Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
868 postów 3674 komentarze

Życie Moje i Nasze

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Do panowania zła konieczne jest poparcie ludzi dobrych...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przez wiele lat byłem entuzjastą sentencji : "Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E. Burke.

W innym brzmieniu "tym co konieczne jest do panowania zła, jest bezczynność ludzi dobrych".

 

Z biegiem czasu odkrywałem, że ta maksyma mija się z rzeczywistością- stąd tytuł posta.

Wielu (może większość ?) ludzi dobrych nie jest zainteresowana  współpracą dla panowania dobra , albo zło wcale nie jest takie złe.

 

Ile inicjatyw dla dobra umiera z powodu braku zainteresowania ?

Organizatorzy przeżywają szok , gdy ich praca spotyka się z obojętnością ...

 

Natomiast zło gromadzi , zaciekawia, spaja... I , najważniejsze, dobrze wynagradza.

Tylko złych ludzi?

 

Czy w laboratoriach produkujących broń biologiczną lub chemiczną pracują sami psychopaci ?

 

Według polskiego naukowca  Andrzeja Łobaczewskiego , badającego naturę zła w życiu politycznym, stanowią oni nie więcej niż około 10%  społeczeństwa.

Zatem pozostała 90% część kadry, w pocie czoła pracująca nad efektywnym uśmiercaniem ziomali, rekrutuje się z dobrych rodzin...

 

Czy podobnie nie jest np. z mediami...???

Fałszerze obrazu rzeczywistości  w celu sterowania dobrymi ludźmi mogą osiągnąć sukces ,

gdyż dobrzy ludzie nie tylko dla nich pracują , ale także płacą za filmy, gazety, książki z fałszem.

 

Koncerny produkujące alkohol, broń, hazard, pornografię opierają się na pracy ludzi,

którzy w świąteczne dni modlą się o zdrowie, dobrobyt, miłość...

 

Praktycznie każdy element Imperium Zła , gdy spokojnie się mu przyjrzymy, jest wypełniony aktywnością ludzi dobrych.

 

U banksterów pracują same klony Sorosa?  Nie...

 

W kuriach watykańskich  niegodziwości są dziełem tylko "masonów"?  Nie...

 

 Czy agenci innych państw lub ponadnarodowych korporacji odnosiliby takie sukcesy w zubażaniu polskich podatników  bez pomocy dobrych urzędników i urzędniczek?  Nie...

 

Taką mają pracę... Sorry , this is my job..

Klasyczne usprawiedliwienie ...

Dobremu człowiekowi nie przychodzi do głowy, że jego apele, oświadczenia ,

deklaracje  nie są w stanie zadośćuczynić za to , co "wyprodukuje" przez codzienną,

ośmiogodzinną służbę w Imperium Zła.

Musiałby zrezygnować z profitów..., którymi źli ludzie hojnie obdarowują

To jest takie trudne...

O oddawaniu życia za ojczyznę natomiast można mówić namiętnie,

bo tego nikt poważnie nie bierze...

 

Końcowy wniosek.

 

Bezczynność ludzi dobrych w służbie złym ludziom jest początkiem panowania dobra.

 

 

Ps.

Ilu mniej by zginęło np.Irakijczyków lub Afganów, gdyby dobrzy , chrześcijańscy amerykańscy, australijscy, polscy...  mężczyźni byli bezczynni.

Chyba , że śmierć arabskiej ludności to nic złego?

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • --- a gdyby Pan nawiązał kontakt z Panem Profesorem ?
    --taka niesamowita osoba , taka wiedza . Mógłby Pan zapytać o Słowian o WEDY itp. Porozmawiać o ?! O WSZYSTKIM

    SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI ! tak szybko odchodzą ..........

    https://www.youtube.com/watch?v=I_FXfYTd1Wc
  • Wniosek będzie prawdziwy, jeśli bedzie realizowany w wielu państwach jednocześnie
    To potwierdza inną prawdę, że do likwidacji żydowskiego reżimu w Polsce (lub gdzie indziej) nie potrzeba wielkich środków.
    Jednak do utrzymania nowego porządku politycznego takie środki są już niezbędne.
  • @ninanonimowa 10:06:47
    Poglądy i teorie dr Jana Pająka miałem okazję poznać naście lat temu...

    Nie jestem fachowcem od technologii nowych napędów...

