Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
701 postów 3056 komentarzy

Tajemnicza Polska 51

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 50 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

"....Prawdziwa jest tylko Wiara Katolicka..."

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jakie są kryteria lub sposób rozumowania pomagające rozróżniać , że jedna wiara lub religia jest prawdziwa a inna nie...???

Stawiam takie pytanie, gdyż tytułowa teza została użyta wczoraj w dyskusji pod notką blogera Naftalii.


 

Żarliwe dowodzenie, że "prawdziwa jest ta , którą wyznaję" powoduje, że zbiór prawdziwych jest podobnie liczny jak zbiór wszystkich religii... Czyli wrócilibyśmy do punktu wyjścia...


Ponieważ ponownie Neon24 jest miejscem skrzyżowania się zwolenników krzyży i niekrzyży, pewnie bez bezpośredniej interwencji Najwyższego trudno będzie wskazać , która interpretacja wykorzystania krzyża jest  jedynie słuszna . 

 


"....Slowo Boze to ja slysze co niedziela w kosciele..."


A może słowa ludzi, które słyszą w kościele, wierni bezmyślnie nazywają Słowem Bożym???


Pewnie są to błahostki nie warte refleksji.

Nie czepiam się słów, lecz obserwując poziom emocji wypowiedzi patriotów watykańskich (rzymskokatolickich), którzy chcą równocześnie

być patriotami polskimi, zastanawiam się, kto im przeszkadza wdrażać w naszym kraju nauczanie Pana Jezusa ??? Komunistycznych miedzynarodowych ateistów jako zorganizowanej siły już nie muszą się lekać...Pole do realizacji cywilizacji katolickiej na każdym poziomie -rodzinnym, gminnym,krajowym-stoi otworem i jest ogromne...


 Kąkol wyrośnie czy pszenica???



xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Zapraszamzbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com.au/

 

 


 

 

 

KOMENTARZE

  • Brak słów
    Widać ,że 'komuś" zależy by się wzajemnie zabijali .Na razie tylko w necie ,a potem ?
  • ----- KATOLICY w tej chwili zbierają zatrutą paprykę u Holendra
    --myją talerze w Anglii i starym eSSamanom tyłki podcierają w Niemczech.

    ----------TU w necie DZIAŁA !! -SZWADRON matki boskiej w klapie !!
    ----------------------DZIEL i RZĄDZ !!
  • @
    Witam,
    Prawdziwości wiary katolickiej, na gruncie biblijnym, nie da się udowodnić.
    Wykazać jej nieprawdziwość jest łatwiej.
    Szczegóły wkrótce.
    Pozdrawiam
  • @roux 11:25:50....na gruncie biblijnym...
    Ok, rozumiem , ze uważasz za jedno z kryteriów lub sposobów rozumowania, czy jaka wiara lub religia jest prawdziwa zgodność ich
    lub niezgodność z tekstami biblijnymi.

    To jest metoda udowadniania , że religia/wiara biblijna jest prawdziwa, bo założenie jest , że religia/wiara biblijna jest prawdziwa...
    Wszystkie religie niebiblijne są z zatem z definicji nieprawdziwe...
    Ale istnieją...

    A może zatem jakieś metody z gruntu poza biblijnego ???
    I chodzi mi o ich stosowanie do wszelakich wiar i religii , nie tylko katolickiej...
  • Prawdziwa jest nauka Jezusa
    Wiara to tylko interpretacja człowieka tej nauki, stąd nie da się określić, która wiara jest prawdziwa. Każda z nich niesie i prawdę i przeinaczenia.
  • @Zawisza Niebieski 12:25:02....nie da się określić, która wiara jest prawdziwa...
    Jednoznaczna opinia...
    Dziękuję, ale mam nadzieję, ze poznamy opinie blogerów, którzy uważają , że są wiary nieprawdziwe i tylko jedna prawdziwa...
    Pozdrawiam
  • @Naftali 13:05:46
    Dziękuję za obszerny wpis...

    Jednak nie chodziło mi o argumentację typu, Biblia jest prawdziwa, dlatego , że wierzę , że jest prawdziwa...

    Podobne rozważania mogą przeprowadzać Buddyści,Vedyści,Taoiści,Judaiści ... Wystarczającym jest założyć, że teksty na których się opierają są prawdą...

    Czyli , moim zdaniem, wierzymy , że "moja wiara jest prawdziwa "...i po pewnym czasie nie używamy już czasownika "wierzymy"..., co oczywiście nie ma żadnego związku z ocenianiem postaw moralnych wyznawców...

    Argument, że wyznawcy żyją zgodnie z głoszoną moralnością jest oczywiście mocną przesłanką dla oceny prawdziwości wiary...
    Tutaj znowu zasygnalizuję sylwetki mnichów tybetańskich lub wyznawców hinduizmu...lub islamskich wojowników
    Zgodność ich życia z wymogami religijnymi jest bardzo wyraźna .
    Czy zatem możemy twierdzić, że buddyzm , hinduizm , muzułmanizm są prawdziwymi wiarami???

    Też pozdrawiam
  • Prawdziwy Jest Ten Który Jest
    reszta jest szaleństwem/obłędem.
  • "Wszyscy jesteśmy rydzykami"
    http://ksiazki.onet.pl/kosciol-jest-zafascynowany-ojcem-rydzykiem/cx2bm9
  • @Zbigniew Jacniacki 12:43:21
    //Dziękuję, ale mam nadzieję, ze poznamy opinie blogerów, którzy uważają , że są wiary nieprawdziwe i tylko jedna prawdziwa...
    Pozdrawiam//

    :):):) Panie Zbigniewie, a ja myślę, że moja wiara jest najprawdziwsza, bo rodzi się w moim sercu, bo dąży do zjednoczenia z Bogiem i do harmonii z ludźmi i z przyrodą . :):):) Poza tym moja wiara jest przeze mnie dobrze rozumiana, bo "MIŁOŚĆ NIE SZUKA SWEGO, NIE ZAZDROŚCI, NIE SZUKA POKLASKU, GNIEWEM SIĘ NIE UNOSI, WSZYSTKIEMU UFA, WE WSZYSTKIM POKŁADA NADZIEJĘ..." No, nie żebym była doskonała, ale żyję miłością ( tzn. staram się), bo BÓG JEST MIŁOŚCIĄ.

    SERDECZNIE POZDRAWIAM. Helena.
  • @brook 15:44:40
    "Wszyscy jesteśmy rydzykami"

    A bliższych w rodzinie Ci zabrakło?- no chyba, że przenosisz się do Redemptorystów? No to trzeba Cie trochę podszkolić, żebyś wiedział co wklejasz:

    //Przez lata oj­ciec Ry­dzyk eli­mi­no­wał ze swo­je­go oto­cze­nia za­gra­ża­ją­cych mu ludzi. Był u jego boku pe­wien oj­ciec, który mógł prze­jąć Radio Ma­ry­ja i za­pew­ne mia­ło­by dzi­siaj inną twarz. Ale oj­ciec Ry­dzyk po­zbył się go, potem dys­kre­dy­to­wał w oczach re­demp­to­ry­stów.//

    Promujesz autora więc powinieneś wiedzieć, że o tym kto cop przejmie i jakie będzie miał stanowisko, decyduje Prowincjał, a nie O. Rydzyk.

