Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
738 postów 3192 komentarze

Tajemnicza Polska 51

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 50 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

NARADA "...Prawdziwym problemem są własnie ci dobrzy ludzie.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie ci źli- bo ich jest niewielu, oni robią tylko to na co im pozwalamy..."

 

 

"...Czemu ludzie wciąż nie widzą tego co się dzieje na tym świecie? 

Prawdziwym problemem są własnie ci dobrzy ludzie.

 Nie ci źli- bo ich jest niewielu, oni robią tylko to na co im pozwalamy. 

Prawdziwy problem jest z tymi dobrymi ludźmi na całym świecie, którzy od bardzo dawna nic z tym nie robią. 

Spojrzyj w lustro i powiedz mi kto kłamie?

 To Ty kłamiesz.

Ty kłamiesz 

Nie chcesz zobaczyć świata takiego , jakim jest..."


 

Zdania z wywiadu z Ronaldem Barnardem.

Bardzo emocjonujące , ale czy bardzo prawdziwe?

Były finansista przeżył szok w czasie pracy dla "elity światowej władzy".

Jego zimne sumienie okazało się zbyt ciepłe - nie zgodził się na rytualne ofiary z dzieci.


Można przeczytać zarzuty, że elity pozwalają mu głosić rewelacje, 

bo wyłania się z nich  obraz potęgi nie do pokonania.

Bezkarne szyderstwo kilku tysięcy mężczyzn i kobiet z kilku miliardów ludzi.

Nie siedzę w głowach banksterów, służb specjalny , najwyższych kapłanów.

Ale poznałem myślenie swoich rodaków.

 W kraju i w Australii.

To co napiszę nie dotyczy 100%, ale i tak zbyt wysokiego procentu, abym słów Rolanda Bernarda nie traktował poważnie.


Zamieńmy słowo 'ludzie' na 'Polacy'.

"...Prawdziwym problemem są własnie ci dobrzy Polacy.
Nie ci źli- bo ich jest niewielu, oni robią tylko to na co im pozwalamy.
Prawdziwy problem jest z tymi dobrymi Polakami na całym świecie,
którzy od bardzo dawna nic z tym nie robią..."


Uczestniczyłem w wielu dyskusjach, spotkaniach,

 konferencjach na tematy społeczne.

Mój wniosek: 

Polacy lubią szukać usprawiedliwienia, aby móc nic nie robić. 

Lubią tylko tych , co podobnie mówią.

Ekscytują się  siłą żydów, masonów, agentów specjalnych... 

Rosną w dumę z rozszerzania wykazu nazwisk tych złych.

I 'polskość' to narzekanie, że czegoś  nie chcą...


Gdy  spytasz:

" no , dobrze, wiem czego nie chcesz, ale powiedz , co chcesz 

i jak masz zamiar to zrobić?"

w odpowiedzi często zobaczysz zdziwione oczy .

"Przecież to oczywiste, czego nie rozumiesz?

Chodzi o porządek i ktoś to powinien zrobić..."


Dociekania "jaki" porządek i gdzie można spotkać tego "ktosia" wywołują irytację.

Koniec dyskusji.


To był jednocześnie wstęp i rozwinięcie trzeciego założenia przyjętego w NARADZIE.

Przypomnę:

3.


Teraz podsumowanie.


Ukorzyć, czyli popatrzyć na swoje wewnętrzne "jestem" 

 w lustrze  sumienia. 

Czy chcesz coś naprawdę zmienić , czy jednak wolisz ciągle kalkulować stosunek zysków z oszukiwania się do kosztu braku szacunku dla samego siebie?

Jeżeli chcesz tylko mówić  "oni są winni", to nie pogadamy. 

Poczekam , kiedyś dorośniesz i  staniesz się mężczyzną.

Jeżeli chcesz wziąć odpowiedzialność za swoją cząstkę doczesności, wtedy możemy sobie pomagać.

"Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, 

to wszystkiego użyczy im mój Ojciec..."


