wojsko, które jest w stanie...

No  właśnie, co polskim podatnikom oferuje Zwierzchnik Sił Zbrojnych...???



Nie jestem fachowcem od wojskowości...

Moje wrażenie, że generalicji wystarcza odwagi i charakteru jedynie w bojach o wysokość emerytur, jest ze wszech miar subiektywne i niewątpliwie niesprawiedliwe w stosunku do kilku? kilkunastu? kilkudziesięciu? wyższych oficerów... 

Dlatego proponuję do przeczytania fragmenty eseju Karola Placha Hetmana 

Moja złośliwość o walce dla emerytur to mały "pikuś" przy , niestety niezłośliwych, ocenach pasjonaty z Krakowa ( wybór , podkreślenia,kolory,zdjęcia -Z.J.).


Reorganizacja Wojska Polskiego. 2014 r. http://www.polot.net/?p=361....

 

Subiektywna ocena

 

(...) Demontaż nie omija także Polskiego Wojska. I już nie chodzi o zmniejszanie stanu ilościowego. Teraz nastąpiła gruntowa zmiana struktur samego dowództwa Polskiego Wojska, a w przyszłości podporządkowania go obcej armii. Chociaż o tym się głośno nie mówiło. 

 

Pierwsze oficjalne informacje o przygotowywanej reformie pojawiły się wiosną 2013 r. Temat ten prowadził kolejny słaby minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Ten sam, którego pierwszą decyzją po objęciu urzędu było rozformowanie 36 SPLT Okęcie, aby utrudnić badanie zamachu smoleńskiego.

 

Według oficjalnych informacji – „Reforma ma sprawić, by system dowodzenia na czas pokoju i wojny były tożsame. Ma też skonsolidować dowództwo.” (24.04.2013 r. Polskie Radio wypowiedź Tomasza Siemoniaka).

Nie ma na świecie normalnego kraju, gdzie struktury woskowe są identyczne w czasie pokoju i w czasie wojny. W czasie wojny gospodarka narodowa każdego kraju przestawia się na potrzeby wojenne. Jest ogłaszana mobilizacja mężczyzn i kobiet. Pojawiają się komisje rekrutacyjne. Otwiera się lazarety. Prowadzi się zbiórkę funduszy na uzbrojenie. Fabryki które produkują żywność, zaczynają produkować konserwy z żywnością o długiej przydatności do spożycia. Rusza pieczenie sucharów na wielką skalę. Fabryki szyjące ubrania robocze zaczyniają szyć mundury. Młyny zaczynają produkować materiały wybuchowe. Przemysł motoryzacyjny zaczyna produkować ciężarówki. Itp, itd. Ktoś tym musi kierować, więc struktura się zmienia i rozrasta.

W drugim zdaniu pan Tomasz Siemoniak mówi o konsolidacji dowództwa. 

Czy to oznacza, że do tej pory dowództwo było rozproszone? 

To złe świadectwo dla rządu władającego Polską wówczas już 6 lat.(...)

 

Zdanie zwolenników 2013 r.

Opinie o potrzebie zmian w systemie dowodzenia i dopasowania go do warunków, w których przeważają zaczepne operacje połączone, z udziałem żołnierzy różnych rodzajów sił zbrojnych, formułowano od kilkunastu lat. W 2011 r. mówił o niej Prezydent Bronisław Komorowski, a szef BBN (Biura Bezpieczeństwa Narodowego) Stanisław Koziej wskazywał, że zbyt rozproszony system dowodzenia oraz skupienie w Sztabie Generalnym WP funkcji planowania, dowodzenia i rozliczania z postawionych zadań przyczyniły się do tego, Uwaga!, „że w lotnictwie wojskowym zawiódł system nadzoru, a po katastrofie samolotu CASA doszło do katastrofy smoleńskiej.”

Minister Tomasz Siemoniak ocenił, „że zmiany są bardzo potrzebne, zgodne z konstytucją i tworzą przejrzysty, dobry system. Podkreślił też, że reforma była szeroko konsultowana.”