    //Wię­cej niż po­ło­wa bi­sku­pów po­pie­ra ojca Ry­dzy­ka. Jest on dla bi­sku­pów osto­ją Ko­ścio­ła, czło­wie­kiem, który ta­mu­je falę zła pły­ną­cą z Za­cho­du. Gdy­by­śmy mieli inny Epi­sko­pat, to nie by­ło­by już Radia Ma­ry­ja, sta­ło­by się z nim to, co z nie­miec­kim Ra­diem Maria.//
    Na szczęście jesteśmy w Polsce...

    Ale tak w ogóle, to przytoczyłeś link z przyjaźni?..
  • powinno być religia po prawdzie a nie wiara
    inna sprawa proponuję katobojownikowi takim tekstem jak w tytule rzucić w kraju islamskim :) religie moi mili to największe osiągnięcie szatana.
  • @Naftali 18:42:31
    zauważ że to samo mówi islam, chrześcijaństwo i judaizm :) sorki za porównanie ale z religiami jest jak z pierdnięciem. tylko własne ładnie pchnie.
    zauważcie jedną rzecz. we wszystkich religiach świata istnieje coś na kształt dekalogu (i nie jest istotne czy dekalog został przekazany przez krzak podlany napalmem czy człeko-rybę, która wypełzła na brzeg), coś co ma nas odróżniać od zwierząt że nie panuje tzw prawo dżungli (każdy (o ile tam nie dorastał) kto twierdzi że w przyrodzie panuje harmonia powinien zrobić sobie na golasa wycieczkę do dżungli amazońskiej - max 48 godzin a potem trup) czyli zabij , stłamś aby żyć a każe nam żyć wg pewnego konsensusu, porozumienia. zasadniczo poza 1 przykazaniem dekalogu, inne nie budzą niczyich zastrzeżeń ( oczywista oczywistość w religiach powstałych na bazie opowieści "powsinogów"- dokładnie to oznacza słowo żyd, 1 przykazanie nie budzi wątpliwości ale podobne przykazania, normy społeczne lub etos wyznawali nasi słowiańscy przodkowie, którzy nie byli zaznajomieni z gusłami powsinogów).
    człowiekiem trzeba byc i tyle, religia jest bez znaczenia. zasadniczo dekalog to normy społeczne określające normy zachowania jednostki w społeczeństwie i proszę zauważyć że są one w każdej kulturze akceptowalne tyle że gdy do głosu dochodzi religia... to na stos, to poderżnąć gardło, to na krzyż... w sumie jakie ma znaczenie jakiemu totemowi oddajesz cześć o ile żyjesz wg dekalogu? przy czym prawdziwy dekalog zakazywał zabijania SWOICH, swojej społeczności.
  • Pogański kraj, pogńskie obyczaje.
    Drogi Zbigniewie!

    Każda religia pochodzi prosto od diabła.

    Gdy przeanalizujemy początki ludzkości, to wszyscy ludzie na początku mieli osobistą, bezpośrednią relację z Bogiem.
    Gdy przyjrzeć się historii ludzkości, to widać starania ze strony Boga, aby pomóc ludziom w nawiązaniu na powrót tej relacji. I wszelkie ustanowione przez Boga zasady nie były sztuką dla sztuki, ale miały na celu to bycie z Bogiem.
    Jeżeli chcemy dzisiaj odczytać, która z dróg jest prawidłowa, to prawdziwą jest ta, która doprowadza do Boga w sposób oczywiście określony przez Boga.
    Jak łatwo się zorientować, współcześnie wielu ludzi zagłębia się w różne czynności religijne, tak jakby one same w sobie były tym celem nadrzędnym. Tylko jak niewielu zdaje sobie sprawę, że te religijne podpowiedzi - jeśli są zgodne z wolą Boga, to powinny nas doprowadzić do relacji z Bogiem już na ziemi, a także po śmierci ciała - bycie z nim na wieki.
  • @czerwony baron 20:08:51
    konkretnie chodzi o to że ten kto nie kłania się w taki sam sposób jak my przed bóstwem jest poganinem, należy mu się wieczne potepienie a w świecie doczesnym możemy traktować go jak najgorsze ścierwo. tak na zakończenie mojego smęcenia :) bo piątek mamy a piątek dniem świętym alkoholowym jest popatrzcie ile nienawiści jest w przekazie zwykłych wyznawców jakiejkolwiek religii. powiedz wyznawcy rydzyka że rydzyk oszustem jest :D, powiedz wyznawcy stalina że stalin masowym mordercą jest :D. religia = ideologia (niejaki lenin był zwolennikiem religii jako opium dla ludu, od marksa się tego nauczył co prawda ale to że zapamietał oznacza że głupi nie był). ja socjolog i najlepszy w tym kraju handlowiec wam to mówię. a jak nie wierzycie to pogadamy se tam gdzie religie nie mają dostępu :D
  • @von Finov 20:25:13
    bede wredny :) a jakież to dziecko nie buntuje się przeciw ojcu? czyż tzw diabeł, szatan, niosący światło nie był ukochanym dzieckiem boga? czy kochający ojciec wyprze się swojego dziecka? żydowskie opowieści to pewne przypowieści i alegorie, przemyśl zagłęb się w nie. od 35 lat nie biorę hostii do ust bo kolega - były ministrant zapodał mi info że proboszcz po wizycie w sławojce rąk nie myje a potem hostię w ryło zasadza. sorki. a faktem jest że mieszkam tam gdzie mieszkam a w kościele kanalizacji się nie dorobili ALE postawiony został dom katechetyczny za kasę wytwórców owczej wełny (baranów znaczy bożych ale to lata 80 te były i dzieci w tym ja grzecznie na religię uczęszczały, i przyznać muszę że chętnie w odróżnieniu co jest teraz), no jak komuna padła został przez księdza proboszcza sprywatyzowany na chwałę Pana i kurew które go odwiedzają :)
  • @alfa.com.hel 16:39:32
    //"Wszyscy jesteśmy rydzykami"

    A bliższych w rodzinie Ci zabrakło?- no chyba, że przenosisz się do Redemptorystów? No to trzeba Cie trochę podszkolić, żebyś wiedział co wklejasz:///

    Jakoś Ci ręka nie zadrżała i wena opuściła gdy reklamowałaś na swym blogu odstępców i kompilowałaś dosłownie, całe posty z ich oszczerczych wypowiedzi.

    Trzeba by Cię trochę podszkolić, żebyś wiedziała co tak bezmyślnie(tzn. bezkrytycznie) wklejasz:)))


    ++++++++++++++++
  • Dziękuję za wszystkie wpisy...
    Wniosek jaki z nich wyciągam jest dośc prosty , nie mamy zadnych kryteriów , aby rozstrzygać o prawdziwości lub jej braku jakiejkolwiek wiary/religii...

