Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
778 postów 3401 komentarzy

Tajemnicza Polska 51

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 50 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

POLACHY nie mogą być dziećmi boga. Dlaczego?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bo nie ma na to imprimatur kościelnego



Tak w  skrócie można podsumować wątek dyskusji,

 kwestionujący wnioski wynikające ze źródłosłowu

 nazwy Polski w języku węgierskim.

Chodzi o skojarzenie , że jesteśmy, także moim zdaniem,

 według Węgrów "krajem aniołów".


Lengyelország  to Polska.


ország znaczy kraj.


angyal znaczy anioł.


lengyel znaczy polski


angyal ország = anioł kraj


Czy w L engyel ország tak trudno zauważyć angyal orszag ?


Jednak osobom , dla których historia Polski zaczęła się w 966 roku,

 zmienność " a na e ",  prozaiczna dla językoznawców , uniemożliwia zauważenie , że Polska po węgiersku to kraj anioła.


Również słowo "anioł "wywołało krótką wymianę zdań.



J-23 na angielskiej prowincji:


"No własnie, skąd sie wziął "angelus" - z greki, mocium Panie, gdzie oznacza ni mniej ni więcej tylko "posłańca" ."


Ja:

"No to dalej skąd w grece pojawił się angelus -posłaniec???


J-23 na angielskiej prowincji:


"dwie hipotezy:
Być może pożyczka z perskiego (por. ἄγγαρος / angaros - konny "listonosz" słynnej imperialnej poczty perskiej, przyjete do łaciny jako "angarius")
Być może z pra-greckiego
Występuje z zapisie mykeńskim jako "a-ke-ro" 
od tego słowa pochodnymi są 'angello' - ogłaszam etc "


Ja:


Być może z perskiego....
I tak można "być może" szukać coraz wcześniej...
Jest jeszcze język"pali" z Sri Lanki i język tamilski-bardzo wiekowy.
Niektórzy "internetowi" lingwiści znajdują w nich ciekawe tropy.
Dla Ciebie mogą nie być interesujące, bo nie mają imprimatur zwierzchników kościelnych.
Szukając źródłosłowu "angelus" zastosowałeś podobny tok myślenia, jak skrytykowany przez Ciebie "internetowy" lingwista."



J-23 sięgnął do okresu 3000 lat pne i z akero wydedukował angello.


Ja natomiast poprosiłem zaprzyjaźnionego internetowego lingwistę o opinię.

Korzenie są duuużo wcześniejsze.

Poniżej całe rozumowanie wykorzystujące prawa rządzące językami:

 

"""... Analiza rdzeni daje wynik jednoznaczny: Angjel/Angelus/Anioł, to
zbitka słów 'An' i 'Ljel'.

W Lewancie 'An' to imię Najwyższego Boga w Niebie,

 i samo Niebo.

Tak tworzono takie ważne pojęcia jak:
'An' i 'man', czyli 'maszyna Ana'/'Hanuman' - czczony w Indii
człowiek-małpa czyli maszyna do pomocy Dzieciom Boga żyjącym tam, po
przyjściu z Lewantu.
Dlaczego przypisuję rdzeń 'GEL' do 'LJEL'?

Bo to naturalna konsekwencja zniekształcania wymowy, którą mamy w
przykładach ze wszystkich języków świata.
Oto powszechnie znane zniekształcenie imienia,
zaczynając od najbardziej oczywistych:

Alo!/Halo!/Haj!/Hej!/Ej!

Alina/Halina/Galina/Kalina

a to się rozszerza na takie jak te klasyczne przypadki:

Ljeli/Jeli/Ili/Ljehi/Lahy/Ljohi/Loki/Ilohim/Lehem itp

Ljeljada/Iljada/Hellada/Galjada/Galata/Galicja/Kalissia,
czyli tereny na których żyły:
Ljeli/Lehy/Lahy/Ljeluja/Ili/Holi/Gili/Galjady/Galaty/Gali/Galanty/Kolosy

skąd w historii pozostają nazwy takie jak:
Jelcz/Halicz/Kalisz/Kolonia

i imiona:
Iljicz/Ilja/El/Al/Ljel/Goljat/Halat/Gal


Rozwój rdzenia GEL w słowie Angelus/Anioł szedł dokładnie tą samą drogą:

An-Ljel/An-Jel/An-Jol/An-Hel/An-Gel/An-Kol

Jest takie mnóstwo przykładów potwierdzających tę teorię,
 że każdy może
sobie z łatwością sam znajdować kolejne przypadki ewolucji rdzenia
LJEL/JEL/IL//HIL/GJEL/GEL/GOL/KAL/KOL itd,
w tysiącach wyrazów każdej mowy świata, bez oglądania się na
"profesjonalistów", którzy nigdy tego nie mogą ujawnić, bo straciliby
pracę.... """
 


A Ljeli znaczy  Dzieci.




 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    z Tokarskim dyskutujesz??
    to jest konfident, przez którego wyleciałem z portalu na więcej niż kundle.. przemyśl to..
  • @wk..ny 22:04:41
    Myślę, że chodzi o mnie :(


    W języku węgierskim obowiązuje tzw. harmonia samogłoskowa, dlatego jest angyal a nie angyel i dlatego lengyel nie ma nic wspólnego z aniołem, a raczej z "Lędzianami"

    Co do języka PALI ( być moze mówił nim Budda) to przeciez mozna wygooglać - jest to język martwy środkowoindyjski (aryjski!!!!), nie ma żadnych tajemnic

    rozumiem, że POLACHy ma oznaczać 'synowie Lacha", zaś LACHwystępuje tez w słowie sz-LACH-ta ( tak więc słowo szlacht anie pochodzi od niemickiego geschlecht - ród, ani HERB od niemiekciegoERBE - dziedzictwo)

    mam jeszcze gorszą wiadomosć - nawet CHLEB jest pochodzenia germańskiego - no i jak z tym teraz żyć???

    pozdr
  • @MacGregor 13:10:07
    PS

    Nieuctwo nie ma nic wspólnego z brakiem"imprimatur"
  • @wk..ny 22:04:41
    „z Tokarskim dyskutujesz??
    to jest konfident, przez którego wyleciałem z portalu na więcej niż kundle.. przemyśl to..„

    Czy byłbyś uprzejmy rozwinąć ten wątek?
  • @MacGregor 13:11:39
    Zastanawiam się, jaki Ty masz cel? Czy problem?

    Bez żenady stosujesz te same metody, z których się naśmiewasz, te samą logikę, którą raz nazywasz hipotezami, innym razem nieuctwem i nie mam tu na myśli powiązań językowych.

    Jesteś w stanie wysnuwać karkołomne, jak sam przyznajesz, opowieści na temat pochodzenia Niemców, natomiast nabijasz się z teorii dotyczących pochodzenia Słowian - czy Polaków, nawet tych mających sporo przesłanek i coraz więcej naukowych dowodów.

    Nie wiem, czy przemawia tutaj Twój kompleks niższości, jako Polaka, względem ludów zamieszkujących Europę zachodnią, czy jest to kwestia dysonansu poznawczego, czy może jedno i drugie?

    Lojalność względem Twojej nowej ojczyzny, czy kościoła i żydów, jak Braun i Michalkiewicz i innych przedstawicieli fałszywego „narodu wybranego”, opowiadających bzdury na temat pochodzenia Polaków? A może turbogermaniec i turbowatykanista w jednym?

    Popatrz długo w lustro i odpowiedz sobie na te pytania, zanim wysmarujesz następna notkę oczerniającą Słowian i wyśmiewającą przodków Polaków. Z góry dziękuję.
  • @Lotna 14:16:49
    nie mam najmniejszych kompleksów wobec nikogo i dlatego nie musze szukac fantazmatów.

    nie ja wyśmiewam moich przodków, tylko "tubosie" - ktoś, kto mówi, że lechia panowala nad wszechświatem,ale pokonał ja kler watykański razem z niemcami

    ja akurat znam osiągięcia moich przodków - Mieszka, Chrobego, Odnowiciela, panów małopolskich, Pawła Włodkowica, Stanisława ze Skarbimierza i i n - dlatego nie muszę wymyślać niestworzonych bajek.