„Chciałbym zapewnić, że w nowej strukturze nie zabraknie miejsca dla żadnego dobrego, ambitnego oficera. Liczę bardzo na każdego z was, służących dzisiaj w centralnych instytucjach. Jesteście potrzebni siłom zbrojnym” - zapewnił minister Tomasz Siemoniak.

Celem reformy jest konsolidacja systemu dowodzenia wokół trzech podstawowych funkcji – planowania strategicznego, bieżącego dowodzenia ogólnego i dowodzenia operacyjnego. System dowodzenia ma być taki sam w czasie pokoju i kryzysu lub wojny. Po reformie prezydent na wniosek premiera będzie mógł wskazać osobę przewidywaną do roli naczelnego dowódcy na czas wojny. (Może Premier Donald Tusk wskaże panią Angelę Merkel, bo nie określono stanowiska zajmowanego dotychczas przez kandydata i jego kompetencji).

Przytoczony artykuł 134 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że: „Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych na czas określony. Czas trwania kadencji, tryb i warunki odwołania przed jej upływem określa ustawa”. Wątpliwości co do konstytucyjności zapisów ustawy opozycja podnosiła już na etapie prac nad projektem ustawy w Sejmie. Przed uchwaleniem ustawy w czerwcu 2013 r., minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak przekonywał jednak, że zamówione przez rząd ekspertyzy wykluczają jej niekonstytucyjność. – „Zostały sporządzone przez konstytucjonalistów ekspertyzy, które wykluczyły niezgodność tego projektu z Ustawą Zasadniczą. Także stosowna ekspertyza Biura Analiz Sejmowych, wykonana na zlecenie komisji obrony, również potwierdziła, że projekt jest zgodny z Konstytucją. Oczywiście, prawo nie jest nauką ścisłą, więc zapoznawaliśmy się z innymi ekspertyzami, w których przedstawia się odmienne zdanie, niemniej jednak jesteśmy przekonani co do tego, że projekt w tej formie, jaką ma w tej chwili, jest zgodny z Konstytucją” – mówił Tomasz Siemoniak. Szef MON ocenił również, że „Konstytucja nie przesądza o ustroju Sił Zbrojnych”. – Wspomina się w niej o Siłach Zbrojnych w tej kwestii, która dotyczy ustawy w tym punkcie, który odnosi się do kompetencji prezydenta Rzeczypospolitej jako zwierzchnika Sił Zbrojnych – tłumaczył Tomasz Siemoniak.

Mimo poważnych uwag o możliwości wystąpienia chaosu w dowodzeniu naszymi Siłami Zbrojnymi, co mogłoby doprowadzić nawet do czasowego zmniejszenia możliwości obronnych naszego kraju, reforma dowodzenia jest uznawana przez Bronisława Komorowskiego za wielki sukces.

 

Zdanie opozycji 2013 r.

Partia opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość zaskarżyła ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Jak argumentowali, tak daleko idącej reformy nie można wprowadzać bez zmiany konstytucji, a ponadto wprowadza ona chaos w Wojsku Polskim.

Jak mówił wiceszef sejmowej komisji obrony Mariusz Antoni Kamiński (PiS), dysponuje dwiema ekspertyzami, które analizują, czy ustawa jest zgodna z art. 134 Konstytucji, który przewiduje, że „prezydent mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów sił zbrojnych. Dwaj eksperci wprost stwierdzili, że ustawa jest niezgodna z art. 134 Konstytucji i że tak daleko idącej reformy nie można przeprowadzić bez zmiany Konstytucji” – podkreślił Mariusz Kamiński.

Z kolei Antoni Macierewicz (PiS) powiedział, że „Polska będzie się przygotowywała nie do obrony kraju, ale do funkcjonowania takiego, jak przy dowodzeniu kontyngentami. To jest podporządkowanie obrony naszego terytorium zupełnie innej strukturze działania. To jest tworzenie armii ekspedycyjnej, niedostosowanej do zagrożeń, przed jakimi stoi Polska” - mówił Antoni Macierewicz.