    @alfa.com.hel 15:55:26 napisała """ a ja myślę, że moja wiara jest najprawdziwsza, bo rodzi się w moim sercu, bo dąży do zjednoczenia z Bogiem i do harmonii z ludźmi i z przyrodą''''

    Ja też wierzę Bogu na własną odpowiedzialność...

    Ps.
    Teza tytułowa nie jest moim przekonaniem, a cytatem z komentarzy....
  • @Zbigniew Jacniacki 23:34:51
    Pisałam o tym tutaj:

    http://rebeliantka.neon24.pl/post/103930,mam-dosc-bzdur-neonowych-objasniaczy-ewangelii
  • @Zbigniew Jacniacki 23:34:51
    Jaki wpływ ma chrześcijaństwo, a jaki religia - nawet chrześcijańska, na grzeszność, moralność, zło, dobro, na życie z Bogiem?
    Podchodząc do jakiegoś zagadnienia, problemu o charakterze ogólnoludzkim możemy, a nawet powinniśmy zadać sobie pytanie: czy Bóg istnieje?
    Jeżeli Boga nie ma, to wówczas jakiekolwiek działania kultowe, obrządkowe, są pozbawione sensu, a co najwyżej będą martwą religią. Może tajemniczą, wprawiającą w nastrój, przyjemną w odbiorze, atrakcyjną swą kolorystyką, muzyką, śpiewem, ceremoniami, obiecując nawet coś transcendentnego, ale jednak to wszystko będzie tylko sztucznym, udziwnionym tworem religijnym.
    Przy nie istnieniu Boga, udział w religii – w czymś, co nie ma uzasadnienia w osobie Boga, jest pozbawione sensu i żaden myślący człowiek nie powinien brać udziału w jakichkolwiek działaniach religijnych. Chyba że z nudów, lub dla rozrywki.
    Natomiast jeżeli Bóg istnieje, to sprawą życia i śmierci – i to w wymiarze ponadczasowym, będzie dotarcie do wszelkich możliwych, autorytatywnych informacji o Bogu, Jego poleceniach, wymogach, podpowiedziach zakazach, nakazach, aby nauczyć się żyć w sposób możliwie prawidłowy i błogosławiony.
    Pomijając wszelkie różnice pomiędzy głównymi religiami funkcjonującymi na świecie, jak i związanymi z nimi kościołami poddajmy analizie biblijny wzorzec życia z Bogiem i proces odstępstwa jakiemu uległo przez wieki chrześcijaństwo
    Celem tego tekstu nie jest polemizowanie z wyznawcami różnych religii, czy obrona chrześcijaństwa, ale spojrzenie na chrześcijaństwo jako takie i co chrześcijaństwo może mieć wspólnego z jakością życia danej społeczności, narodu, z relacjami pomiędzy ludźmi.
    Aby poruszać się w tej tematyce w sposób jednoznacznie zrozumiały, sprecyzujmy kilka pojęć dla uściślenia przesłania i używanych określeń:
    -BÓG – występujący w postaci Ojca, Syna – Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. Stwórca wszechświata z ziemią i ludźmi, posiadający atrybuty tylko Jemu przynależne np. wszechmoc, wszechobecność, wszechwiedza, brak początku i końca, doskonałość, i też cechy które posiadają stworzeni na jego obraz i podobieństwo ludzie jak zdolność do komunikowania się, uczucia, myślenie, zmysły…
    - CHRZEŚCIJANIE - gr. Chrystianous- Chrystusowi/ ludzie należący do Chrystusa, zwolennicy Chrystusa. Dla lepszego zrozumienia sensu zasady stawania się chrześcijaninem: jest to coś podobnego do zasady przystępowania do różnych liderów politycznych, ideologicznych. Oczywiście pomijając wartości i cele niesione przez te ruchy.
    Nikt nie stawał się np. komunistą dlatego, że puknięto go w kołysce 3 razy legitymacją partyjną, albo owinięto go w czerwoną flagę. Członkami partii zostawali dorośli na skutek osobistego wyboru.
    W przypadku chrześcijan, poznawszy naukę Jezusa Chrystusa, jego cuda, śmierć i zmartwychwstanie, ludzie podjęli świadomą decyzję naśladowania Jego przykładu życia, wypełniania Jego zasad, uczynienie Go Panem, decydentem dla celów i priorytetów swojego życia. Podążający w powyższy sposób za Chrystusem ludzie w pierwszym wieku nazywani byli Chrystianous – Chrystusowcami, a dzisiaj spolszczone; chrześcijanie.
    - BIBLIA – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu; dla Chrześcijan jedyne autorytatywne źródło wiedzy o Bogu, Jego zasadach, wymogach. Chrześcijanie traktują Biblię jako coś w rodzaju „Instrukcji obsługi do życia z Bogiem i życia na ziemi” spisaną przez ludzi pod natchnieniem Boga.
    Przy braku Jezusa Chrystusa w postaci cielesnej na ziemi; który pełnił też rolę przekaźnika podsumo-wującego Boże dzieło zbawienia i Boże objawienie dla ludzi, mamy spisaną Jego naukę. Wszelkie niezbędne do zbawienia i poprawnego życia informacje są zebrane w Bożym Słowie – Biblii. To są jedyne godne zaufania wyznaczniki woli Boga.
    - RELIGIA – zespół działań kultowych, ceremonii, obrządków, obowiązków uczynkowo-duchowych, mających odniesienie do spraw transcendentnych. Religia nie przedstawia Boga takim, jakim On jest, ale podaje nieprawdziwe informacje o jakimś przedstawianym bóstwie. Bóg religii jest bogiem różnym od Boga objawionego w Biblii, dlatego też wymogi danego boga religii jak i danej religii są nieprawdziwe. Przy pewnych elementach religii nawet spójnych z chrześcijaństwem, przesłanie i obraz boga religii zawiera mniej, lub więcej elementów sprzecznych z Pismem Świętym.
    Religia nie prowadzi do prawdziwego związku z Bogiem, a więc wśród uprawiających religię generalnie nie ma efektów, owoców życia według objawionych zasad Boga.
    - Możliwa jest próba życia duchowego, transcendent-nego bez oparcia się na Bożym objawieniu, lub tylko częściowe opieranie się na Słowie, na nauce Boga, a częściowe na ludzkich wymysłach, czy demonicz-nych zwiedzeniach. Jest to uprawianie religii.
    - CHRZEŚCIJAŃSTWO – świadome, z wyboru, życie z Bogiem w oparciu o jedyne autorytatywne objawienie Boga – Biblię.

    Tak więc można być chrześcijaninem i żyć z Bogiem według Jego Słowa Bożego, albo można uprawiać:
    a/ religię chrześcijańską – w założeniach częściowo spójną, a częściowo sprzeczną z Biblią,
    b/ religię pogańską – z obrazem bóstwa jak i z jego przesłaniem generalnie sprzecznym z Biblią, odrzucając Boga objawionego w Jezusie Chrystusie.