    Ale , gdy będę miał taką możliwość, chętnie spotkam się z Nim.
  • @Rzeczpospolita 11:20:16 ....jeśli bedzie realizowany w wielu państwach jednocześnie....
    Ten warunek jest praktycznie nierealny....

    A jeżeli likwidacja żydowskiego reżimu w Polsce ( lub gdzie indziej) nie wymaga wielkich środków, to nasuwa się logiczne pytanie, dlaczego te reżimy nie są likwidowane ?

    W pośredni sposób podsuwam jedną z możliwych odpowiedzi, że dobrym ludziom nie zależy na ich likwidacji, bo, nie daj Boże, trzeba by się wywiązywać z np. głoszonych obietnic wyborczych. I kumpli bez kwalifikacji nie wypadałoby zatrudniać na stanowiskach państwowych...
    Nie zapominając, ze nie byłoby np. ustawiania przetargów...
  • Zdjęcia wprowadzające są inicjatywą redakcji portalu
    Ja zamieściłem końcowe o "sławie"
  • @Zbigniew Jacniacki 11:37:15
    Nie są likwidowane, ponieważ brakuje nam nawet tych małych środków (oczywiście "małe" to rzecz względna - chodzi kilkadziesiąt milionów złotych).

    Ludzie, "dobrzy" ludzie, tłum jest zasadniczo bierny. Istotna jest elita, za którą ten tłum podąży. Problem polega na: 1. zorganizowaniu tej elity (jest to w zasadzie do zrobienia) i 2. na zaprezentowaniu tłumowi "dobrych" ludzi takiej elity i jej przekazu - to jest zadanie niewykonalne bez środków finansowych.

    Oczywiście w sytuacji skrajnie niekorzystnych warunków bytowych tłum może zachować się jak lawina - tego żydo-reżim bardzo się obawia -, ale bez narodowej elity agenturalne agendy żydo-reżimu skanalizują każdy nie zorganizowany ruch.
  • @Rzeczpospolita 12:29:13 .... brakuje nam nawet tych małych środków...
    Faktycznie, jeżeli kilkadziesiąt milionów złotych ( ostrożnie, bo są produkowane przez złe rotszyldowskie banki) nazywamy niewielkimi środkami, to może okazać się, ze "elita" lub podążający za nią "tłum" mogą być także różnie rozumiane.

    Czym przekaz Pańskiej elity będzie się różnił od retoryki elit SN-u senioralnego, ZChN-u, AWS-u, Ligi Rodzin Katolickich, ( wymieniam te, z którymi miałem jakikolwiek kontakt) ?
    Słyszałem przez kilkadziesiąt lat obietnice elit przed wyborami i doświadczałem decyzji po wyborach...
    Dobro i zło stawały się względne, jak wielkość i małość kilkudziesięciu milionów złotych....

    Czyż dobrzy ludzie nie wybierają już elit na wszystkich możliwych poziomach życia społecznego ? Elity rządzą a "tłum " dobrych ludzi za nimi podąża...

    Czy istnieje jakiś drugi "tłum" dobrych ludzi , którzy szukają prawdy?
    Moim zdanie nie...
    Stąd myśl o początku robionym bezczynnością w służbie zła...
    Ilu takich jest lub będzie ?
  • @
    "SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI!" - napisała wyrodna córka "KULA w ŁEB ninanonimowa", która opowiada się po stronie morderców własnego ojca oraz oferuje "KULĘ w ŁEB za chodzenie do Kościoła" ( ninanonimowa 06.04.2016 15:26:55)
    Osobnicy Imperium Zła kłamią!
  • @Zbigniew Jacniacki 13:15:27
    Panie Zbigniewie,
    "dobrzy ludzie" wybiorą tego, o którym częściej będą słyszeć - śmiem twierdzić, że nawet jego program nie ma specjalnego znaczenia, wystarczy parę dobrych nośnych haseł i właściwie dobranych obietnic.

    Jednak bez medialnego nagłośnienia nikogo (nikogo z nowej - narodowej polskiej - elity) tłumowi "dobrych" ludzi Pan nie przedstawi.
    Zakładając działania bez mediów również potrzebne będą środki na transport prelegentów, wynajem sal, drukowanie ulotek, gazetek - prawdopodobnie środki będą jeszcze większe.
    Część z tych środków musi być przeznaczona - niezależnie od metody popularyzacji elity programu - na ochronę.