NARADZAJMY się , "jaki" porządek , ile możemy dać z siebie 

w urzeczywistnianie"KTOSIA".

Poczujemy, że mamy wspólne korzenie.

O wiele mocniejsze niż Gniezno, Babilon, "bij Ruska"lub "nie będzie Niemiec pluł nam w twarz".

Nie zastanawiajmy się  już nad "karami" obiecanymi przez najwyższych kapłanów wymieniających uściski i całusy

 z reprezentantami "elit światowych".

Odkrywajmy korzyści z bycia dzieckiem bożym.

W każdy dzień powszedni .

W dowolnym miejscu na planecie.

Róbmy NARADY.

Miliony NARAD.

One zaowocją.

 


Ale gdzie szukać mocy, aby żyć jak człowiek, gdy finanse, media, religie robią wszystko , aby strzyc "baranki swoje"?


Wspomniałem o słowie εντελέχεια- entelécheia.

Stworzył je Arystoteles.

Polska wikipedia skromnie opisuje ten termin. 

Angielska jest zdecydowanie bogatsza.

 


Według Leibniza: ... entelechia Arystotelesa,(...) jest niczym innym jak siłą lub działaniem; to jest stan, z którego działanie naturalnie płynie, jeśli nic nie stoi na przeszkodzie.


Dla Leibniza, podobnie jak Arystotelesa, to prawo natury dotyczące entelechii było również rozumiane jako prawo metafizyczne , ważne nie tylko dla fizyki , ale także dla rozumienia życia

duszy .


Termin ten  można wykorzystać przy dyskusjach i o źródle mocy i jak Bóg ma na imię..

Zamiast udowadniać , które jest "prawdziwsze"

 i knuć sposoby likwidacji (ogniem, mieczem, krzyżem i odsetkami)  tych , którzy nie chcą uznać jedynie słusznej "oficjalnej" bożej marki, może lepiej naradzać się , jak uruchomić"entolechię",

czyli stan, z którego działanie naturalnie płynie, 

jeśli nic nie stoi na przeszkodzie?


Jakie są przeszkody w naszych głowach ,

 że szukamy  nie siły lecz sadomasochistycznego usprawiedliwiania swojej bezczynności poprzez mitologizowanie żydów, masonów , służb specjalnych...?

Oni przecież też rodzą się jako dzieci ludzkie...

Chodzili do podstawówek...

Na mecze i randki...

Chyba , że ktoś naprawdę uważa ich za diabelskie nasienie?

 

 

Na zakończenie .

Coraz częściej korzystam z metody dzielenia starożytnych słów

 na mniejsze części, aby szukać pierwotnego znaczenia całości brzmienia.

O rezultatach w przypadku entolechii napisałem w  propozycji źródłosłowu nazwy LECHIA.

Po operacji na słowie Arystoteles skojarzenia mogą być także interesujące:

Α ρι σ το τέλη ς-A ri s to téli sznajdź koniec.               


 

 

KOMENTARZE

  • Obowiązkowy napis na urnach wyborczych.
    .
    "Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości."

    Kto nie zna sposobu obliczenia prawdziwej sumy wybieranych na cztery lata najlepszych z najlepszych, ten niema prawa, demokratycznych wyborów zamieniać w loterię demokracji.
  • @Autor
    czas podstawę dyskusji oprzeć na egoizmie, a odrzucić "dobro" jako jej podstawę.
    Dobro jest ułudą , dziecięciem szatana i każdy, kto do "dobra" się odwołuje - jest jego sługą.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:20:44
    nie da się pogodzić egoizmów, taka jest ich natura (definicja),

    pojęcie dobra jest niezbędne do uzyskania porozumienia (zrozumienia), czy też ustalenia kompromisu,

    dobro nie jest ułudą, tylko sztucznym, intelektualnym tworem, stanowiącym szachownicę negocjacji.
  • @interesariusz z PL 11:06:25
    Każdy dba o własny interes - i jest w stanie to wyartykułować, czuje to, bo to są jego pragnienia.
    I ten interes, wynikający z osobistego egoizmu można porównać z interesem drugiego człowieka. Na tym etapie - można to utożsamiać z dobrem.