    Pierwsze III w. po wniebowstąpieniu Chrystusa świat podzielony był na 3 główne formy relacji z Bogiem:
    1) Żydzi wierzący w prawdziwego Boga, jednak nie uznający Pana Jezusa jako Mesjasza, a więc żyjący z Bogiem, ale w oparciu o niecałkowite objawienie i nie odbierający dzieła dokonanego przez Mesjasza,
    2) Chrześcijanie – świadomie i z wyboru angażujący się w życie z Bogiem objawionym w Panu Jezusie Chrystusie, w oparciu o pełne objawienie Boga,
    3) Poganie – żyjący wg różnych religii, wymyślonych przez ludzi, podpowiedzianych przez zwodzące demony, uprawiane jako poprzekręcane pozostałości w sumieniach po świadomości prawdziwego Boga.
    Na tle różnych religii starożytności chrześcijanie byli wyjątkowym ewenementem.
    Mimo, że przez pierwsze III wieki podlegali różnorodnym prześladowaniom o zmiennej skali natężenia, to chrześcijaństwo trwało i rozwijało się. Chrześcijanie stanowili też na tle religii pogańskich stosunkowo jednolitą grupę ludzi. Wiara w Jezusa Chrystusa sprawiała też stosunkowo jednolite odnoszenie się do Boga z równoczesnym wysokim poziomem życia moralnego i etycznego.
    I w tym momencie, gdy cesarstwo rzymskie ma coraz więcej problemów z wrogami zewnętrznymi, jak i z utrzymaniem spoistości wewnętrznej, chrześcijaństwo przestaje być prześladowane, a zostaje zrównane w prawach z dotychczas państwową religią pogańską (Edykt tolerancyjny 311r.).
    Jest to początek zmian mających bezpośredni wpływ na dzisiejszą sytuację społeczną w Polsce. Gdy po 311r. ustały prześladowania, Kościół w sprzyjającej atmosferze zaczął szybciej wzrastać ilościowo. Brak prześladowań sprzyjał zwiększaniu liczby członków, lecz jakość ich życia i wiary – dawniej wobec prześladowań wysoka, teraz obniżyła się.
    Następnie powstaje pierwsza znacząca furtka dla pogaństwa – jest nią wprowadzony zwyczaj chrzczenia dzieci. Z osobistego przykładu Pana Jezusa jak i z Jego nauki wynikało, że człowiek najpierw miał być nauczany Ewangelii, a następnie gdy uwierzył - na znak wiary, poddania się Bogu i wstępowania do Kościoła Jezusa Chrystusa, miał przyjmować chrzest. Takie uwarunkowanie chrztu i włączanie do Kościoła miało sprawić, żeby kościół składał się tylko z ludzi wierzących i świadomie zdecydowanych na poddanie się zasadom Boga.
    Wprowadzając chrzest dzieci - przekręcając Chrystusowe ustanowienie uzyskano formalny wzrost liczby członków kościoła poprzez automatyczne wprowadzanie do Kościoła ludzi, nad którymi dokonano religijny obrządek nazywany chrztem. W ten sposób do Kościoła zaczęli wchodzić ludzie nie ze względu na osobistą decyzję życiową - aby żyć z Bogiem i respektować Jego Prawo, ale ze względu na nieświadomie zaliczony obrządek religijny.
    Biorąc pod uwagę, że obrządek sam w sobie odprawiony nad nieświadomym dzieckiem nie gwarantował uwierzenia w wieku dorosłym, to w Kościele zaczęło przybywać coraz więcej chrześcijan pozornych, nominalnych, nie identyfikujących się z osobą i nauką Jezusa Chrystusa. A stając się pełnoprawnymi członkami Kościoła, zaczęli wnosić wraz ze swoją niewiarą elementy popularnych w imperium rzymskim kultów pogańskich, a także szeroko rozumiany grzech, niemoralność, bezprawie, lekceważenie Bożego Słowa. Tak rozpoczyna się znacząca i postępująca infiltracja chrześcijaństwa przez otaczające pogaństwo, a w efekcie wkradły się do chrześcijaństwa różnorodne skażenia, herezje, odstępstwo, religijność, bezbożność, kościelnictwo.
    Kościelnictwo jest wtedy, gdy rola i pozycja kościoła, jego wymogi, stawiane są ponad Prawem Boga.
    Następnym elementem mającym destrukcyjny wpływ na chrześcijaństwo było ogłoszenie w 381r. chrystianizmu w postaci ortodoksyjnej religią państwową. Heretyków się ściga, pogaństwo zostaje zakazane. Świątynie pogańskie zamknięte lub burzone, albo przejmowane przez chrześcijan i przemieniane na miejsca zgromadzeń.
    Teraz bycie chrześcijaninem – z czysto doczesnych powodów, po prostu się opłaca, gdyż np. urzędy, stanowiska w administracji państwowej, wojsku, zarezerwowane są tylko dla chrześcijan. A Kościół jest dofinansowywany i obdarowywany przez władzę. Między innymi na własność Kościoła przechodzą latyfundia i budynki po świątyniach pogańskich. Ofiarność członków Kościoła nie jest już niezbędna, gdyż zaopatrzenie bez szczególnej walki duchowej, bez konieczności nauczania na temat ofiarności, pochodzi z subsydiów władzy oraz powiększających się majątków Kościoła. Kościołowi, który do niedawna spotykał się po domach Flm.2, poza miastem Dz.16,13, w katakumbach, dostają się do zagospodarowania pogańskie obiekty sakralne przystosowane do sprawiania kultów religii. W miejsce zrzuconych figur pogańskich pojawiają się poprawne wizerunki tzw. świętych. Przecież jeszcze tak niedawno brali udział w różnych ceremoniach w tych samych obiektach obecni członkowie Kościoła. I jak tu nie kontynuować religii rodziców, narodowych obrządków przodków?
    Może jednak da się jakoś pogodzić to nowe chrześci-jaństwo z tak barwną, interesującą tradycyjną religią?
    Uprzywilejowana pozycja Kościoła i jego bogacenie się jest czynnikiem sprzyjającym masowości. Coraz większe wpływy pogan w Kościele, którzy przez chrzest w dzieciństwie mają uprawomocnioną pozycję i prawo do zabierania głosu na temat funkcjonowania Kościoła, ma wpływ na odstępstwo od Bożego Słowa. Chrześcijaństwo przestaje być sposobem na życie z Bogiem determinowanym przez zasady i wymogi Pana Jezusa Chrystusa, a staje się coraz bardziej zanieczyszczoną mieszaniną chrześcijaństwa i religii.
    Religią, gdyż mimo że na początku znakomita większość zasad Kościoła stanowiły objawione prawdy i zasady Biblii, to z czasem coraz więcej miejsca zajmują interpretacje i wymysły ludzkie, a także uświęcona latami uprawiania tradycja – często o źródłach pogańskich.
    I ten proces odstępstwa od woli Boga rozpoczęty w IV wieku właściwie trwa do dzisiaj.
    Z czasem do zasad Pisma zaczyna się dodawać ustawodawstwo kościelne, także karne wymierzone w panoszące się zło, grzech. Gdy członkowie Kościoła mają nie grzeszyć, a grzeszą, to zamiast popularyzować Pismo, zamiast prowadzić do upamiętania i nawrócenia się przez Słowo i modlitwę, to po ludzku zaczyna się wymuszać pobożność przepisami. Ustawodawstwo kościelne zaczyna też służyć jako narzędzie do walki o stanowiska w kościele, do walki z przeciwnikami politycznymi, gdyż świedczejący odstępczy kościół uwikłał się w walki o władzę. Kościół religii chrześcijańskiej ma coraz mniejszą skuteczność oddziaływania werbalnego, w mocy Ducha Świętego, a pojawia się coraz więcej działania ceremonialno - obrządkowego, a wręcz praktykowana jest magia, okultyzm, bałwochwalstwo, przymus, terror skierowany przeciwko innowiercom (czytaj: mającym inny stosunek do Boga, do chrześcijaństwa, niż oficjalnie obowiązujący na terytorium podległym wpływom religii chrześcijańskiej) nawet gdy ta inność jest chrześcijaństwem biblijnym.
    Duże znaczenie w oddziaływaniu na wiernych ma też przykład życia przywódców, aktywistów religii: jaka jest relacja pomiędzy głoszonymi naukami a własnym świadectwem życia, postępowaniem, moralnością, etyką, traktowaniem innych ludzi.
    Można próbować usprawiedliwiać upadek chrześcijaństwa ograniczonym dostępem do tekstu Słowa (brak druku, drogie materiały rękopiśmienne), ale skoro stać było odchodzących od Boga chrześcijan na mnożenie i publikowanie coraz to nowszego prawa kościelnego, zarządzeń, bulli, to można było równocześnie popularyzować Słowo i tylko Słowo. Krańcowym zapędzeniem się w zwiedzenie i odstępstwo od Boga przez religię chrześcijańską przyniosło wojny religijne, prześladowania wierzących biblijnie, a w końcu umieszczenie Biblii na indeksie ksiąg zakazanych.