    A co do wymysłow typu "lengel = lach+ angyel", "polachy" czy sz-LACH-ta- to po prostu zwykle nieuctwo i tyle.

    tym się jako Polak różnię od Niemców, że wystarcza mi prawda w nauce

    pozdrawiam
  • @MacGregor 15:48:38 ja akurat znam osiągięcia moich przodków - Mieszka, Chrobego, Odnowiciela,
    panów małopolskich, Pawła Włodkow
    Pawła Włodkowica, Stanisława ze Skarbimierza i i n""""

    A ja należę do tych Polaków, którzy są zainteresowani dziejami przodków Twoich przodków.

    I jest coraz więcej materiałów dostępnych dzięki internetowi, które udzielają odpowiedzi na interesujące mnie zagadnienia.


    Zadałem pytanie mojemu zaprzyjaźnionemu lingwiście na temat szlachty i lędźwi.
    Gdy ją otrzymam , to nie omieszkam jej opublikować.

    Wersji powstania słowa"anioł " nie skomentowałeś.
    Rozumiem , że pozostałeś w okresie perskim.

    Teraz przeczytaj co do powiedzenia ma mój znajomy np. o węgierskim
    " kraju" = ország

    "....To prawda, ale pojęcie stworzone później, kiedy już zaistniały
    kraje/państwa. Bo sam wyraz 'ország', wymawiany po węgiersku 'orsag', to w Lewancie zbitka słów Or/Ar/Har/Gar/Hal, czyli Ogród/Raj/Łąka i Sag/Sak, czyli Głowa/Główny..."""
  • @Zbigniew Jacniacki 16:22:09
    Pominę akcenty, bo mam z nimi kłopoty na klawiaturze

    etymilogia orszag jest bardzo podobna do polskiego słowa pan-stwo:

    úr to pan
    szag - przyrostek słowotórczy, typu -stwo

    stąd ország = úr + -ság państwo

    (por.

    boldog + -ság > boldogság → szczęście
    barát + -ság > barátság → przyjaźń
    kíván + -ság > kívánság → życzenie )
  • @MacGregor 15:48:38
    „nie ja wyśmiewam moich przodków”
    Nie nawijaj mi makaronu na uszy, bo czytam Twoje teksty.

    To ładnie, że znasz historię od 966 roku, a przynajmniej tak Ci się wydaje, ale inni chcieliby poznać także historię wcześniejszą. Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że wrzucanie wszystkich poszukiwaczy historii do jednego wora i nazywanie ich nazywanie turbosiami, o Tobie najlepiej nie świadczy.

    Każdy myślący człowiek, kiedy spotyka się z nowymi teoriami, choćby najbardziej nieprawdopodobnymi (np. Niemcy pochodzący od Fenicjan) przynajmniej zastanawia się nad nimi, choćby przez moment. Każdy zindoktrynowany głupiec je wyśmieje, a ich twórców nazwie nieukami.
  • @Lotna, czy MacGregor to Polak? --- Zasiedlił nasze ziemie Sławiańskie pomiot KRZY-ŻACKI i fałszuje naszą historię - Blady
    starch tych rodowitych joanitów, szpitalników,... i jezuitów oblewa.

    FRANCE TURKO-MONGOIDALNE ROZLAŁY SIĘ PO CAŁYM ŚWIECIE.


    Szkoła ÓCZY ortografii! :)
    http://wspanialarzeczpospolita.pl/


    Antygermanizm z Wikipedii: Katarzyna II Wielka ur. 2 maja 1729 w Szczecinie. A jej mąż to: Piotr III Fiodorowicz, Пётр III Федорович ur. 21 lutego 1728 w Kilonii. To ja się pytam szanowne grono historyków: od kiedy to Rosjanie rodzą się w Szczecinie, albo w Kilonii? Rozbiorów dokonały 3 państwa niemieckie!




    Antysemityzm z Wikipedii: Lew Dawidowicz Trocki, właśc. Lejba Dawidowicz Bronsztejn rewolucjonista rosyjski, jeden z twórców i przywódców RFSRR i ZSRR. Grigorij Jewsiejewicz Zinowjew, właśc. Owsiej-Gerszen Aronowicz Radomyslski, , także Hirsz Apfelbaum, – czołowy działacz ruchu bolszewickiego pochodzenia żydowskiego. Lew Borysowicz Kamieniew, właściwie Lew Rozenfeld, – czołowy działacz ruchu bolszewickiego, pierwszy Przewodniczący Centralnego Komitetu Wykonawczego RFSRR.




    To ja się pytam szanowne grono historyków, czy Rosjanie nazywają się: Bronsztejn, Apfelbaum, Rozenfeld?!?! Proszę sobie zobaczyć, kto zorganizował przewrót komunistyczny w Rosji, nazwisko po nazwisku… bo Rosjanie to raczej nie byli!




    Przewrót komunistyczny, to po prostu sposób na dokończenie procesu zniewolenia ludów słowiańskich, który nota bene się udał, ale dopiero 25 lat później.




    .
  • Jesteśmy jedną z najstarszych cywilizacji na świecie!
    .

    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/06/01/jestesmy-jedna-z-najstarszych-cywilizacji-na-swiecie/


    https://wiaraprzyrodzona.files.wordpress.com/2015/04/slavic-8000-4000-lat-bc.jpg




    .
  • Niemieckie kundle
    .


    https://rafzen.wordpress.com/2011/10/07/niemieckie-kundle/


    MAPY !!

    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/mapy/



    https://rafzen.files.wordpress.com/2011/10/mapa-haplogrupy.jpg





    .
  • @Lotna - Piekno Słowiańskich ludzi.
    .


    Piekno Słowiańskich ludzi.

    https://www.youtube.com/watch?v=kOfedHmb-IU&feature=youtu.be




    Słowianie - dzieci

    https://www.youtube.com/watch?v=8zxGJHgIaJw




    https://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx




    http://cdn.eupedia.com/images/design/Suleiman.jpg Based on descendant testing, it appears most likely that the sultans of the Ottoman dynasty belonged to haplogroup R1a-Z93. This has not been officially confirmed yet. All sultans of the Ottoman Empire (1299-1922) descend in patrilineal line from Osman I, making it one of the longest reigning Y-chromosomal lineage in history.




    Sir Francis Drake, the famous English navigator and privateer from the Elizabethan era. Two of his known descendants were tested by two different companies and both lineages had practically identical STR values, which confirmed their recent common ancestry. Other Drakes also turned up with the same haplotype.

    All of them belong to the typically north-Western European R1a-L664 (DYS388=10).




    http://www.eupedia.com/europe/Haplogroup_R1a_Y-DNA.shtml

    99% R1a people belong to subclades of R1a1a1 (R1a-M417), which is divided in the following subclades:
    •R1a-L664 is essentially Northwest European, found chiefly in West Germany, the Low Countries and the British Isles.
    •R1a-Z645 makes up the bunch of R1a individuals from Central Europe to South Asia.
    ◦R1a-Z283 is the main Central & East European branch.
    ◾R1a-Z284 is a Scandinavian subclade with an epicentre in Norway. It is found also in places colonised by the Norwegian Vikings, like some parts of Scotland, England and Ireland. Several subclades were identified, including L448, L176.1, Z287/Z288, Z66 and Z281 about which little is known at the moment.
    ◾R1a-M458, primarily a Slavic subclade, with maximum frequencies in Poland, the Czech Republic, Slovakia, but is also fairly common in southeast Ukraine and northwest Russia.
    ◾its subclade R1a-L260 is clearly West Slavic, with a peak of frequency in Poland, the Czech Republic and Slovakia, and radiating at lower frequencies into East Germany, East Austria, Slovenia and Hungary.
    ◾R1a-Z280 is also an Balto-Slavic marker, found all over central and Eastern Europe (except in the Balkans), with a western limit running from East to south-west Germany and to Northeast Italy. It can be divided in many clusters: East Slavic, Baltic, Pomeranian, Polish, Carpathian, East-Alpine, Czechoslovak, and so on. ◾its subclade R1a-L365 is a Pomeranian cluster found also in southern Poland.