    Nawet Marine Le Pen musiała zaciągnąć kredyt w Rosji - a czy wygra wybory pewne wcale nie jest.
  • @Zbigniew Jacniacki 13:15:27
    Wg żydo-Kosiura "Istotna jest elita, za którą ten tłum podąży." Elita, za którą ten tłum podążył została wybrana przez tłum w wyborach. (Nie znaczy to, że jestem zadowolony z tej elity, ale ..) "do likwidacji żydowskiego reżimu w Polsce (lub gdzie indziej) nie potrzeba wielkich środków. Jednak do utrzymania nowego porządku politycznego takie środki są już niezbędne." - Rzeczpospolita 22.09.2016 11:20:16

    Ten " tłum", nazwany również "żydowskim reżimem w Polsce", to wg żydo-Kosiura nie kto inny jak Katolicy, których to żydo-Kosiur wytypował "do likwidacji". Wg niego jest ich 98%, chociaż Rocznik Statystyczny GUS'u podaje, że ochrzczonych w Kościele Katolickim rytu łacińskiego (rzymskokatolickim) jest 33,399,328 osób czyli 95,5% populacji Polski.

    Po ich wymarzonej przez Kosiura "likwidacji", "nowy porządek polityczny" (powiedzmy: Nowy Porządek Świata) zostanie zaprowadzony przez nową elitę, czyli żydo-Kosiura, "KULA w ŁEB ninanonimową", oraz pozostałych kilku socjalistów-ateistów, którzy już kilkakrotnie uprzednio zainstalowali "raj dla robotników" na tej Ziemi. I o to im chodzi!
    Tylko że .. tłumu nie będzie!

    Tymczasem, "tłum może zachować się jak lawina" - tego żydo-Kosiur bardzo się obawia.
    Wymagane środki finansowe są o wiele mniejsze do likwidacji tej przyszłej "nowej elity" maniakalnych psychopatów. Zapłacę! :)
  • @Zdzich 18:49:20
    //żydo-Kosiur wytypował "do likwidacji". //
    faktycznie żyd - klasyczny podręcznikowy żyd
  • @Zdzich 18:49:20
    --------- lawina ruszyła -ZDZISIU !!!

    https://www.facebook.com/groups/411334445713212/
  • @Rzeczpospolita 17:49:27..."dobrzy ludzie" wybiorą tego, o którym częściej będą słyszeć....
    Czy w takim zdaniu nie słychać potwierdzenia, że dobrzy ludzie są zadowoleni z uczestniczenia w imprezach Imperium Fałszu i Iluzji?

    Nie neguję , że działalność polityczna wymaga środków...
    Stawiam jedynie pytanie , dlaczego ludzie dobrej woli, których jest podobno więcej ( w co mocno wierzył Czesław Niemen ),
    nie przeznaczają ich na nową-narodową polską- elitę ?

    Bo , odpowiadam na podstawie osobistych doświadczeń,
    wolą żyć w niedopowiedzeniach, półcieniach i szansach na skoki w bok. Ukręcić mały interesik na zamówieniach publicznych też nie zaszkodzi.

    A prawda?

    Cóż , jej źródłem dla większości dobrych ludzi jest zawsze aktualnie rządzący układ...
    Hitler był na salonach ...
    Jego złem było, że przegrał wojnę.
    A ludobójstwo ?
    Tym tylko przejmowały się rodziny ofiar...
    Czyż i dzisiaj nie jest tak samo?

    Proszę o prawdzie politycznej porozmawiać w rodzinie...
    Z siostrami braćmi , matkami, ojcami...
    W gronie spokrewnionych osób ukaże się tak samo względna , jak małość lub wielkość kilkudziesięciu milionów złotych.
    A co dopiero w wielomilionowej społeczności podatników.

    Rozumiem , że chciałby Pan przyspieszonej akcji dobrych ludzi...
    Nawet na kredyt od innego państwa...
    W czym byłaby taka akcja szlachetniejsza od korzystających
    z potencjału Sorosa, USA , Watykanu , Chin Arabii Saudyjskiej ...?