    Żyjąc w konkretnym kraju, w konkretnej rzeczywistości religijnej, duchowej, może dobrze jest się przyjrzeć korzeniom tego, co doprowadziło Polskę do obecnej rzeczywistości duchowej.
    Załóżmy, że mamy rok 966. Mieszko dokonuje aktu, który nazywamy dziś chrztem Polski.
    I co zostało zaaplikowane mieszkańcom dorzecza Wisły, Warty, Odry? System religijny z modlitwami za zmarłych, czynienie znaku krzyża funkcjonowały od około 300r. Gdy w 311 roku chrześcijanie mogli wyjść z katakumb, przyzwyczajeni byli do odbywania zgromadzeń przy sztucznym świetle. I tak około 320r. zwyczajem staje się używanie świec woskowych jako elementu liturgii zgromadzeń chrześcijańskich. Od 375r. trwa oddawanie czci aniołom, zmarłym, a od 394r. codziennym staje się odprawianie mszy.
    Początek kultu Marii, tytuł tzw. Matka Boża po raz pierwszy został użyty w stosunku do niej w czasie Konsylium w Efezie w 431r. W tym samym Efezie, gdzie kilka wieków wcześniej Dz.19,23-40 producenci bałwanów Artemidy Efeskiej wszczęli rozruchy przeciwko towarzyszom apostoła Pawła wyjaśniającym, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni. Około 50 lat po nadaniu chrześcijaństwu statusu religii dominującej zagospodarowujący otrzymane po poganach świątynie zamienili osobę kultowej kobiety – Artemidy, na kult Marii, którą zaczęto otaczać kultem podobnym do wcześniejszego pogańskiego kultu Artemidy Efeskiej.
    Podział na tzw. świeckich i duchownych ubierających się inaczej od 500r. Ostatnie namaszczenie 526r. doktryna o czyśćcu ustanowiona przez Grzegorza I w 593r. Łacina językiem liturgii 600r. Biskup Rzymu zostaje po raz pierwszy papieżem w 607r. Całowanie stopy papieża od 709r. W 750r. papież otrzymuje doczesną władzę od króla Franków Pepina. Od 786r. trwa oddawanie czci krzyżowi, wizerunkom, relikwiom. Woda święcona od 850r. Oddawanie czci Józefowi od 890r. Ustanowienie szkoły Kardynałów w 927r. A rok przed tzw. „chrztem Polski” wprowadzono chrzest dzwonów.
    Taki w skrócie zakres różnych dodatków i odstępstwa od Bożego Słowa miała religia wprowadzona do Polski jako niby chrześcijaństwo. A te praktyki skutecznie zamazywały przesłanie Ewangelii skupiając ludzi coraz bardziej na nieboszczykach, obrządkach, rytuałach, działaniach magicznych, na organizacji kościelnej, skutecznie odciągając ludzi od jedynego prawdziwego Boga. Chociaż o Bogu też wspominano.
    Ciekawym by było, gdyby mimo ciągot ludzi do odstępstwa odchodzenie od Biblii zatrzymało się i pozostało na ówczesnym etapie.
    Jak wyglądałaby dzisiejsza religia rzymsko-katolicka i Polska bez dorobku herezji wieków następnych?
    Czy można sobie wyobrazić Kościół Rzymsko-katolicki w Polsce bez ani jednego kanonizowanego świętego (od 995r.), albo bez postów w piątki i w czasie wielkiego postu (od 998r.) A co by było, gdyby księża do dziś mogli mieć żony (celibat od 1079r.) i nie odmawialiby różańca (od 1090r.)? Czy wyobrażamy sobie Kościół Rzymsko-katolicki bez inkwizycji z jej stosami (od 1184r.) bez sprzedaży odpustów (od 1190r.) i mszy bez przeistoczenia opłatka (od 1215r.)? A jak by wyglądał rzymski katolicyzm bez spowiedzi dousznej (od 1220r.) i z Biblią dostępną tzw. laikom a nie wciągniętą na indeks ksiąg zakazanych w 1229r.? I pomyśleć, że jeszcze w czasie bitwy pod Grunwaldem świeccy przyjmowali komunię pod dwoma postaciami; chleba i wina, a zakazano im tego dopiero w 1414r. Jak Kościół Rzymsko-katolicki poradził sobie do roku 1560 bez apokryfów w Biblii? I tak mieliśmy szczęście, że dopiero w XVI w oddano Polskę demonowi Królowej Niebios (Jer.7,18; 44,16-25).
    Patrząc na Polskę możemy się zastanawiać; jakby wyglądała Polska bez niepokalanie poczętej, co odkryto dopiero w 1854r. a także bez odkrycia cielesnego wniebowstąpienia Marii w 1950r.?
    Jaka by była Polska bez tej całej nadbudowy religijnej z dzwonieniem, kadzeniem, barwnymi przebierankami, ceremoniami, gestami, odpłatnymi usługami religijnymi, kultem nieboszczyków, bez kultów przedmiotów, bez religijnego spirytyzmu, wywoływania duchów? Bo tzw. apel poległych w czasie patriotyczno-religijnych uroczystości, czy pacierze jak np. litania do wszystkich świętych to zabroniony przez Boga spirytyzm VMojż.18,10-12.
    A jak by było bez indywidualnego obnoszenia galanterii religijnej, wisiorków, bez grupowych spacerów połączonych z zespołowym obnoszeniem sprzętów i dekoracji religijnych, bez zespołowych wycieczek do tzw. sanktuariów, bez barwnych świąt, obchodzenia, odprawiania, celebrowania. A jak radzili sobie apostołowie bez sakramentów będących po części odwzorowaniem biblijnych prawd, a po części wymyślonymi przez ludzi czynnościami, którym przypisuje się różne niebiblijne funkcje?
    Gdy kościół stał się martwy duchowo, to chcąc przyciągnąć ludzi do organizacji religijnej trzeba dać ludziom różne mamidła aby ich przyciągnąć.
    Dzisiaj z perspektywy przełomów drugiego i trzeciego tysiąclecia stoimy przed kuriozalnym dorobkiem największego z kościołów uprawiających nie tylko w Polsce religię chrześcijańską i mamy okazję żyć w kraju w którym ten kościół stara się mieć swe znaczące wpływy. Mamy też owoce, a właściwie skutki wynaturzonego traktowania Boga i Jego Słowa. Jeden z opisów bezbożnego kraju jest we fragmencie z Księgi Ozeasza 4,1-3:
    „Słuchajcie słowa Pana, synowie Izraela [Polski?],
    Bo to jest spór Pana z mieszkańcami kraju, nie ma bowiem wierności i miłości ani poznania Boga na ziemi. Przekleństwo, kłamstwo, mord, kradzież i cudzołóstwo! Gwałcą, a zabójstwo idzie za zabójstwem! Dlatego kraj jest okryty żałobą i więdną wszyscy jego mieszkańcy, zarówno zwierz dziki, jak ptactwo podniebne, a nawet ryby morskie marnieją.”