    ◦R1a-Z93 is the main Asian branch of R1a. It is found in Central Asia, South Asia and Southwest Asia (including among Ashkenazi Jews). R1a-Z93 is the marker of historical peoples such as the Indo-Aryans, Persians, Medes, Mitanni, or Tatars, and pervaded the genetic pool of the Arabs and Jews. ◾its subclade R1a-M434 makes up a small percentage of the population of Pakistan. Traces have also been found in Oman.


    http://cache.eupedia.com/images/content/R1a_migration_map.jpg





    .
  • Połabscy i Łużyccy Strażnicy Wiary Słowian
    .



    https://bialczynski.wordpress.com/2013/04/12/polabscy-i-luzyccy-straznicy-wiary-slowian-oraz-bohaterowie-narodowi-ksiaze-niklot/




    Zorian Dołęga Chodakowski – Strażnik Wiary Słowian

    https://slowianin.wordpress.com/zorian-dolega-chodakowski-1784-1825-straznik-wiary-slowian/




    https://opolczykpl.wordpress.com/galeria-rzymskiej-szubienicy/



    .
  • tak jest
    My Słowianie, jestesmy dziećmi Boga. Nasze dzieci gdy się rodzą mają złote włosy i niebieskie oczka , nasze kobiety są najpiękniejsze w Drodze Mlecznej, doszły mnie słuchy że w Andromedzie nie ma piękniejszych. My mamy dar, o którym inni mogą tylko pomarzyć....Chociaz kradną nam krew to ciągle jesteśmy i się odradzamy...


    pozdr
  • @Zorion 20:21:20
    .



    We have received sensational results.

    In Russia lives only 66 million Slavs, and along with Ukraine and Belarus there are about 92 million.

    In all Western Europe live approximately 66 million Western Slavs (as in Russia).

    But in Asia itself they do not know that they are Slavs, i.e. 650 million people.

    It turned out that more than 810 million people in Eurasia have the R1a1 Haplogroup in Asia which means the second group in the world after the Chinese Haplogroup O (Han Chinese – 1137 million people – in 2010 ).




    .
  • Najczystrze Rasowo Narody - ARYAN haplogrupe R1a1
    .



    http://atlas.xyvy.info/map/haplogroup-concentration-dominance-percentage-country-interactive




    ARYAN haplogrupe R1a1

    https://www.youtube.com/watch?v=NCPm_VhPXTU



    .
  • „Są dwa rodzaje historii światowej:
    .



    „Są dwa rodzaje historii światowej:

    pierwsza, oficjalna, zakłamana, przeznaczona do nauki w szkołach,

    i druga – historia tajna, skrywająca prawdziwe przyczyny wydarzeń” – Honore de Balzac




    Mapy

    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/mapy/




    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/category/fora-o-slowianach/




    Wikingowie

    https://www.youtube.com/watch?v=yOQDs1HUciU




    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/category/niemcy-germanie/




    http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/01/07/niemcy-jacy-niemcy-niemcy-nie-sa-starsze-od-usa/




    http://www.mojswarzedz.pl/zapomniana-legenda




    http://tomaszbonek.pl/przeklety-skarb/




    .
  • Księga Welesa i świat, którego nie ma w polskich szkołach
    https://www.facebook.com/historiazakazana/posts/ksi%C4%99ga-welesa-i-%C5%9Bwiat-kt%C3%B3rego-nie-ma-w-polskich-szko%C5%82achdlaczego-poznajemy-mitol/810456682366049/



    Jak „Europa” krwawo nawracała Sławian i Bałtów

    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/category/niszczenie-slowianstwa/




    Księga Welesa


    w przekładzie ( z rosyjskiego ) N. Słatina

    http://chomikuj.pl/karrverde/S*c5*82owianie/*5bLiteratura*5d/*5bKsi*c4*99ga+Welesa*5d+*5bw+przek*c5*82adzie+N.+S*c5*82atina*5d,1571529521.pdf


    .
  • Wezwanie wolnych obywateli Słowacji [napisy PL]
    https://www.youtube.com/watch?v=TlmuIEMIJd0


    Helena Mezenská - Výzva slobodných občanov Slovenska

    https://www.youtube.com/watch?v=IOVx8wRyFyY&feature=youtu.be



    .
  • Jak ze Słowian zrobiono Germanów
    .


    http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/04/jak-ze-sowian-zrobiono-germanow.html




    .
  • Słowiański napis sprzed 2500 lat
    .


    http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/01/sowianski-napis-sprzed-2500-lat.html





    .
  • Pochodzenie Polaków - Lechitów
    http://www.eioba.pl/a/387f/pochodzenie-polakow-lechitow



    Geny Wandali, polskie Y-DNA R1a1a7


    http://www.eioba.org/files/user15684/800px_450roman_hunnic_empire1764x1116_small.jpg


    .
  • SŁOWIAŃSZCZYZNA BYŁA PIERWSZA
    http://abelikain.blogspot.com/#!/



    http://3.bp.blogspot.com/-XkMWsHWE_WU/VGx96k2hRBI/AAAAAAAAPsA/UyAYncMQRBc/s1600/07.11.2014%2B-%2B1.jpg




    .
  • Przez kogo zatem Niemiec został stworzony? - Dla Niemca nasza historia jest niewygodna,
    .


    bo nasze Państwo ma ponad 3 tysiące lat i to jest bardzo długa opowieść!

    Dziś powiem tylko tyle, że Mieszko Pierwszy wcale nie był… pierwszy. Był jedynie pierwszym… katolem


    Oczywiście przez „ojców kościoła” – wspomniane kliki z Rzymu/Watykanu



    W roku 911 zmarł ostatni potomek Karola w „Niemczech”, a w 987 we Francji, gdzie w 987 tron przechwycił „hrabia” Paryża niejaki Hugo. „Niemców” czyli tę wielojęzyczną dzicz obcych sobie plemion i nie znającą nawet wspólnej mowy oraz żyjącą w luźnych i zupełnie nie zorganizowanych stadach, zaopatrzono odgórnie w kompletnie niezrozumiały język i zaczęto szkolić na… tępych i posłusznych chłopców do bicia. I od tamtej też pory tak zwany Niemiec jest używany do brudnej roboty przez kliki z Rzymu/Watykanu. Francuska nazwa Niemca – Allemagne – jest najbliższą prawdy nazwą, pomijając oczywiście te najtrafniejsze – słowiańskie określenie naszego… nieszczęśliwego Niemowy. Nazwa ta pochodzi od żyjącego w górach dzisiejszej Szwajcarii i Tyrolu niewielkiego plemienia Alemanów (Szwabów), których góralski bełkot, posłużył do stworzenia temu bękartowi Luisa Dewoty „języka” – tak zwanego języka niemieckiego, który de facto nie powinien się nazywać niemiecki tylko alemański lub… szwabski jak kto woli. Nieciekawa i brzydka jest historia Niemowy, no bo czyż nie?


    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/10/05/kto-niemca-stworzyl/


    Rycina usunięta z polskiej Wikipedii
    https://wiaraprzyrodzona.files.wordpress.com/2015/10/11bd6-unnamed.jpg


    .
  • KRAKUS – CYRUS WIELKI. Pięć dowodów na tożsamość.
    http://www2.almamater.uj.edu.pl/109/35.pdf

    ,
  • WAWEL – STAROŻYTNY BABEL Rozwiązanie zagadki
    ,



    http://www2.almamater.uj.edu.pl/104/17.pdf


    .
  • Niemcy? Jacy Niemcy? – Historia Europy 600 – 1000 A. D. - Niemcy NIE są starsze od USA!
    .


    http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/28/niemcy-jacy-niemcy-historia-europy-600-1000-a-d/


    http://www.euratlas.net/history/europe/900/900.jpg



    .
  • Sloveniska Samskrta?
    .


    Podstawowe informacje o Sanskrycie

    Co to w ogóle jest ten Sanskryt?


    http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/11/18/samskrta-sloveniska/


    Gdzie Sanskryt jest/był używany?

    http://wspanialarzeczpospolita.pl/wp-content/uploads/2014/11/Azja.png



    .
  • Lachy i Wandale - Niesforne głoski.
    .



    http://slawomirambroziak.pl/dawno-dawno-temu/lachy-i-wandale/




    .
  • Filistyni, nasi palestyńscy i słowiańscy bracia świadczą o Wielkiej Lechii, dawnym Imperium Lechitów ?
    .


    https://www.youtube.com/channel/UCwZ300lEjY4pyTad-fJ2OWg/videos?disable_polymer=1

    ?????????

    The Philistine Inscription 4.5 from Ashkelon (Israel)
    https://www.scirp.org/Journal/PaperInformation.aspx?PaperID=69428




    .
  • @Zbigniew Jacniacki 16:22:09
    https://polona.pl/item/kronika-lechitow-i-polakow,NTIyNzM3/2/#info:metadata

    tekst
    https://polona.pl/archive?uid=522737&cid=522730



    .
  • O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem - marzec 1818.Autor tekstu: Zorian Dołęga
    .