    perfidia polega na tym, że są tacy, którzy chcą decydować, co jest dla nas dobre i na tej podstawie wymyślili, że jest ogólne dobro. Trochę to ulepszył Koneczny wymyślając dobro wspólne.
    Ale zawsze w takim przypadku będzie konieczność wystąpienia zgodności naszego dobra osobistego z tym innym.
    "Mądrzejsi" zawsze wiedzą lepiej i żądają podporządkowania własnego ego ich rozumieniu dobra. Na różne sposoby.

    Moja propozycja idzie w odwrotną stronę: dbajmy o własne ego, a wszelkie wspólne ustalenia czyńmy tak, aby nie było sprzeczności z naszym egoizmem.

    Owszem, potrzebne jest ustalenia wspólne podstaw na jakich dbamy o swoje ego.

    Bez takich założeń - zawsze kończy sę działanie wspólne jakimś zmanipulowaniem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:20:44....oprzeć na egoizmie, a odrzucić "dobro"...
    Dosyć radykalne postawienie sprawy.

    Z zainteresowaniem czytałem Pańskie rozważania o wartościach.
    I miałem jedną ogólna refleksje:
    "wartości są tylko dostępne dla ludzi wykształconych, oczytanych i wierzących".

    Osoby nie znające np. Biblii, Pra-Ved lub Manifestu Komunistycznego nie miałyby praktycznie narzędzi , jak kierować się wartościami typu 'miłość'
    Instynkty sygnalizujące głód, zimno, senność nie działają w przypadku wspomnianej miłości, przyjaźni, wierności, wstydu, prawdy...

    Bez znalezienia odpowiedzi, czym kierują się osoby nieoczytane lub niewierzące w autorytety, będziemy robić duże błędy systemowe.

    Jesteśmy zdziwieni, gdy ujawnia się 'prawdę', a ludzie są zainteresowani przez kilkanaście minut.
    Do czasu ujawnienia następnej 'prawdy.

    Po dłuższych poszukiwaniach stanąłem na stanowisku, że ludzie są wyposażeni w 'mechanizm', który nazwałem 'korzyści' .
    Umiemy ocenić, czy coś dla naszego 'systemu ludzkiego' jest korzystne lub nie jest.
    Nie wartości są decydujące, a 'korzyści' jakie człowiek wiąże z zaakceptowania wartości.
    Miłość, to korzyść z patrzenia na twarz umiłowanej osoby, korzyść z słuchania brzmienia jej głosu...
    Miłość do hierarchów Kościoła, to korzyść z władzy, gdy im jestem posłuszny...lub korzyść z nie pójścia na zatracenie wieczne dla osób 'wierzących' w taki scenariusz.
    Prawda komunistyczna, to korzyść z otrzymania ziemi lub 8 godzinnego dnia pracy...i 13, 14 , 15 pensji .

    Jeżeli głosiciel jakiejkolwiek prawdy nie umie przedstawić korzyści interesujących dla słuchacza, to ...nic nie osiągnie.

    Dlatego głoszenie prawdy o 11 września nie wywołuje oczekiwanych skutków, bo amerykanie większe korzyści mieli z bombardowania Iraku niż z uznania, ze była to wojna wewnętrznych frakcji.

    Czy uważasz, że Jezus z Nowego Testamentu byłby słuchany, gdyby nie uzdrawiał, rozmnażał jedzenia lub chodził po wodzie?

    Korzyści muszą iść w parze z wartościami.
    I to nie moje korzyści, ale słuchacza.