    Jaka relacja z Bogiem – taki wygląd kraju, narodu, rodziny, kościoła!
  • @Naftali 16:59:29
    http://m.onet.pl/wiadomosci/kraj,q3n4gb
  • @von Finov 16:11:25
    Obszerny wpis, ale nie dotyczy mojego pytania o kryteria prawdy...
    Wiara jest weryfikowana tylko własnym życiem i dopiero na jego końcu poznajemy , czy dobrze wybraliśmy Tego, w którego wierzylismy...

    Pozdrawiam i cieszmy się swoimi relacjami z Bogiem, bo to jest naprawdę podstawa szczęścia.


    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    zapraszam http://zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com.au/2015/03/piaskownica-krotkie-spodenki-i-umira.html
  • @Zbigniew Jacniacki 22:21:15
    Drogi Zbigniewie!

    Tak się składa, że odpowiedziałem na Twoje pytanie.
    Zapytałeś:

    ==Jakie są kryteria lub sposób rozumowania pomagające rozróżniać , że jedna wiara lub religia jest prawdziwa a inna nie...???==

    Natomiast jeżeli Bóg istnieje, to sprawą życia i śmierci – i to w wymiarze ponadczasowym, będzie dotarcie do wszelkich możliwych, autorytatywnych informacji o Bogu, Jego poleceniach, wymogach, podpowiedziach zakazach, nakazach, aby nauczyć się żyć w sposób możliwie prawidłowy i błogosławiony.

    - CHRZEŚCIJAŃSTWO – świadome, z wyboru, życie z Bogiem w oparciu o jedyne autorytatywne objawienie Boga – Biblię.

    W przypadku chrześcijan, poznawszy naukę Jezusa Chrystusa, jego cuda, śmierć i zmartwychwstanie, ludzie podjęli świadomą decyzję naśladowania Jego przykładu życia, wypełniania Jego zasad, uczynienie Go Panem, decydentem dla celów i priorytetów swojego życia. Podążający w powyższy sposób za Chrystusem ludzie w pierwszym wieku nazywani byli Chrystianous – Chrystusowcami, a dzisiaj spolszczone; chrześcijanie.

    2) Chrześcijanie – świadomie i z wyboru angażujący się w życie z Bogiem objawionym w Panu Jezusie Chrystusie, w oparciu o pełne objawienie Boga,

    Tak więc można być chrześcijaninem i żyć z Bogiem według Jego Słowa Bożego,

    Jak łatwo się zorientować, to podałem już wcześniej wytyczne; w jaki sposób zacząć prawidłowo praktykować życie z Bogiem, życie poprawnie odnoszące się do Boga.
    Oczywiście jest wiele innych wyznaczników, które korygują, czy wskazują na prawidłowe odczytanie Bożego Słowa i nawiązanie rzeczywistej relacji z Bogiem.

    - Pierwszym jest chrzest poprzez całkowite zanurzenie, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - gdy się najpierw uwierzyło,
    - następnym jest przystępowanie do Wieczerzy Pańskiej w postaci pieczywa i soku winnego jako zewnętrzny obraz tego, co się najpierw wydarzyło w rzeczywistości duchowej; odebranie zbawczej ofiary krwi Pana Jezusa Chrystusa, posłuszeństwo Bożemu Słowu...
    - następnym jest studiowanie Bożego Słowa, aby uczyć się ogólnych zasad życia pośród ludzi na ziemi, ale także, aby poznawać Boga, Jego wymogi, podpowiedzi, aby nawiązywać z Nim coraz bliższą, osobistą relację,
    - następnym jest spotykanie się z innymi braćmi i siostrami w Chrystusie, aby wzrastać w wierze, w poznawaniu Boga, w uwielbianiu Boga, wspierać się wzajemnie, budować zwycięski Kościół,
    - następnym jest zwiastowanie następnym ludziom Ewangelii o Bogu, o zbawieniu Boga,

    Oczywiście w miarę wzrostu w uświęceniu, w miarę łaski Boga, człowiek nawiązuje osobistą, bezpośrednią relację z Bogiem, jego życie coraz bardziej owocuje wpływem Ducha Świętego,
    Oczywiście efektem życia z Bogiem są też dary Ducha Świętego - nadprzyrodzone wyposażenie, które Bóg udziela żyjącym z Bogiem.
    I w takim Kościele Chrystusa czymś normalnym jest, że ludzie po modlitwach są uzdrawiani, że są wypędzane demony, że są proroctwa zapowiadające przyszłość jak i korygujące nieprawidłowości, czy podnoszące przygnębionych, podpowiadające rozwiązania... To niektóre z darów Ducha Świętego.

    Kościół Chrystusa, to nie zgromadzenie obrządkowo-ceremonialne, ale ludzie żyjący w realny sposób w relacji z Bogiem objawionym w Jezusie Chrystusie, w mocy Ducha Świętego.
  • Która religia jest prawdziwa ?
    Odpowiem pytaniem na pytanie.
    Kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus ?
    Pozdrawiam:
  • @slawomis 22:59:31
    Pan Jezus Chrystus jest moim osobistym Zbawicielem, jest moim Bogiem.
  • @Zbigniew Jacniacki 22:21:15
    "Obszerny wpis, ale nie dotyczy mojego pytania o kryteria prawdy..."

    wszystko co nie jest drogą, prawdą albo życiem jest kłamstwem, śmiercią i błądzeniem. Z tego wynika że wszystko co nie jest Jezusem, Jego Słowem albo nie jest od Niego jest kłamstwem i prowadzi do śmierci.
  • @
    ==Jakie są kryteria lub sposób rozumowania pomagające rozróżniać , że jedna wiara lub religia jest prawdziwa a inna nie...???==

    wiara w Prawdziwego Boga wielbi stworzyciela, a Prawdziwy Bóg nie jest częścią stworzenia, tylko jest nad stworzeniem. Z tego wynika, że każda religia/wiara czcząca stworzenie jest fałszywa. To jest pierwsze kryterium po którym laik na pierwszy rzut oka nie wdając się w szczegóły może wytypować Boga objawionego w Biblii lub tego z koranu albo powiedzieć sobie że wierzy jakiegoś tam np projektanta.