    Zniknęły przed wiedzą uczoną dzieje, obrzędy i zwyczaje nasze w epoce wielobóstwa. Nie sprzyjała oświata Europy całemu czasowi, w którym Krzyż święty wznosić się począł wśród rozległej i podzielonej Sławiańszczyzny.

    Pierwsi posłańcy do nas z wiarą dzisiejszą dalecy byli od umiarkowania, ażeby mieli co oszczędzić dla historii i wieków, i ten nieprzychylny zapał w ich następcach ledwo do naszych czasów nie doszedł. W tym duchu dziesięciu lub więcej władców naszego plemienia kolejno wywracali budowę przyrodzonym natchnieniem wzniesioną i obok nowych prawideł nieba nie zdołali zabezpieczyć własności ziemskiej, która by przetrwała do nas i była ichże samych pamiątką.




    Wypadek ten jest najgłówniejszym w Sławiańszczyźnie, bo całą jej rozległość z czasem objął, upoważnił nowo tworzące się dzielnice i coraz więcej pomnażał. Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy. Uczęszczał Słowak z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Biada nam! Długo nazbyt przetrwaliśmy w tych obłędach. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.

    Pierwsze dłuto dziejów Północy w czyim było ręku — wszystkim wiadomo. Łatwo widzieć, że powołanie zawsze trącało ich ręką i szczerby sprawiało w obrazie ojczyzny. Nie dziw zatem, że u nich epoka przedchrześcijańska, jeżeli nie ominiona całkiem i nie zarzucona wymysłami, wystawia nam tylko grube obyczaje, dzikość i ślepotę naszych ojców. U nich to z łatwością jednakową w Poznaniu, Kijowie i Nowogrodzie dzieje się przejście do wiary. Podług nich dosyć było przykładu i woli panującego, aby dzień jeden lub rok to przeznaczenie spełniły.

    Tak mniemając ci latopisarze, rzekłbyś, nie znali uporczywej duszy sławiańskiej, nie znali dziejów rodzinnego i pierwotnego ludu, u którego sposób rządzenia się i życia, obyczaje i mowa sama — ściśle były spojone z nauką o bogach. Przeobrażenie więc nagłe i szczęśliwe być nie mogło i w istocie nie było. Nowogród Wielki o cztery lata spóźnił się po Kijowie, w sto lat Rostów, a jeszcze później u nas Szczecin nawróciły się. Nie przywodząc naszych, dowodów, spomnijmy, co Naruszewicz mówi o okropnościach u Lachów w siedemdziesiąt lat nowej wiary z powodu prześladowania pogan, zamilczanego od naszych kronikarzy. Schronienie się na ostatek kapłanów z wielu bogami wśród zapadłej Litwy podwyższyło nie znaną dotąd krainę i w porze dogodnej do zemsty miecz podniosło na polskie i ruskie sadziby. Jaćwież przy źródłach Narwi ileż dokuczyła jednemu i drugiemu współbraciom? Co Nestor pisze o spółczesnych Radymiczanach i Wiatyczanach, a życiopis św. Wojciecha wyraża o Czechach i w życiu św. Benna biskupa misneńskiego, co się działo na ostrowie Ranowców? Wszystko okazuje, że nigdy człowiek, żyjący pośród swojej rodziny, nie przemienił siebie, nigdy z uprzedzeń i nałogów, które jemu długo towarzyszyły, razem nie otrząsnął się, bo nie łatwo jest powstać przeciw sobie samemu, zmienić sposób życia, myślenia, poniechać wszystko, co mu jest miłym, nade wszystko nadać inny obrót językowi uzwyczajonemu czcić wielorakie bóstwa i pełnemu tych przenośni, przysłów i wzorów przyrodzonych, które stanowiły jego śpiewy obrzędowe, igrzyska, potoczną mowę i zawsze tchnęły jego wiarą.

    W dziejach zapomnianych, dawno rozsławionych i obecnych nasz ród zajmuje swoje miejsce. Nie zebrał się on z wygnańców ani szczątków upadłych mocarstw. Był zawsze ludem pierwotnym, właściwym i jednosłownym. Nie wiadomy jeszcze czas i przyczyny, dla których on opuścił sąsiedztwo Indowego Stanu, jak długo był w tej wielkiej drodze, nim wkroczył do Europy i zajął jej połowę od strony Azji. Pewnym tylko jest, że po usadowieniu się w nowym stanowisku zajmowali razem okolice zadunajskie aż do podstawy Bałkanu nad Adriatykiem, za Łabą i całą między nimi przestrzeń, jako też Północ od ściany Sweonów, rządzoną przez wielkich kaganów, nim przenieśli stolicę do Kijowa. Ze zmiany takowej na ziemi poczynili niektóre poprawy w zasadach wielbionych świateł nieba, liczne przenośnie z jestestw przyrodzonych rozciągnęli do poznanych na północy i całą jej przestrzeń na jednakie sta podzieliwszy, jednymże ustawom, obrzędom i zwyczajom podlegali. Widać wszędy w tej epoce naczelników z chorągwią przewodniczącą w pokoju, wojnie i świętych obrzędach. Połączenie w jednej osobie tak wielorakiej władzy nad licznym narodem tyle podawało sposobów stanowienia i wykonywania wszystkiego, że Sławianie, w tym stanie rzeczy i ręką przyrodzenia czczonego kierowani, nie mogli być ludem nieczynnym ani uśpionym. Wojna dla ubezpieczenia i rozszerzenia bytu, a w pokoju łowy, rola, rzemiosła pewne, obrzędy połączone z wielkimi grami i ucztą były ich powszechną zabawą, znamienitym i płci obojej spólnym zatrudnieniem.

    W pamiętnikach owych wieków dosyć często natrafia się na wyrazy: rola, pług, socha, kosa, kowal, stolar, tieśla, tkę, dłubię, dłuto, a nawet pisar i malar. Wszystko to było potrzebnym i użytym, zyskiwało swoją cześć i przeniosło do późniejszych wieków wysoką, ale już przenośną pochwałę [ 1 ].

    Nigdzie nie widać śladu, aby przed epoką poloru naszego byli na Północy poddani. Nie mogli być oni w przechodzie z Azji do Europy i dotąd w drugiej części świata nie znają, co jest pracować na wieczystego pana, który w oczach swojego monarchy jest im równy.

    Wrodzona Sławianom prostota, wesołość, uprzejmość i szczerość wydawały się nawet w oczach nieprzyjaciół i to świadectwo zyskały. Męstwo, miłość i ta gościnność doskonała, na podziw i uwielbienie starym Saksonom służąca, bóstwami były całej naszej ziemi, wzajemnie się wynagradzającymi i hojne dary im niesiono.

    Kiedy mniej będziemy oczekiwać od wieszczych pisarzów zagranicznych, mniej na nich polegać, a przedsięweźmiem wśród siebie, na własnej przestrzeni, w gnieździe ojców naszych szukać o wszystkim wiadomości, znajdziemy może więcej niźli dotąd gdziekolwiek pisano. Wpatrzmy się tylko w ziemię naszę. Może Sławianie zostawili ją dla nas jako najtrwalszą księgę, może ją zakłęli, aby nigdy z dziedzictwa potomków nie wychodziła i w tym celu urzekli owoczesnym sposobem, by mogła służyć za świadectwo odwiecznej własności najpóźniejszym wnukom. Nie śmiejmy przeczyć naszym założycielom troskliwej przezorności o zachowanie takiej pamiątki, bo kto z ludem przeszedł rozległość między Indem i Bałtykiem, ten pewnie zyskał wiele doświadczenia i baczności na przyszłość i mógł być jak Mojżesz drugim zakonodawcą swojego plemienia. Poznajmy się więc z naszą ziemią, obliczmy wszystkie jej miana, czyli uroczyska. Będziemy widzieć, iż mimo dziewięciu wieków, mimo tyle wojennych zniszczeń, mimo niewiadomość i próżność samochwalna w odmienieniu starych nazwisk, zachowały się przecież i doszły jeszcze do nas imiona bogów, imiona do czci ich należące, imiona jej sprawców i tego jestestwa ziemnego, które w przestrzeni czasów zaleciwszy się wielkim dobrem i złem, na chlubę rodu ludzkiego i mowy naszej czołem wieków nazwane zostało [ 2 ]. Będziemy na tejże ziemi czytali nazwiska wszystkich zwierząt i ptaków, zarówno w Indzie zostawionych, jako i w tutejszym klimacie poznanych, wszystkich drzew leśnych i owocowych, ziół przyjemną wonią i kwiatem wabiących, jak i do pożywienia sposobnych, niemniej tych, co do leków i mniemanych czarów służyć mogły, oznaczenie wszystkich kruszczów wtenczas wiadomych, imiona wojny ze wszystkimi jej na tę porę narzędziami, jako też miru wiodącego długi szereg na łonie swoim zabaw i trudów, uroczyska morza ze wszystkimi podziałami wody i statków na niej używanych, wszystkie odmiany powietrzne, pewne liczby znaczące lub bogom poświęcone, wyrażenia wszystkich przeciwności, jakie tylko wyobraźnia człowieka wystawić sobie może, wszystkie przymioty złe i dobre, wszystkie członki, które składają ogół żywotnego ciała, wszystkie ich działania, wszystkie władze zmysłowe, wszystkie nazwiska ogólne i szczegółowe. Na koniec myśl, pamięć i sława jako sprężyny i cel tego obrazu; krócej mówiąc, cała encyklopedia, rzekłbyś, i cały słownik nasz w prostym lub przenośnym znaczeniu, pojedynczym lub składanym sposobie na ziemi naszej rozwinięty, dzielące ją stare sta w pewnym porządku napełnia. Nie ma stopy ziemi w starej Sławiańszczyźnie, żeby nie należała do tego rzędu słownego. Zarówno okrywa on osiadłe, jak i próżne miejsca, użyteczne i dzikie, wyniosłe i poziome, najeżone góry, jak doły i zapadłe bagna, czyste pola, jak zamierzchłe lasy, słowem, cała powierzchnia ziemi była stolicą naszych bogów i jedną tablicą naszej wiary.