    Dobrzy ludzie muszą chcieć panowania dobra...
    Tego nie załatwi się hasłami i mediami...
    To jest akcja , która wymaga osobistego wysiłku, o tyle trudnego,
    że często bez akceptacji najbliższego rodzinnego otoczenia.
  • Autor podjął interesujący i inspirujący wątek : relacji i korelacji zła i dobra na świecie.
    Wątek ten jest stary jak świat i wyjątkowo aktualny we współczesnych czasach.

    Polski psycholog -naukowiec Andrzej Łobaczewski bardzo precyzyjnie wskazał na korzenie zła oraz ujawnił i opisał procesy poneryzacyjne oraz przedstawił własną wizję deponaryzacji . Niestety nie znalazł zainteresowania / Zbigniew Brzeziński do ,którego zwrócił się o pomoc zbagatelizował jego prośbę - jako jeden z NWO nie mógł postąpić inaczej/ i kontynuatorów swego dzieła, chociaż nie do końca. Fakt , iż wracamy do jego idei jest tego najlepszym dowodem .

    My zazwyczaj mówimy o psychopatach w liczbie pojedynczej , mylnie rozumując i sądząc, że są oni jedynie jednostkami w społeczeństwie. Takie myślenie to błąd poznawczy. W społeczeństwie jest o wiele więcej przypadków faktycznych psychopatów, niż przyjmowana liczba 5 %. Mówimy 5% to niewiele i machamy ręką . Błąd poznawczy polega na tym , iż licząc ilość psychopatów nie uwzględniamy bezwzględnie podporządkowanej im ilości osób przez nich zmanipulowanych i sterowanych. Zakładając , iż każdy psychopata oddziałuje na kolejne 5 osób to mnożąc te 5 x 5 mamy już 25 % , a więc skala zjawiska poneryzacyji staje się już społecznie groźna . Przekonałem się na sobie z autopsji , iż bardzo rzadko psychopata atakuje ofiarę osobiście , lecz robią to za niego jego pieski-wierne sługi, na co dzień wydawałoby się normalni ludzie.

    Co ciekawe bardzo rzadko psychopata podejmuje ze swoim faktycznym lub przez niego wyimaginowanym przeciwnikiem otwartą walkę . Zazwyczaj posłuży się swoimi pieskami . To one zaatakują ofiarę, a my nawet identyfikując psychopatę , zdezorientowani tą sytuacją, nie będziemy wiedzieli co robić i jak walczyć, bo walka ze wszystkimi z góry skazana jest na niepowodzenie i może doprowadzić do obłędu , a w opinii publicznej przysporzy nam tylko przeciwników, bowiem opinia publiczna myśli kategoriami „demokratycznymi’ – skoro ich jest więcej to oni mają racje.

    W tym właśnie tkwi główny problem walki z psychopatami , bo podejmując z nimi walkę , tak de facto w realu , nie walczymy z nimi tylko z ich uzbrojonymi po zęby żołnierzami-wasalami. Czy w takim razie warto walczyć z psychopatami i czy walka z nimi ma sens oraz czy daje nam chociaż cień szansy na zwycięstwo ? . Wychodząc z założenia , iż nie podejmując walki z psychopatami i tak zginiemy lub zostaniemy rozdeptani oraz rozjechani wewnętrznie /psychicznie, moim zdaniem podjęcie walki z psychopatami ma sens i jest jedyną nadzieją na przeżycie.

    Podejmując z patokratami – psychopatami walkę musimy być do niej dobrze przygotowani tak jak do walki gladiatorów na śmierć lub życie. Bardzo ważna w takiej walce jest moralna i duchowa determinacja i motywacja. Musimy pamiętać , iż w takiej walce powinniśmy się posługiwać bronią konwencjonalną i niekonwencjonalną innymi słowy mówiąc powinniśmy prowadzić walkę zbrojną i niezbrojną w myśl zasad opisanych przez prakseologa Jarosława Rudniańskiego w rozdziale pt. „Z zagadnień walki z silniejszym przeciwnikiem” w jego pracy pt. „ Kompromis i walka ”

    Walka z patokratami –psychopatami może mieć skalę mikrospołeczną / min. mój przypadek / * lub makrospołeczną. Egzemplifikacją takiej walki w skali makrospołecznej jest w tej chwili konflikt Zachodu z Rosją , w której anglosaska patokracja nie działa bezpośrednio sama , lecz do tego celu wysługuje się swoim żołnierzami –wasalami z Ukrainy oraz z UE , w tym z Polski.