Jak podkreślił, sprawa zmian w armii jest „tak zasadnicza i fundamentalna, że musi być podejmowana w porozumieniu koalicji z opozycją. Chcieliśmy rozmawiać na ten temat, ale Platforma Obywatelska preferuje zasadę dominacji i przeforsowywania swojego zdania, nawet jeśli jest ono sprzeczne z konstytucją” – dodał Antoni Macierewicz.

Prof. Mariusz Muszyński z Wydziału Prawa i Administracji UKSW w swojej analizie dla PiS podkreśla, że ustawa „dokonuje likwidacji stanowisk dowódców poszczególnych rodzajów wojsk, a w ich miejsce powołuje jako konstytucyjnych dowódców rodzajów wojska dwa stanowiska: Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. W proponowanym kształcie jest to sprzeczne z konstytucją” - ocenia Mariusz Muszyński.

Zauważa on także, że rozwiązania proponowane w ustawie „osłabiają istotę stanowiska Szefa Sztabu Generalnego poprzez bezpośrednie podporządkowanie nowo utworzonych stanowisk ministrowi obrony narodowej z pominięciem pośrednictwa szefa Sztabu Generalnego, jako dowódcy naczelnego wojska na czas pokoju”. To także - zdaniem prof. Mariusza Muszyńskiego - jest sprzeczne z Konstytucją.

Niezgodne z ustawą zasadniczą jest także - według eksperta z UKSW - tworzenie przez ustawę „osoby przewidzianej w przyszłości do mianowania na stanowisko Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych na czas wojny”.

Z kolei prof. Bogusław Banaszak z Uniwersytetu Wrocławskiego jest zdania, że niezgodne z art. 134 Konstytucji są m.in. rozwiązania, które powołują jedynie Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Wskazuje on także, że reformy struktury dowodzenia nie można wprowadzić bez zmiany Konstytucji.

Ustawa narusza art. 134 ust. 3 Konstytucji RP. Jest tam stwierdzenie jednoznacznie mówiące o tym, że prezydent RP mianuje dowódców rodzajów Sił Zbrojnych, a poprzez tę ustawę są likwidowane urzędy dowódców rodzajów Sił Zbrojnych. Sprzeczność z Konstytucją jest więc oczywista. Wskazujemy także na to, że prezydent RP, a więc strażnik Konstytucji, który jest odpowiedzialny za Siły Zbrojne, inicjuje ustawę, która jest sprzeczna z Konstytucją i która wprowadza chaos w Wojsku Polskim – mówił przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Mariusz Kamiński przekonywał, że zarówno prezydent Bronisław Komorowski, jak i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej oraz minister obrony narodowej podejmują olbrzymie ryzyko, idąc w zaparte w promowaniu ustawy niezgodnej z Konstytucją.(...)

 

 

 

 

Komentarz 2014 r.

Ustawa o zmianie struktur dowódczych w Wojsku Polskim, powinna być rozpatrywana wspólnie z Ustawą o „bratniej pomocy”. Według tej drugiej ustawy, obce służby będą mogły zostać wpuszczone na teren podobno suwerennej Rzeczypospolitej. „Tak ważne decyzje, jak możliwość wprowadzania na teren Polski obcych służb, na mocy Konstytucji powinna być uzgodniona z obywatelami w referendum”. Tak napisali Polscy obywatele, proszący Prezydenta Bronisława Komorowskiego o zawetowanie ustawy. Nic takiego się nie stało i Prezydent ustawę podpisał. Więc, germańska policja na ulicach Warszawy, obce służby na meczach piłkarskiej ekstraklasy, szpiedzy ze Wschodu swobodnie przechodzący przez Polskie granice. Tak będzie mogła wyglądać wkrótce Polska rzeczywistość.

Ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy w operacjach na terenie Polski, została przyjęta przez Sejm w dniu 10.01.2014  r. Kontrowersyjna ustawa dotyczy interwencji w wypadku zagrożenia bezpieczeństwa publicznego oraz porządku publicznego. Obce służby przybyłyby do Polski na wniosek komendanta głównego policji, straży granicznej, straży pożarnej, jeśli okres ich pobytu nie przekraczałby 90 dni, a ich liczba funkcjonariuszy 200 osób. Jeśliby mieli zostać dłużej, wówczas kierują wniosek do ministra spraw wewnętrznych. Decyzję o pozwoleniu na taki pobyt podejmowałaby Rada Ministrów. Z ustawy wykreślono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co budzi zdziwienie, jeśli wziąć pod uwagę, że inicjatorzy ustawy wiele mówili o zwalczaniu terroryzmu.