    Kto zdoła w takiej obszerności, na każdej prawie mili czworogrannej zrachować będące ogrody, grodziskami i horodyszczami zwane, wałem dokoła obniesione i przy nich bliskie zawsze łyse czyli jasne góry, panujące zwykle miejscowemu położeniu i wznoszące się przy stokach i wodach? Dostrzega się na wielu miejscach, iż w niedostatku ziemnej wyniosłości, w gładkiej równinie, wśród nizin i błot Polesia, w dogodniejszym jednak miejscu, toż samo uroczysko zachowują. Kto słyszał, co Szczygielski [ 3 ] o niej mówił, kto przypomni podanie powszechne o wiedźmach i czarownicach na Łysą Górę co czwartek po nowiu uczęszczających, kto słyszał o kijowskiej górze, ten dziwić się nie będzie mnogości pomienionych nazwisk. Rozległość olbrzymia ziemi sławiańskiej nie dozwalała ojcom naszym poprzestać na dziewięciu tylko przybytkach pozwolonych od sumiennych pisarzy, owszem, dla tej przyczyny w miarę ludności swojej, zakreślając stare sta i wmieszczając w nie sto nazwisk ziemskich, obierali pośrodku nich najokazalsze miejsca dla łysej góry i świętego ogrodu, czyli do tych stosując zaokrąglenie reszty należących nazwisk.




    Praca moja nic jest jeszcze u swojego końca. Odkrycie każdego systematu nie może być zarazem głoszone w całej rozciągłości i trudno jest na słabych skrzydłach przelecieć oddalone wieki i z bystrością przeniknąć ich tajemnice. Czas tylko i usilna praca, po bacznym przejrzeniu wielu odległych okolic, przynieść mogą objaśnienie, jakim sposobem jedno czucie lub wola czyja na takiej rozległości umiały osnować tkań wszędy do siebie podobną lub przydać do niej tę rozmaitość, która za pewnym oddaleniem się, jakby w cale przeniesiona, powtarza się i odnawia. Chodząc wszędy po tle starodrzewnej nauki, po ząkrętach sławiańskiego rządu, ileż to napotkać można Nowogrodów, tak dawnych jako i Starogrodów, Kijowów, Krakowów, Gniezn, Moskw, Kruszwic, Poznaniów, Budinów, Przemyślów, Białogrodów, Warszew, że ze sprzężonymi tymiż samymi lub jednoznacznymi imionami. Ileż odkrywa się nicości i błędów w naszych opisach, które z nazwisk osad lub krajów tylu założycieli niebyłych wywiodły.

    Wsparty na tak rozległym i wszędy mi obecnym systemacie naszej osiwiałej starszyzny, patrzę spokojnie, jak w moich oczach znikają roje marzeń pochlebnych, co jakąś osobistość ukrytą mając na względzie, ćmę bohatyrów z nazwisk tyluż osad w kronikach czeskich siliły się stworzyć.

    Można powiedzieć, iż żaden z narodów upadłych, żaden z nowożytnych i polerownych nie pomyślał o takim układzie ziemskich nazwisk, nikt za pomocą podobnego słownika nie zapewnił sobie wiecznie trwającej pamięci. Nie jest to litania wszystkich świętych w hiszpańskiej Ameryce i na wyspach, bez ładu umieszczana. Sławiański porządek jest oryginalny, właściwy naszym tylko zakonodawcom i przodkom, co przez tyle wieków w tysiącznych miejscach zrobili i zachowali. W tym była ich spólność, jedność, stąd wszystkim należny zaszczyt, stąd chcę mówić — wszyscy okryli się wieńcem i nazwiskiem Sławy.

    Przeglądając się często w tym obrazie, czułem tylekroć wewnętrzną cześć dla naszych pradziadów, uszanowanie ku tak wielkiej ich myśli i znajdowałem zawsze odradzającą się we mnie chęć dalszego rozpoznania i w miarę sposobów dokończenia tego obrazu.

    Czas powiedzieć cokolwiek i o podaniach ludu sławiańskiego. W narodzie pierwobytnym i kilkanaście wieków zliczającym na tejże ziemi zawsze podanie jakieś być musi. W niedostatku pisarzów lub owoczesnych świadectw zdolne jest wiele rzeczy nam odkryć. Lecz kto nie zamierzył sobie pewnego rysu, nie przygotował pewnych pytań, a jeszcze w miarę szerokości ziemi sławiańskiej nie ma zapasu odwagi, wytrzymałości i opatrzenia się w kilka jej dialektów, ten daremnie będzie oczekiwał podań; same do jego brzegu nie przypłyną i nie nastręczą się. Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona bogów zapomnianych. W tym gorzkim zmroku dostrzec można świecące im trzy księżyce, trzy zorze dziewicze, siedem gwiazd wozowych. Tam zorza Lelowa zbliża się do młodego miesiąca — miłość nowożeńców i gody zwiastuje, tam zorza, księżycem ogrodzona lub zawojką pokryta, ślubną przysięgę, tłumaczy. Dotąd jeszcze trzy rzeki płyną podsieni lubowników, udzielają świętej wody do korowaja i kołaczów . Dotąd zawodzą się w nuceniach podolskich wróżby na tychże rzekach, jak bizantyckie kroniki wspominają. Jeszcze cichy Dunaj jak ów Ganges jest wodą świętą, pełną uroków, miłości i szczęścia, i na powierzchni swojej niesie korab czerwienny z okwitością swadziebną, szcze słup wyzłacać jadą do Lwowa. Dziewica między dwoma lwami stojąc bez bojaźni, oddaje rękę junoszy. Strusie pióra i pawie ogony zdobią wieńce i głowy poślubione, a czerwiec z maliną zmieszany stanowi chwałę czystości dochowanej. Rusa kosa pod Kijowem, złoty warkocz w Krakowie biorą pierwszeństwo. Jelenie, rysie, łabędzie i sokoły nie zapomniały jeszcze przynosić kochankom wieńców i pierścieni. Sierocie zabierającej się do ślubu opiewają dąbrowę pełną pni bez zieloności. Jeszcze mosty ścielą się ze trzciny, gdy dzieci mają upaść do nóg rodzicom, a drugie, usłane pierścieńmi i perłami, znajdują się po drodze kochanków.

    Ogólnie mówiąc o tych śpiewach obrzędowych, nieco uzbieranych nad Nieprem, Bohem, Bugiem, Sanem i górną Wisłą — wszędy tchną miłą smętnością, prostotą pełną przenośni i obrazów starożytnych. Wyznać trzeba, że kiedy lud wiejski, tak dawno usunięty od swobody, mógł jeszcze podobne nucenia zatrzymać, pewnie one w epoce panowania swojego na rajskich dworach i ogrodach, w gajach, na górach i polach uświęconych podczas soborów płci obojej pod okiem kniaziów, księdzów, królów, żerców , klechów i starostów obrzędowych były nierównie znakomitszymi. Niestety, nasza ziemia nie była morzem z trzech stron ubezpieczona, aby mogła pomimo wieki zachować tyleż co Szkocja.