    Dlatego potrzebne jest drugie kryterium czyli weryfikacja mocy Boga. Prawdziwy Bóg jak coś mówi to to się staje. Iloma spełnionymi proroctwami może się pochwalić koran? Albo co objawił projektant jego wyznawcom? Samo tylko życie i śmierć Pana Jezusa to ok 300 spełnionych proroctw, połowa jak nie więcej Biblii to proroctwa w większości już wypełnione. Druga sprawa to cuda i dary Ducha Świętego. Iloma uzdrowionymi może się pochwalić islam? Czy islam obiecuje KAŻDEMU nawróconemu i całkowicie oddanemu ich bogu dar prorokowania, uzdrawiania i mówienia językami w tym specjalnym językiem do modlitwy, który rozumie tyko Bóg?

    Pan Bóg potrafi udowodnić swoją prawdziwość z taką mocą że marne sztuczki magiczne fałszach religii/sekt/kościołów szatana są jak za przeproszeniem pierdnięcie przy tsunami.
  • @
    odpowiadając na temat notki. Prawdziwa jest tylko wiara katolicka. Może to i prawda, tylko wiara w co? W Żywego Boga czy może w zmarłych ludzi i martwe rzeźby, obrazy i posągi. Wiara w Moc Bożą która daje proroctwa, uzdrowienia i inne błogosławieństwa czy może wiara w klepanie tych samych słów, wykonywanie tych samych czynności w kółko bez żadnego widocznego efektu, czy chociażby zrozumiałego sensu lub pewności celu, bo nawet tego nie ma.
  • @alfa.com.hel 15:55:26
    http://polska.newsweek.pl/jan-pawel-ii-10-rocznica-smierci-jozefa-hennelowa-o-papiezu,artykuly,360197,1.html
  • Katolicka , w domyśle chrześcijańska
    Problem bierze się z niewiedzy , jak i celów jakie ma spełniać religia .
    Jest to potężne narzędzie władzy , poczucie władzy .
    Jedni wierzą naprawdę , inni na wszelki wypadek ,z strachu przed Bogiem ,presja otoczenia itp. oraz niektórzy czują się wyzwoleni - nie wierzący i tym podobnie . Wychowanie w wierze katolickiej w większości Polskich domach ,przynajmniej w Polsce ,pozostawia ślady w psychice .
    Często ci ,,nowo nie wierzący " odreagowują w sposób negatywny , wydaje im się ze przejrzeli i stali się wolni ...
    Sami wierzący zaprzeczają swym postępowaniem swej wierze..
    Ale do rzeczy , czy wiara katolicka jest prawdziwa - nie musi , dlatego jest wiarą ....chociaż , zacznijmy od początku ...
    Z judaizmu wywodzą się właśnie trzy , co dziwne, to właśnie one są przyczyną wielu cierpień , przypadek ?
    Zaczyna się od Abrahama - to kieruje nas w stronę cywilizacji Sumerów ... i miasta Ur . I tu zaczynają się schody , mamy,,naród wybrany ", którego Bóg na siłę chce uszczęśliwić ,pytanie dlaczego.
    Co ciekawe ,Księga Ezechiela ciekawie określa wybrańców , ,, Synu człowieczy, posyłam cię do synów Izraela, do ludu buntowników, którzy Mi się sprzeciwili. Oni i przodkowie ich występowali przeciwko Mnie aż do dnia dzisiejszego. 4 To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach '' . Księga ta ciekawie opisuje Boga i...
    No i mamy Księge Henocha, to tu jest najważniejszy przekaz , i właśnie wiara na ile prawdziwy.
    Ta ocalała cząstka dalekiej wiedzy , jest zawarta w przesłaniu Jezusa , księga ta około IV wieku została usunięta z kanonu wiary .
    Zapewne nie bez przyczyny , mamy wilka w owczej skórze....
    jako ciekawostka : https://www.youtube.com/watch?v=IZ1nVJOgVDM

    z pozdrowienie
  • @fabi 22:54:08 Katolicka znaczy watykańska
    Czy aż tak trudno tobie zrozumieć?

    Po pierwsze, należałoby zdefiniować pojęcia;
    Katolicka, znaczy powszechna,
    Chrześcijańska właściwie jest przekręconą nazwą pojęcia: "Chrystusowa". Dlatego w pewnym uproszczeniu możemy stwierdzić:
    Chrześcijańska znaczy Chrystusowa.

    Gdzie więc znak równości pomiędzy określeniami: powszechna i Chrystusowa.
    Czemu tzw. Kościół Rzymsko-katolicki nie nazywa się po prostu Kościołem Chrystusa, Kościołem Chrystusowym, tylko jakimś Kościołem Rzymsko-katolickim? Niewątpliwie ta organizacja religijna z centralą w Watykanie jest organizacją religijną, ale Kościołem Pana Jezusa Chrystusa ta ponadnarodowa korporacja religijna nie jest.

    ==mamy,,naród wybrany ", którego Bóg na siłę chce uszczęśliwić ,pytanie dlaczego.==

    Odpowiedź jest bardzo prosta i jest zawarta w Bożym Słowie.
    Na początku 100% populacji miało bezpośredni, osobisty kontakt i relację z Osobą Boga. Jednak w miarę grzechów ludzie odchodzili od Boga, zapominali o Nim, zatracali świadomość Jego wymogów. W miarę upływu czasu okazało się, że z całej ludzkości tylko pojedyncze osoby miały poprawną świadomość Boga i żyły w relacji z Nim; np. Noe, Melchisedek, Abram...
    Można powiedzieć; no i co z tego, że bywali żyjący z Bogiem, gdy reszta żyła bez Boga, wbrew Bogu.
    No to w końcu Bóg postanowił, że spośród całej populacji wybierze jeden naród, nauczy go życia z Bogiem i po Bożemu, umieści go na przecięciu szlaków komunikacyjnych pomiędzy Europą, Azją, Afryką i że ten jeden wybrany do życia z Bogiem naród stanie się przykładem dla reszty populacji. Okazało się jednak, że Izraelici popadli w odstępstwo, tak że mimo wielu różnych doświadczeń, do dzisiaj uprawiają mieszaninę obrządkowości starotestamentowej i chciwości, bezbożności.
    W końcu Bóg zesłał na ziemię swego Syna, aby ten osobiście stał się nauczycielem, przykładem poprawnego odnoszenia się do Boga, do ludzi jak i Zbawicielem.
    I dzisiaj rolę poprawnego funkcjonowania w odniesienia do Boga jak i do ludzi pełnią świadomi, biblijni Chrystusowcy, świadomi zwolennicy Pana Jezusa Chrystusa - Boga. I już nie jeden naród umieszczony w jednym miejscu ma rolę przykładu, ale poszczególni Chrystusowcy zamieszkali pośród mniej, czy bardziej religijnych pogan.