Liczba 200 funkcjonariuszy i ich 90 dniowy pobyt jest fikcją. Każdy z komendantów może wnioskować o 200 germańskich policjantów, więc liczba ta się mnoży. 90 dni pobytu będzie dotyczył konkretnego funkcjonariusza, więc mogą się wymieniać. W ustawie nie ma mowy – w jaki sposób będzie to kontrolowane? Dodatkowo liczby są wzięte z sufitu. Bo dlaczego nie ma mowy o 30 dniach i 100 funkcjonariuszach. Na całym świecie każde zamieszki można spacyfikować w ciągu 14 dni.

Tuż przed głosowaniem Jarosław Zieliński (PiS) apelował o odrzucenie ustawy. Pytał, po co jest „ustawa o bratniej pomocy i do czego potrzebne są rządowi uzbrojone posiłki z obcych państw. Rząd wyraźnie boi się imprez masowych i demokratycznych zgromadzeń publicznych. Boi się Polaków i gotowy jest dla utrzymania się przy władzy sprowadzać do Polski obce siły i rezygnować z suwerenności państwa” – ocenił.

Jeśli dorzucimy do tego, brak nowelizacji ustaw o Lotnictwie Policji i Lotnictwie Straży Granicznej, które obecnie w wielu zadaniach się dublują, a w efekcie są niewydolne, to mamy obraz celowo utrzymywanego chaosu.(...)

 

 

Obecna struktura Wojska Polskiego 2014 r.

Historycznie parząc, to właśnie Bronisław Komorowski jest największym orędownikiem takiej reorganizacji Polskiego Wojska, aby nie został kamień na kamieniu. Bronisław Komorowski razem z Januszem Onyszkiewiczem zainicjowali utworzenie Krakowskiego Okręgu Wojskowego z siedzibą w Krakowie, co miało doprowadzić do proporcjonalnego rozmieszczenia naszego wojska. Po kilkunastu miesiącach z tego programu się wycofali. I pozostał chaos i totalna likwidacja jednostek bojowych. Pozostałe okręgi wojskowe także zniknęły.

Pojawiła się nowa koncepcja powstania Dowództwa Wojsk Lądowych i Dowództwa Wojsk Specjalnych. Rozformowywano jednostki bojowe, ale powstawały nowe dowództwa. Na dodatek były one bardzo „mobile”, bo co chwilę lokowano je w innym mieście; Bydgoszcz, Warszawa, Kraków. Jakimś cudem ocalało Dowództwo Wojsk Lotniczych. A teraz jednym z celów reformy jest ograniczenie zbyt rozbudowanych struktur. I teraz te same argumenty za likwidacją, były kilka lat wcześniej przytaczane za rozbudową.

Natomiast w Rządzie Rzeczypospolitej nikt nie prowadzi prac nad stworzeniem spójnej organizacji wszystkich szczebli. Pewnie dlatego, że do tego potrzeba fachowców, a tych w Rządzie nie ma. Tam nikt nie wie, że Polskie Wojsko, jak każde wojsko wymaga jednoosobowego dowodzenia i stosowania zasady, tyle kompetencji ile odpowiedzialności. Nowe rozwiązanie powoduje, że rola jednoosobowego dowódcy przypada cywilnemu ministrowi obrony, który jest dyletantem w sprawach wojskowych; dowodzenia, szkolenia, logistyki i nie będzie w stanie ogarnąć bazy. Natomiast dwóch wojskowych, w dwóch dowództwach – który z nich ważniejszy? - będą czekali na decyzje ministra. To już jest paraliż. Nie może być tak, że jeden dowódca szkoli i zgrywa wojska i sztaby, a drugi, gdy przyjdzie ten czas ma dowodzić w czasie wojny.