    Opisany przeze mnie temat bardzo dobrze muzycznie i tekstowo ilustruje śpiewany przez Włodzimierza Wysockiego utwór pt. „ Polowanie na wilki ”

    https://www.youtube.com/watch?v=UYfVLM12kN0

    Mam zastrzeżenia co do prawdziwości końcowego wniosku autora, cytuję :

    "Bezczynność ludzi dobrych w służbie złym ludziom jest początkiem panowania dobra. "

    I tak :

    po pierwsze : ludzie dobrzy / jeżeli faktycznie nimi są / nigdy nie będą służyli ludziom złym , lecz nawet żyjąc we wrogim środowisku /otoczeniu znajdą sobie własne poletko samorealizacji nie urągające ich godności i wolności ;

    po drugie : ludzie dobrzy żyjąc w imperium zła nie mogą być bierni , lecz powinni aktywnie przeciwstawiać się złu , bowiem ich bierność , to początek zwycięstwa zła i, a nie koniec jak błędnie/ fałszywie pisze autor.

    * mój przypadek opisany został szerzej w komentarzach do tego artykułu : https://pracownia4.wordpress.com/2015/06/04/kim-sa-psychopaci/#comments
  • @Husky 19:19:19
    Żydo-Kosiur to nie tylko "żyd - klasyczny", ale również współczesny agent dwóch podstawowych programów SYJONIZMU:
    1. depopulacja Gojów!
    2. Nowy Porządek Świata! (NWO)

    Idiota, policzył nawet pieniądze Chrześcijan, którzy mają na niego głosować ... przed likwidacją!

    Jego program wyborczy: "wystarczy parę dobrych nośnych haseł i właściwie dobranych obietnic" - Rzeczpospolita 22.09.2016 17:49:27
    Resztę wykona nowy Minister Spraw Wewnętrznych: Krawa Luna "KULA w ŁEB ninanonimowa".

    Czy ludzie nie widzą, że to niebezpieczny wariat?
  • Etyka i cywilizacje
    "Harmider etyk"
    Feliks Koneczny
    Artykuł opublikowany w: Myśl Narodowa Nr 24/1936/

    Fragment:
    (...) Siła bezinteresowności jest nadzwyczajna, a od zasobów tej cnoty w społeczeństwie zależą w znacznej mierze losy narodu i państwa. Ale powinna być, jak ów gołąb biblijny, obdarzony zarazem chytrością węża, bo inaczej stanie często na usługach zła. Zło samo z siebie siły twórczej nie wytwarza i jest pod tym względem jałowe. Runęłoby też od razu w gruzy, gdyby mu się nie powiodło wyprowadzić w pole odpowiedniej ilości bezinteresownych, którzy naiwnie uwierzą, że chodzi o dobro. Nie utrzymałby się bolszewizm, gdyby nie działacze bezinteresowni na trzeciorzędnych, głodowych stanowiskach. Niestety, można służyć złu w najlepszej wierze : Dobre intencje głów pomylonych często dotkliwie dają się we znaki życiu publicznemu!

    Idźmy dalej w naszym wątku. Istotną etyczną sankcje w spełnianiu obowiązków stanowi dopiero odpowiedzialność. Gdzie nie ma rozbudowanej odpowiedzialności tzw. „tylko” moralnej, tam gdzie nikt nie ulęknie się odpowiedzialności wobec prawa, gdyż znajdzie sposoby, żeby sobie z nim dać radę.

    Quid leges sine moribus ? Ludziom etycznie silnym surowa odpowiedzialność sprawia nawet przyjemność, co określił Janet przepięknie w tych słowach: „ Odpowiedzialność, największy ciężar, ale też najobfitsze źródło przyjemności najbardziej męskich i najszlachetniejszych”. U nas zaś Władysław Biegański, który przeszedł przez monizm, a doszedł do przełęczy pomiędzy etyką „autonomiczną” a katolicką ( zmarł w tym studium rozwoju) zwrócił uwagę na związek odpowiedzialności z aktywnością życia. „ Odpowiedzialnym może być tylko twórca celów i czynów – tylko osoba, jako przyczyna ostateczna”. W innym zaś miejscu wypowiedział uwagę prawdziwie głęboką: „ W powiązaniu przyczynowym odpowiedzialności nie ma ”. Faktyczna odpowiedzialność może zachodzić tylko w celowym powiązaniu spraw ludzkich. Tak jest: z zanikaniem odpowiedzialności moralnej zanikają zdolności twórcze w społeczeństwie. Spostrzeżenie Biegańskiego posiada daleki zasięg wychowawczy, socjologiczny i … polityczny.