    Pozostaje weryfikujące pytanie; jakim przykładem, jakimi naśladowcami Pana Jezusa Chrystusa są sukienkowi, czy przypisani w niemowlęctwie do korporacji watykańskiej?
    Jakimi naśladowcami Pana Jezusa Chrystusa są członkowie innych organizacji religijnych?
  • @von Finov 22:27:29
    Witam ..
    Myślę ze zabierając głos w jakiejś sprawie, ma się jakieś tam pojęcie .
    Wiara chrześcijańska jest jedna , podzielona na odłamy ,podobnie jak inne religie . W Polsce dominuje katolicka ,pytanie było czy prawdziwa , sądzę że w takim stopniu jak każdy odłam . Różne powody były podziału , głównym doktryna wiary. Czytając twój komentarz , dochodzę do wniosku że jesteś na dobrej drodze do stworzenia własnego odłamu .
    Dla Ciebie wszystko jest bardzo proste , wydaje Ci się że znasz prawdę ,twa taka harda postawa w tej sprawie sugeruje iż uległeś obróbce...
    Zakładając, iż posługujemy się tylko wiedzą dostępną w obu testamentach , w swej interpretacji dokonujesz profanacji przekazu.
    Człowiek nigdy nie widział Boga,a tym bardziej przebywał z nim osobiście ... ( jest dziwny przekaz w Księdze Ezychiela )
    Zauważyłem że ponosi Cię fantazja ,zejdzmy na ziemię ...
    Nauki Jezusa bliskie są Księdze Henocha , wegetarian, sugerują reinkarnacje duszy...
    Nie rozumie Twojej niechęci do Watykanu i jego administracji ... uważasz iż w twoim kościele będzie idealnie , a zarządzanie rzeszą duszyczek usprawnisz.
    Pytanie o naśladowaniu Jezusa jest nie właściwe , i nie nam osadzać innych . Osądz sam ,na ile Ty jesteś wierny Jego naukom.

    z pozdrowieniami.......
  • @fabi 00:52:34
    Drogi Fabi!

    Trochę żałuję, że jesteś taki mało konkretny w ocenie mojego wpisu.
    Nie musisz się ze mną zgadzać, ale jeżeli już krytykujesz, to dobrze by było sprecyzować, w czym się mylę...
    No bo jeżeli rzeczywiście się mylę, to miałbyś mą pozazgonną wdzięczność uratowanej duszyczki.
    Określenie "wiara chrześcijańska" jest nieprecyzyjna i właściwie jest zafałszowanym określeniem "Chrystusowości".
    Byli Bonapartyści, byli Staliniści, Leniniści, Hitlerowcy, są i Chrystusowcy. Oczywiście różnice wartości, natomiast zasada pochodnej identyfikowania się z danym człowiekiem taka sama.
    W związku z powyższym, z kim się identyfikują chrześcijanie. Z chrzesnym, z chrzczonym, z chrześcijaninem, z...???
    No bo chrystusowcy identyfikują się z Chrystusem.

    Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, że Karol z Wojtyłów wielokrotnie identyfikował się z Mariam, Miriam, z matką Pana Jezusa Chrystusa. Stwierdzając: "totus tuus" - cały twój stwierdzał, że cały należy do Mariam. A skoro cały należał do Mariam, to w najmniejszej cząstce nie należał do Pana Jezusa Chrystusa. Tak więc jak to jasno widać, Karol z Wojtyłów wielokrotnie publicznie ogłaszał, że nie należy do Chrystusa, że nie jest Chrystusowcem. Czy to nie logiczne, że Karol z Wojtyłów nie był Chrystusowcem, nie był nawet chrześcijaninem?
    Jak więc organizacja religijna z centralą w Watykanie może się określać jako chrześcijaństwo, jeżeli jej "głowa", przywódca był Maryjnistą a nie Chrystusowcem?

    Zgadzam się z Tobą, że w Polsce rzeczywiście dominuje religijna korporacja przypisana do centrali w Watykanie. Jest to odłam od Chrystusowości, który powstał w IV-V wieku i nadal odłamuje się od Bożego Słowa. Niewątpliwie jest to liczna organizacja religijna. Szkoda tylko że wraz z ilością nie idzie posłuszeństwo Bożemu Słowu, a więc i jakość.

    Jeżeli chodzi o mnie, to jestem organizacyjnie członkiem jednego z biblijnych Kościołów, który z jednej strony funkcjonuje jako życie z Bogiem w oparciu o Boże Słowo, ale z drugiej strony pojawiają się w nim niebiblijne tendencje, ludzkie pomysły. Niestety, historia lubi się powtarzać, i w takim przypadku jest miejsce na osobiste "sprawdzam", gdyż odpowiedzialność przed Bogiem jest indywidualna, a nie organizacyjna.

    ==Dla Ciebie wszystko jest bardzo proste ==

    Nie tylko dla mnie. W Bożym łowie także jest wszystko dla zbawienia podane bardzo prosto. Sam się temu dziwiłem, gdy wychodziłem z watykańskiego pogaństwa ku biblijnej Chrystusowości.

    ==wydaje Ci się że znasz prawdę ,twa taka harda postawa w tej sprawie sugeruje iż uległeś obróbce...==

    ==w swej interpretacji dokonujesz profanacji przekazu.==
    I właśnie w tych miejscach brakuje mi Twoich konkretnych przykładów.

    ==Człowiek nigdy nie widział Boga,a tym bardziej przebywał z nim osobiście ... ( jest dziwny przekaz w Księdze Ezychiela )
    Zauważyłem że ponosi Cię fantazja ,zejdzmy na ziemię ...==

    Zgadzam się z Tobą, co do niemożności widzenia Boga, gdyż tak mówi Boże Słowo.
    Ale też Boże Słowo w wielu miejscach mówi o bezpośredniej, osobistej relacji z Bogiem, jak i też o różnorodnym doznawaniu Boga. To jest Chrystusowość.

    Reinkarnacja jest niebiblijna i nielogiczna, jest głupią filozofią.
    Dieta nie zbawia, choć spożywanie krwi jest grzechem.

    ==Nie rozumie Twojej niechęci do Watykanu i jego administracji ==

    A Ty masz chęć do Watykanu?
    Bywałem na wielu pogrzebach zawiadywanych przez czarnych sukienkowych. I na każdym pogrzebie ogłaszali terminy mszy za duszę zmarłych Rzymskich-katolików. Tak więc ani żaden ksiądz, ani rodzina zmarłego nie ma pewności co do zbawienia Watykanisty. Także na pogrzebach księży są terminy mszy za dusze księdza.
    Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale także wielokrotnie przy różnych okazjach były odprawiane msze za duszę Karola z Wojtyłów.
    Jaki jest sens bycia członkiem korporacji religijnej, która nie jest pewna zbawienia ani przeciętnego laika, ani księdza, ani nawet wodza?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031