Wypracowana struktura jest nieczytelna, niezrozumiała i nie mieszcząca się w logice efektywnego dowodzenia. Wypracowali ją cywile, którzy tak skupili się na cywilnej kontroli nad wojskiem, iż utracili poczucie zdrowego rozsądku.(...)

 

Co dalej?

Przypuszczalnie, po zmianie władzy w Rzeczypospolitej, przeprowadzona zostanie kolejna reforma struktur dowódczych. I wcale nie oznacza to, że będzie to zmiana na lepsze. Dwadzieścia pięć lat przemian w Rzeczypospolitej wskazuje, iż niszczenie Wojska Polskiego trwało z mniejszym lub większym nasileniem.(...) 

Koniec

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx




Tuż po agresji III Rzeszy na ZSRR z watykańskich drukarni 

wysłano do sztabu wojsk niemieckich duże transporty

 ukraińskich i rosyjskich modlitewników.


 

I tak jest od wieków....


 

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

 

 

KOMENTARZE

  • @Netwalker 11:44:15...Wy się nie podniecajcie...
    Moje podniecenie jest niczym wobec Twojego, gdy czytasz o Schetynie...

    W imieniu Polaków już tyle zaciągnięto zobowiązań wobec Izraela , że mnie już nie rusza jedno więcej , jedno mniej...

    Ponieważ z tezy , że Żydzi rządzą światem wynika , że inne narody też mają przejeb....ne, wyskakuję na brzeg i patrzę dokąd spływa to "globalistyczno-mistyczne" gówno...
    Trzeba naprawdę mocno wierzyć w potęgę Żydów, aby myśleć , że nie radząc sobie ze swoim państewkiem poradzą sobie z wszystkimi państwami świata...

    A dęby rosną powoli, ale codziennie...
  • @
    "Nie jestem fachowcem od wojskowości..."

    Ma Pan absolutną rację. Tak jak pisałem, po dzisiejszy dzień o "Wrześniu" ludzie myślą kryteriami i wyrzeźbioną propagandą czasów ZSRR i antypropagandą zachodu, która dla Polaków także jest propagandą. Sytuacja taka jest powtórką tej z czasów pozaborowych.
    Historie pisze zaborca.
    Wojna "Września" nie tylko była do wygrania, lecz co ważniejsze do uniknięcia. Za to co się stało możemy "podziękować" pseudoelicie na górze, aliantom i najprawdopodobniej na wysokim rządowym stanowisku krecie tych właśnie aliantów. Do wojny która nie musiała się rozpocząć zostaliśmy specjalnie wplatani. To nie jest przekonanie, to jest wiedza.
    No ale o tym wiedzą już tylko fachowcy (nie mylić z historykami) a Pan jak to sam przyznaje, nim nie jest.

    pozdrawiam.
  • @Zbigniew Jacniacki 12:34:32
    "Trzeba naprawdę mocno wierzyć w potęgę Żydów, aby myśleć , że nie radząc sobie ze swoim państewkiem poradzą sobie z wszystkimi państwami świata..."

    Tu właśnie jest "pies pogrzebany". Jak to mówią Żyd jest dobry na wszystko.
  • @Stara Baba 15:07:29...Wojna "Września" nie tylko była do wygrania, lecz co ważniejsze do uniknięcia. ...
    Aby wojna była , muszą być dwie strony...

    Pewnie po to montuje się agenturę,
    aby "druga" strona nie chciała nie chcieć...

    Ale post jest nie o wojnie a o wojsku ...
    Jako nie fachowiec od wojska muszę wsłuchiwać się w głosy fachowców...
    Wyciągam z nich wniosek , że "król jest nagi"...
    Oby za kilkadziesiąt lat na temat przegranej kolejnej wojny , jedyną refleksją nie była teza , że można było jej uniknąć...
  • @Zbigniew Jacniacki 16:18:13
    To nie jest teza.
  • @Stara Baba 16:20:45...To nie jest teza....
    Proszę o rozwinięcie myśli, bo nie załapałem...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30