    Dlatego korzyścią z powrotu do Ojca-Roda,, jest uspokojony umysł i poczucie płynięcia entelechii bez sztucznych przeszkód.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:24:26
    Drugi Pański komentarz przeczytałem po napisaniu swojego.
    Widzę dużą zbieżność metod myślenia.
    Zamiast dość pejoratywnie odbieranego słowa egoizm,
    wolę używać słowa korzyść ...
    Wydaje się bardziej słowiańskie.
    A rdzeń podobny jak w 'korzeń'
  • @Zbigniew Jacniacki 11:48:23
    W zasadzie zgodność. Także przy egoizm = dobro.

    prawdą jest, że wartości podstawowe nie są możliwe do rozumienia dla prostaków (odróżniam prostych od prostaków).
    Jeśli są Prawem Bożym - powinny być do "wyprowadzenia" na podstawie obserwacji życiowych. Jeśli są wątpliwości - to znaczy, że są fałszywe. Stwórca mógł je wstawić w naszą naturę - jeśli tego nie zrobił, to twierdzenie, że je nam później "nadał", są fałszywe.

    Poszukiwania należy zacząć od przywracania właściwego znaczenia słowom.
  • @goodness 09:03:41 demokratycznych wyborów zamieniać w loterię demokracji
    Bardzo podoba mi się to zestawienie;
    Wybory demokratyczne = loteria demokratyczna
    Ludzie lubią hazard a studia wyborcze to takie widowisko z ogłoszenia wyników losowania...
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:09:12....Poszukiwania należy zacząć od przywracania właściwego znaczenia słowom...
    Tak , to jest ważne.
    Równolegle trzeba umiejętnie wskazywać , jakie korzyści będą mieli ludzie z właściwego stosowania słów.
    Tylko nieliczni zadowolą się kontemplowaniem stwierdzenia, ze
    ".... Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga.
    Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało..."

    Na nowo trzeba odszukać w sobie umiejętność
    posługiwania się Słowem-Lechią.

    Badanie 'korzeni'-historii może bardzo pomóc w zlokalizowaniu przeszkód wmanipulowanych w nasze umysły.
    W treningu ze 'słowami' niezastąpiona jest bezpośrednia
    rozmowa z Bogiem-Rodem...
  • @Zbigniew Jacniacki 12:27:58
    ".... Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga.
    Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...""

    Skoro tak, a my jesteśmy Słowianami, to znaczy, że jesteśmy nośnikami Słowa.
    To trzeba podkreślać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:40:14....jesteśmy nośnikami Słowa. To trzeba podkreślać.....
    Ale wcześniej sprawdźmy jakimi jesteśmy 'nośnikami'?
    Czy nie odcięliśmy się zbyt mocno od naszych korzeni?
    Sami odcięci ciągle podcinamy nasze dzieci, wnuki ...

    Zdrowienie może nie być delikatne.

    Wiem po sobie, ile mnie kosztowało uświadomienie sobie,
    że syn to syn a baranek to baranek.
    To nie są synonimy.
  • Autor
    Mam w pamięci obraz tysięcy jeńców wojennych prowadzonych przez garstkę żołnierzy niemieckich. Popychanych, bitych, zaganianych jak bydło do obozów koncentracyjnych. Obraz jeńców ustawiających się kolejno przed dołami śmierci. Oczekujących na strzał.
    Widząc to, zastanawiałem się- dlaczego nie uciekają? czemu nie próbują walczyć? Przecież mają tak dużą przewagę, ktoś na pewno przeżyje.

    Dlaczego wtedy się nie udało? I dlaczego nie uda się to dziś?

    Ponieważ brak przywództwa, struktur, organizacji, uniemożliwia koordynowanie działań tak wielkiej grupy "stada".

    O to by, nasz naród pozostał bez "głowy" nazi zaborcy dbają nieustanie od wielu lat. Prowokując powstania, strajki, likwidując potencjalnych przywódców. Tworząc fałszywe stowarzyszenia, partie polityczne. Inwigilując portale, blogi, maile, telefony.
    Boją się jak Herod tego że nadejdzie dzień gdy zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930