    Lecz czego nic pomału żałować trzeba, że w Czechach za Karola IV, a w Polszcze w wieku Zygmuntów, przychylnym dla nauk i mowy ojczystej, w wieku nie tak pogorszonej zagrody wieśniaka, nie pomyślano o zbiorze całkowitym pieśni. Do podziwienia, że Jan Kochanowski wiele pięknej prostoty spod strzechy wiejskiej przenosząc do swoich rymów, nie wpadł na myśl podobną; ona tuż za nim stała. Ona by u Zygmunta Augusta otrzymała hojne wsparcie i stałaby się godnym tamtego wieku upominkiem. Oszczędziłoby się nam przez to czasu i pracy tym trudniejszej i nie byłoby przyczyny narzekać na Marcina z Urzędowa kanonika sędomirskiego [ 4 ], albo i Gizelego archimandrytę kijowo-pieczarskiego [ 5 ], na drużynę Lojolego i na niezrachowany pułk jubileuszowy, którzy z żarliwością wielką deptali to wszystko, co jest dzisiaj celem ciekawości naszej. Obok tych win w zachodniej stronie oddajemy pochwałę mimowolną ruskiemu duchowieństwu. Greccy i unijaccy (jak my zwali) popi byli to bracia swojego ludu modlący Boga w sławiańskim języku [ 5 ], wolni od wyniosłości i kłócenia mieszkańców swoimi reformy, mieli więcej pobłażania i łagodności z tej strony. Skutek to okazał, bo ruskie okolice nieporównanie więcej starych podań zachowały i mnie nauczyły.

    Na Rusi północnej w końcu XVIII wieku zebrano śpiewy i drukiem ogłoszono. Wydawca chwali ich rozległą jednostajność po wszystkich okręgach, lecz wyższość poetyczną przyznaje małorosyjskim, to jest południowej Rusi pieniom. Zgadzam się na to z przekonania własnego, gdy przez Niepr zajrzałem nieco do połtawskiego okręgu. Powiedzieć jednak trzeba prawdę, że w zbiorze tym dwunastoksięgowym nie widać stałego celu. Starano się bardziej o huczne noty lub kalinuszki posępne niźli o rzecz samę; nieznane osoby tym się trudniły, wyboru żadnego nie zrobiono. Względem szląskich, czeskich, morawskich i węgiersko-sławiańskich, nie znając ich jeszcze, nie mogę nic powiedzieć. Czynię jednak starania.

    W badaniach starożytności naszej przedstawia się jeszcze osobliwsza okoliczność. Kiedy ją tutaj wyrażę, niejeden będzie wątpliwością, a w pogotowiu i śmiechem przejęty. Szczerze wyznaję, że sam długo byłem w niedowierzaniu. W istocie, jak można przystać na to, aby znaki chluby szlacheckiej, ten pomnik urojonych powieści dla naszych rodopisów, to źródło bezdenne panegiryków dla ojców jezuitów, skazane w dzisiejszej oświacie na niepamięć, żeby mówię herby nasze mogły mieć starożytne i pewne znaczenie. Lecz rzućmy na stronę wszelkie uprzedzenia o tych znakach. One temu nie winne, że ich starano się nie rozumieć i umyślnie bajkami przyćmiono.




    Nasze zbiory heraldyczne są prywatnym autorów usiłowaniem, lecz nie dziełem urzędowym. W ostatnim zbiorze Piotra Małachowskiego wyrażono koło 10.000 rodzin, a wszystkich herbów, uważając z odmianami tamże wyrażonymi, będzie blisko tysiąca. Jakaż to liczba! Czy podobna jednemu człowiekowi ogarnąć i oznaczyć każdego początek i przyczynę niezmyśloną zacności? W tych księgach umieszczano podług wywodów, jakie komu podobało się napisać dla informacji autora lub z kwerendy po aktach urzędowych, które początku starożytnego szlachectwa nie wyrażają i my tak dawnych składów papierowych nie mamy. Patrząc, co Niesiecki sam w protestacji na końcu tomu IV wyraża o tej starożytności szlachty i herbów, o pochodzeniu ich ze krwi cesarzów wschodnich i zachodnich, od królów aragońskich i książąt sycylijskich, od komesów, a nawet od Olimpu i Oceanu prowadzonym — wszystko to nie zasługuje na żadną uwagę. Niemniej, chorobą zadawnioną jest u nas szukać chluby z rzeczy zagranicznych i dlatego nawet rodowody bardzo częste z Brytanii, Danii, Włoch, Francji i innych krajów. W tej cudzoziemszczyźnie nie mógł już być Słup, tylko Kolumna, Kruk ubrał się za Corwina, Niedźwiedź, ten biedny mąż, za poddanie się swoje żonie wyszedł z czasem na Ursyna. Wata obeznał, się ze Starym Testamentem i przywłaszczył Samsona. Biała gęś zasłyszała o sławie kapitolińskiej i podniosła się na Paparonę, a jasny sokół, ten ptak niegdyś znakomity, dawszy tyle chleba sokolniczym, zawsze będąc oznaką dzielnego mołojca, zniżony na Ślepowrona. Ten pisze, że Baryczka przybył z Panonii do Węgier, potem do Polski; tamten wyraza, iż rybka herbowna Glaubiczów, Przecławskich i Rokosowskich była jeszcze przed narodzeniem Chrystusa. Zorza z księżycem ma gniazdo swoje nad Renem w zamku Monstern, po sławiańsku Leliwą niby zwanym. Boże stado w Kromerze będące [ 6 ], znać przy zagładzie obrzędu stada byłego u nas, tą koleją przewrócone w Boże zdarz z dykteryjką w pogotowiu, iż samo dobre życzenie królowi idącemu pod Warnę ten herb i szlachectwo przyniosło dla Szwarca. Wiadomy skutek wyprawy. Król poległ i noga żadna nic uszła; pamiętnie uiściło się życzenie! Jakkolwiek bądź stało się, Szwarc dlatego używał herbu, lecz nie pierwszy, bo on umarł bez potomstwa męskiego, a jednak kilkanaście rodzin używa tegoż samego znaku.

    Wspomniałem o skutku warneńskiej bitwy. Opłakiwała go długo Polska. Rodopisowie nasi w szczęśliwym widoku wszystko uważając, jakby po tryumfie spod Warny idącego Raka z dyplomatem szlachectwa chcieli ukazać. Niesiecki, we Lwowie piszący, nie widział przyczyny, dlaczego dąb we herbie będący od poprzednika dub nazwany.

    Wśród podobnego odmętu bajek i gwaru zgadzają się jednak wszyscy pisarze nasi, że były herby u nas za czasów pogańskich, że na pamiątkę przyjęcia chrześcijaństwa krzyżyki tylko dodano, a wyliczenie takowych herbów przez bojaźń sumienną opuszczono. Jeden Wacław Potocki 1696 r. ośmielił się powiedzieć, że herb Łada jest zabytkiem bożyszcza Łady; przecież Niesiecki, często go przywodząc, względem tego zdania milczy i podsuwa natomiast swój wywód historyczny od wsi w lubelskim województwie. Z tego uważać można, że jezuitom naszym bałwochwalstwo było lepiej wiadome, gdy tak stronili od niego, bo i Knapski w słowniku swoim wyrazu „ładna", „ładność" nie położył, a lelek barbaryzmem, czyli nic nie znaczącym pokazał.