    W życiu zbiorowym musi być odpowiedzialność spotęgowana, bo inaczej zrzeszenie będzie się staczać do upadku. Kraj naprawdę cywilizowany poznaje się po tym, że nie ma w nim sprawy, przypadłości, rzeczy, w ogóle nie ma niczego takiego, za co nie byłby ktoś odpowiedzialny. Iluzoryczność zaś odpowiedzialności równa się bezkarności zła.

    W prostym stosunku ilościowym i jakościowym do odpowiedzialności pozostaje czwarta gałąź naszych generaliów: sprawiedliwość. Nie hodują tego pojęcia sobkowie, u których goreje „miłowanie samego siebie i wszystkich rzeczy ze względu na siebie”. Skoro zaś pojęcie sprawiedliwości znajdujemy nawet u najprymitywniejszych, widocznie nie brak prymitywom ludzkim bezinteresowności, i odpowiedzialności, choćby w zakresach najskromniejszych.

    Pojęcie sprawiedliwości starsze jest od utylitarystycznych zastosowań go w prawie. Jak odkrycie naukowe musi być starsze od wynalazku, podobnież odpowiedzialność i sprawiedliwość musiały być wpierw ujęte etycznie, niż prawnie. Pojecie sprawiedliwości stawało się jakby syntezą poprzednich, tu omawianych.

    Skoro jednak zachodzą różnice w poglądach na godziwość i niegodziwość, nie może być zatem ogólnej zgodności co do tego, co uważać za sprawiedliwość, a co za niesprawiedliwość. Klasyczny dowód, jako nie ma „ jedności etycznej’, a są tylko atrakcyjne pewne pojęcia, jakby algebraiczne niewiadome, w które każda cywilizacja wkłada swe wartości, przeciwne bardzo częste wartościom u innych ludów.

    Syntezą wszystkich składników etyki jest sumienie, będące i narzędziem etyki i jej strażnikiem; ciekawa rzecz, że nie orientują się w zagadnieniu sumienia ci, którzy wywodzą etykę z utylitaryzmu, a niektórzy zaprzeczają nawet istnieniu sumienia. Powiadają, że lepsze prawo wyraźne od fantazyjnego sumienia. Wypadałoby tedy zmieniać poglądy moralne wraz z każdorazową zmianą prawa?

    Definicji sumienia podano sporo. Ponieważ atoli żadna z nich nie czyni zadość wymaganiom wszystkich nauk zajmujących się tym przedmiotem, proponuje od siebie definicje następującą: Sumienie jest to autokrytyka moralna. Ponieważ jednak objawia się to często żalem i wstydem przed samym sobą, więc lubią zagłuszać sumienie osoby o wygórowanej miłości własnej, nie dopuszczającej autokrytyki.

    Rodzaj i szczeble cywilizacji, a więc także rodzaj i szczeble etyki zawisły również od tego, co się rozumie poprzez pracę. Obecnie aż cztery cywilizacje gardzą pracą fizyczną: chińska, bramińska, arabska, turańska. Tam dziedziny pracy fizycznej a umysłowej pełne są względem siebie pogardy i nienawiści. A skutki poglądów na pracę są dalekosiężne. W nauce św. Pawła o obowiązku pracy nie tylko mieściło się in nuce zniesienie niewolnictwa, lecz szacunek dla rękodzieł wzmógł w nich możliwość rozwoju, z czego zrodziła się potem cała nasza technika. Homo faber przestał być podmiotem w społeczeństwie i wyrósł z niego w cywilizacji łacińskiej wynalazca, zmieniający cudami techniki oblicze ziemi. Odkryć naukowych nie brakło ani światu starożytnemu, lecz nie było techniki, któraby je zmieniła w wynalazki, albowiem źródło techniki, praca ręczna, zasypane było pogardą. My zaś doszliśmy do tego, iż polski ekonomista oświadcza: „ Praca potrzebna jest do szczęścia” – i ma słuszność.