    Mówiąc o herbach, były one jako klejnoty szlacheckie przez wszystkie wieki troskliwie piastowane, lecz przechodząc przez tyle rąk chełpliwych, łżywych i zabobonnych, w odmiennej postaci okazywały się. Nie powinniśmy gardzić żadnym źródłem wiadomości, zwłaszcza krajowych. Doświadczmy, podnieśmy z nich zasłonę, oddzielmy obce za indygenatami przybyłe i późniejsze podług tablicy Czackiego i podług konstytucji; odłączmy na chwilę krzyżyki jako dodatek gorliwości chrześcijańskiej i wszystkie razem okażmy w rysunku. Wówczas postrzeżemy pewny między nimi układ, pewne podobieństwo i oddziały, tu pojedyncze znaki, tam złożone i jakby całkowite. Tu wszystkie światła niebieskie sławione w pieśniach wiejskich i osnowa nauki tak zwanych czarownic; tu zora Leliwa duże szczastływa, zora Lubowna. Tam korab z Lwami i słupem uwieńczonym u jednych, z dodatkiem leliwy i sokoła u Dziekońskich, ten sam zda się, na którym kniaź Mstisław Swiet Wołodimirowicz płynął po jeziorze Ilmenie do pięknej Lubawy. Dziewki z rozpuszczonymi włosami lub zawojką na głowie [ 7 ] nie będąż to same książnice krakowskie i kniahinie ruskie, widziane na weselu i w naszych czasach? Biały koń na czerwonym tle — nie tenże sam, o którym Sakson Gramatyk w oblężeniu Arkony mówi? Herb pana Zadory — lwia głowa buchająca płomieniami i trzy takież głowy nie przypominająż nam Czernoboha widzianego w Wielkiej Syrbii? Skąd w heraldyce naszej tyle zwierząt i ptactwa, nie odrzucając kota, zająca, świń, jeża, kawek i sroki? Jakież miłostki wprowadziły tyle serc strzelistych i tyle łabędzi? A w inszych miejscach, drzewa, kwiaty, zioła, grzyby, węże, ryby i żaba. Możnaż pomyśleć, aby to wszystko miało oznaczać męstwo, rozum, cnotę i zasługi?

    Były wprawdzie czasy, kiedy umiano te przymioty na owych znakach wyczytywać i my tak szczęśliwemu omamieniu może najwięcej winni zachowanie tych hieroglifów starożytnych. Z Salustym Jezierskim, gdyby on żył kilką wiekami pierwej, zginąłby nieochybnie nasz zodiak szlachecki. Pewnie, iż w starodrzewiu dawano lub przybierano te znaki za jakąś dzielność i usługę, lecz bez stosunku znaków do osób. Czerpano te rysy z jakiejś księgi, która do nas nie doszła lub z natury wielbionej i zwyczajów sławiańskich, nam także nie znanych .

    Szkoda, że ustal już duch obrończy szlachectwa i nikt nie myśli o dopełnieniu zbioru herbów przyniesionych do dwunastu komisyj wywodowych w zachodniej stronie Państwa Ruskiego.

    Heraldyka Północnej Rusi, za cesarza Pawła I wydana, nie zaspokoiła w niczym mojej ciekawości; są jednak ślady, że były pieczęci kruszczowe za Igora, daleko wcześniej przed chrześcijaństwem. Znamiona pogańskie nieochybnie przywalone ciężarem troistego krzyża za Władymira I; nie uratowano ich poznańskim sposobem przez unią z krzyżykami. Stąd też wielki kagan jest na równi z apostołami i w liczbie świętych. Nasz Mieczysław za siedem żon po staremu jeszcze nie odpokutował. W następnych wiekach Ruś dosyć ma pieczęci, lecz na nich nic sławiańskiego. Ziemia, panujący i bojarowie stałych i jednostajnych nie używali herbów [ 8 ]. Dziewica z rozczesaną po ramionach rusą kosą, z wieńcem rucianym lub barwinkowym na głowie, sławiona w całej Północy i Południu Rusi, nie miała szczęścia zostać znamieniem swoich czcicieli. Czudo dwugłowne, nie znane Słowakom, przyleciało od Grecji po roku 1490 i siadło nad Mostkową rzeką za Iwana Wasylewicza. Uhry znamienne trzy rzeki i sześć lelij przewrócili na insze liczby i postać. Sprawiedliwie powiedział nasz Mikołaj Rej: „Świat ten dziwnie się kołysze w swoich sprawach".

    Litwa, przyjmując wiele od Rusi w czci bogów, pismach i mowie urzędowej, jeszcze na pieczęciach Witowda Wielkiego i chorągwiach pod Grunwaldem ukazywała znamię takowe: __/-|-__/. Zepsuła go z czasem i wcale zaniechała.

    Zrcadlo słavneho markrabstvi moravskeho, w Olomaucy 1593, było księgą dla mnie pomocną. Czego w polskiej heraldyce znaleźć nie mogłem, a mocno życzyłem w stosunku do śpiewów wołyńskich, w tym to Zwierciedle zyskałem. Nie znam jeszcze heraldyki czeskiej i uherskiej, rodzin właściwie sławiańskich.

    Hospodarowie, wojewodowie mołdawscy, władnący brzegami sławnego u nas Dunaju, rządząc krainą starego Bohdanu, używali w dyplomatach hołdowniczych Polszcze pism i mowy sławiańskiej. W kilku aktach w Sybilli puławskiej będących z XV wieku i XVI widać stałe używanie na pieczęci wielkiej turowej głowy między Leliwą. Bojarowie w tym kraju dotąd są w prostocie sławiańskiej i powierzchowności tureckiej. Wszędzie można by coś znaleźć po otrząśnieniu cudzych pyłów i śniedzi.

    Wiele pochodni w ręku szlacheckich zgasło i to jeszcze pierwej, nim pomyślano o ich uczczeniu. Trzeba przeglądać cerkwie, kościoły, cmentarze lub po archiwach stare oryginały. Niezmierna praca! Lekki dowcip z przestrachu od niej uleci, bo tu krótkości nic folgować nie można. Trzeba długo mozolić się kwoli starym wiekom i naszym obyczajom i nieraz nakoźlić czoła.

    Zabezpieczmy przypadkowe i dość częste odkrycia z ziemi, te różne małe posągi, obrazki i narzędzia kruszczowe, naczynia, garnki z popiołami. Zliczmy i poznajmy wymiarem dokładnym wszystkie potężne mogiły, które na cześć jednej osobie sypane samotnie wieki przetrwały. Ochrońmy od zniszczenia w podziemnych pieczarach wykute na skale pisma, nam większą częścią nieznane. Zdejmijmy plany z położeń miejsc zaleconych znakomitością starodawną dla objaśnienia starego sta, nie dozwalając żadnemu uroczysku pójść w zapomnienie. Poznajmy wszystkie nazwiska, jakie lud wiejski, czyli jego lekarki w różnych stronach dają przyrodzeniu. Zbierzmy, ile można, śpiewy i herby starożytne, opisujmy celniejsze obrzędy. Wnieśmy to wszystko do jednej księgi, a przekonamy się niewątpliwie i o pochodzeniu naszym z Inąd, czyli Indostanu, i poweźmiem milsze wyobrażenie o naszych przodkach. Złączmy ich naukę V wieku z oświeceniem i wdzięcznością wnuków w XIX wieku już odzywających się.




    Nie zamierzałem sobie nigdy przed zebraniem wszystkich zapasów wcześnie o tym pisać. Skreśliłem tylko niektóre myśli, wyjęte z czteroletniej mojej wędrówki i pracy kwoli dalszego jej przeznaczenia. Postawiwszy siebie myślą za dziewięciu wałami wieków oddalonych, przed obliczem osiwiałej i poważnej brody naszych przodków nie mogłem już mówić bez pewnej czci dla nich i, jakby w ich imieniu, bez pewnej śmiałości, która wspierając się na rzetelnej prawdzie, ze skutków dotykalnych wywiedzionej, duszy północnej zawsze powinna być znamieniem.

    (Pisałem w Sieniawie nad Sanem 1818 r. w miesiącu marcu).





    .
  • @MacGregor 13:10:07
    Zorian Dołęga Chodakowski, właściwie Adam Czarnocki (ur. 4 kwietnia 1784 roku w Podhajnej[1] koło Nieświeża, zm. 17 listopada 1825 roku) – polski etnograf, archeolog, historyk i słowianofil; jeden z głównych prekursorów badań nad Słowiańszczyzną. W pracach jego zarówno tych niedrukowanych jak i drukowanych występowały akcenty antyfeudalne i antyklerykalne. Główna praca drukowana: O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem[2].




    Spis treści
    •1 Życiorys
    •2 Dorobek naukowy
    •3 Wpływ na literaturę
    •4 Dzieła
    •5 Przypisy
    •6 Bibliografia


    Życiorys

    Adam Czarnocki urodził się w niezamożnej rodzinie szlacheckiej. Jego ojcem był Jakub Czarnocki, ubogi dworski oficjalista, matkę - z domu Borodziczównę, utracił już około 1792 roku. W 1795 roku ojciec oddał go pod opiekę krewnego, Ksawerego Czarnockiego, podstolego witebskiego z Lecieszyna. W majątku podstolego nie był jednak traktowany na równi z innymi członkami rodziny, co spowodowało jego rozgoryczenie i zwrócenie się ku klasie chłopskiej. Ukończył szkołę powiatową w Słucku w 1801 roku. Potem zaczął się przygotowywać do zawodu prawnika. Praktykę adwokacką odbywał w Nowogródku i Mińsku. W 1807 roku przyjął posadę plenipotenta dóbr hrabiego Józefa Niesiołowskiego i osiadł w Worończy.