    U rozmaitych ludów natrafiamy jednak na rozmaite zapatrywania co do rozmiarów i owoców pracy. Każda etyka ma swoją ekonomię społeczną. Np. u Mongołów nie godzi się kopać ni drapać ziemi: jakżeż tedy mieliby być rolnikami ? U Murzynów wolno zepsuć sąsiadowi plantację bananów, jeśli zasadził ich więcej, niż zdaniem sąsiadów „potrzebuje”.

    Wreszcie dzieli cywilizację i etyki stosunek do czasu. Opanowywanie go stanowi niepoślednia cechę rodzaju i szczebla cywilizacyjnego, a dokonuje tego jedna tylko cywilizacja łacińska. Dla Chińczyka, Mongoła, Turka, Araba, Rosjanina, Hindusa, czas jest bez wartości, gdy tymczasem my „ łacinnicy” staramy się opanowanie czasu przedłużać poza grób. My mamy wielka troskę: troskę o potomnych. Taki właśnie stosunek do czasu rozszerza i wzmacnia w nas odpowiedzialność, która nie kończy się ze śmiercią. (...)
  • @Zbigniew Jacniacki 01:05:33 & detektywmjarzynski 06:47:24
    Panowie,
    tu nie ma co odkrywać Ameryki. To wszystko są znane prawdy psychologii społecznej i wynikających z niej technik (socjotechnik) oddziaływania na grupę, tłum.

    Żadna rewolucja, żadna zmiana systemu społeczno-politycznego nigdy nie była realizowana oddolnie i nie dlatego, że wynika to ze społecznych wad - po prostu, tacy już jesteśmy pod każdą szerokością geograficzną.

    Tu jest to dość dobrze opisane (z wyjątkiem punktów 12, 13, 14): https://tomaszmajewskishow.wordpress.com/o-czym-to/o-oddolnych-rewolucjach-i-demokracji-slow-kilka/
  • @Zdzich 17:40:46
    A właśnie Ty, jako żydo-katolik żyjesz i upajasz się kłamstwem panie żydo-katoliku.

    Robisz to:
    a) cynicznie i świadomie - bo jesteś kreaturą
    b) nieświadomie - bo jesteś idiotą

    Który wariant wybierasz panie żydo-katoliku?
  • @detektywmjarzynski 06:47:24...ludzie dobrzy / jeżeli faktycznie nimi są / nigdy nie będą służyli ludziom złym ....
    Cóż , chciałbym , aby tak było..., ale niestety nie jest.

    Proszę wyjaśnić kto buduje te imperia zła-bankowe, zbrojeniowe, medialne, farmaceutyczne, zakłamaną edukację.... ??? Diabły ???

    nikogo do niczego nie namawiam...
    No może jedynie do tego, aby pozbyć się złudzeń,
    że imperia fałszu i iluzji mogłyby wyrosnąć bez aktywnego uczestnictwa ludzi dobrych.

    Pański postulat """aktywnie przeciwstawiać się złu""" może być dopiero realny , gdy wcześniej dobrzy ludzie przestaną je wspierać.
    A robią to obecnie w masowej skali.... Dlatego pierwszy krok nazwałem bezczynnością w służbie złu.

    Nie nazywam Pańskiego poglądu błędnym lub fałszywym.
    Mój jest zwyczajnie inny.
    Kto będzie chciał, to przetestuje je na własnym podwórku.
  • @Rzeczpospolita 17:05:02
    Znowu zboczyłeś z tematu, debilu!

    "To wszystko są znane prawdy psychologii społecznej i wynikających z niej technik (socjotechnik) oddziaływania na grupę, tłum."
  • @Zbigniew Jacniacki 17:29:55
    .
    " Bezczynność ludzi dobrych w służbie złym ludziom jest początkiem panowania dobra? "

    Oczywiście, bezczynność ludzi dobrych w służbie złym ludziom jest początkiem panowania dobra pod warunkiem zmiany Konstytucji.

    Wielką nieuczciwością i samo-duszeniem Polaków są zapisy starożytnej demokracji w Konstytucji III RP.

    W stosunku do starożytności, korzystamy z nowej demokracji o całkowitym przyśpieszeniu szybkości, dlatego decydentów muszą obowiązywać rygorystycznie istotne nowe parametry bezpieczeństwa obywateli, co uzasadnia zmianę konstytucji.
    http://m.neon24.pl/fa9d34911ca0dd5271139001d3693f36,11,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031