    W roku następnym carska policja przechwyciła jego list odpowiadający na wezwanie do wstępowania w szeregi wojska polskiego w Księstwie Warszawskim. Nocą z 25 na 26 marca 1809 roku został aresztowany, a następnie skazany na dożywotnią służbę "w sołdatach". Wysłany do dywizji w Omsku, w czasie pieszej wędrówki na Syberię prowadził raptularz zatytułowany Bez chęci podróż moja, który obecnie pozostaje zaginiony. Latem 1810 roku udało mu się pod Bobrujskiem uciec z dywizji. Wstąpił do piątego pułku piechoty i z armią Napoleona zawędrował aż pod Smoleńsk.

    Pseudonim Zorian Dołęga Chodakowski przyjął w 1813 roku i wtedy na dobre rozpoczął badania ludoznawcze. Przez kilka lat wędrował po kraju, notował pieśni i podania ludowe, gromadził materiały z zakresu "starożytności słowiańskich". W 1817 roku uzyskał protekcję i wsparcie finansowe księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. Aby uzyskać stałą dotację instytucji naukowej na dalsze badania, napisał wiosną 1818 roku w Sieniawie rozprawę O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem. Została opublikowana w 5. numerze "Ćwiczeń Naukowych". Jednak przedsięwzięcie Zoriana zostało ocenione negatywnie i odrzucone, najpierw na Uniwersytecie Wileńskim, a potem wśród rosyjskich mecenasów. W 1819 roku został wybrany na członka Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Został przychylnie przyjęty przez rosyjskie środowisko naukowe, m.in. dzięki krytyce tekstów historyka Mikołaja Karamzina, który miał wielu wrogów w swoim środowisku. Przedstawiony przez Chodakowskiego "Projekt naukowej podróży po Rosji" uzyskał subwencję, choć rok później ją stracił poprzez wpływy Karamzina.

    Ożenił się z Konstancją Fleming w 1819 roku. W przeciągu dwóch lat zmarł syn z tego związku, a potem również żona. Wkrótce Chodakowski ożenił się powtórnie.

    Popadł w biedę i ogromne długi i do końca życia nie uzyskał już finansów na badania. Mimo to dalej ciężko pracował i gromadził materiały. Ostatnią rozprawę, Próba wyjaśnienia słowa kniaź – ksiądz, ukończył w 1824 roku. Pod koniec życia podjął posadę zarządcy dóbr u pewnego ziemianina w guberni twerskiej. Tam zmarł w 1825 r. w nieznanych okolicznościach.

    Dorobek naukowy

    Najważniejsze tezy zawarł w rozprawie O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem. Chrześcijaństwo, według Chodakowskiego, zatarło cechy Słowian, zniszczyło ich dorobek kulturowy. Elementy przedchrześcijańskiej historii, religii, kultury Słowian miały przetrwać jedynie w folklorze ludowym. Chodakowski postulował odrodzenie narodu dzięki szeroko zakrojonym badaniom nad ludem wiejskim i jego obyczajami:




    "
    Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona bogów zapomnianych. W tym gorzkim zmroku dostrzec można świecące im trzy księżyce, trzy zorze dziewicze, siedem gwiazd wozowych. "

    Zebrał około 2 tys. pieśni polskich, rusińskich, rosyjskich, czeskich. Część z nich została opublikowana jako Śpiewy sławiańskie pod strzechą wiejską zebrane.

    Prócz zapoczątkowania badań etnograficznych był również prekursorem archeologii i toponomastyki. Badał grodziska i kurhany. Na tej podstawie opracował teorię wschodniosłowiańskich grodzisk, które nazywał "stare-sta".

    W okresie swego życia był również najlepszym znawcą, niedawno wtedy odkrytego, tekstu Słowa o wyprawie Igora.

    Chodakowski na określenie Słowian używał nazwy "Sławianie", którą wywodził od sławy i przytaczał na poparcie swej tezy liczne argumenty językowe.

    Wpływ na literaturę

    Pokolenie romantyków ruszyło w ślady Chodakowskiego szukając wśród ludu natchnienia i budulca dla swej twórczości. Wytworzył się nowy typ literata-wędrownika, a moda ta stała się powszechna. Wędrówki po kraju prowadzili Seweryn Goszczyński, Ryszard Berwiński, Lucjan Siemieński, Kazimierz Władysław Wójcicki i inni.

    Pieśń gminna została rozsławiona najpierw przez Ballady i romanse Mickiewicza, następnie przez Dziady Mickiewicza, Zamek kaniowski Goszczyńskiego, poezję Bohdana Zaleskiego, a przede wszystkim przez Pieśń Wajdeloty z Konrada Wallenroda.

    Nazwisko Chodakowskiego po raz pierwszy pojawiło się w utworach poetyckich w 1832 r. w Córze Sławy Jana Kollara i Jezierskim Puszkina. Pierwszym takim utworem polskim był Mistrz Dominika Magnuszewskiego. Jako Zorian występuje też w Królu-Duchu Juliusza Słowackiego. Był też pierwowzorem poety Justyna z powieści Kraszewskiego "Dwa światy". Biografię Dołęgi-Chodakowskiego w literaturze przedstawił m.in. Franciszek Rawita-Gawroński.



    .
  • To ja się pytam szanowne grono historyków: od kiedy to Rosjanie rodzą się w Szczecinie
    .


    Antygermanizm z Wikipedii: Katarzyna II Wielka ur. 2 maja 1729 w Szczecinie. A jej mąż to: Piotr III Fiodorowicz, Пётр III Федорович ur. 21 lutego 1728 w Kilonii. To ja się pytam szanowne grono historyków: od kiedy to Rosjanie rodzą się w Szczecinie, albo w Kilonii? Rozbiorów dokonały 3 państwa niemieckie!




    Antysemityzm z Wikipedii: Lew Dawidowicz Trocki, właśc. Lejba Dawidowicz Bronsztejn rewolucjonista rosyjski, jeden z twórców i przywódców RFSRR i ZSRR. Grigorij Jewsiejewicz Zinowjew, właśc. Owsiej-Gerszen Aronowicz Radomyslski, , także Hirsz Apfelbaum, – czołowy działacz ruchu bolszewickiego pochodzenia żydowskiego. Lew Borysowicz Kamieniew, właściwie Lew Rozenfeld, – czołowy działacz ruchu bolszewickiego, pierwszy Przewodniczący Centralnego Komitetu Wykonawczego RFSRR.




    To ja się pytam szanowne grono historyków, czy Rosjanie nazywają się: Bronsztejn, Apfelbaum, Rozenfeld?!?! Proszę sobie zobaczyć, kto zorganizował przewrót komunistyczny w Rosji, nazwisko po nazwisku… bo Rosjanie to raczej nie byli!




    Przewrót komunistyczny, to po prostu sposób na dokończenie procesu zniewolenia ludów słowiańskich, który nota bene się udał, ale dopiero 25 lat później,



    .
  • Pierwsze przykazanie lingwistyki: Zawsze ignoruj rdzeń słowiański!
    .



    Niebezpieczne języki słowiańskie


    Kiedy etymologia rozwijała się wspaniale (XIX w.), to jak wszyscy wiemy, Polski nie był na mapach, niestety z powodu naszej ignorancji nie wiemy, że nie tylko Polski.


    Na mapach nie było również:

    Litwy, Łotwy, Czech, Słowacji, Ukrainy, Białorusi, Słowenii, Chorwacji, Serbii, Czarnogóry, Bośni, Macedonii czy Bułgarii.


    Na mapie świata z państw słowiańskich była TYLKO ROSJA, która w relacjach z zachodem była kontrolowana przez Niemców (FRANCów).


    http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/22/pierwsze-przykazanie-lingwistyki-zawsze-ignoruj-rdzen-slowianski/



    .
  • Zapomniana Jerozolima / napisy PL
    .


    https://redoctobermsz.wordpress.com/2014/06/08/1575/



    https://redoctobermsz.files.wordpress.com/2014/06/jerusalem.jpg
    https://redoctobermsz.files.wordpress.com/2014/06/grec-tobjazd-9.jpg



    .
  • Dlaczego o historii Polski i Wielkiej Lechii powinniśmy mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę?
    .


    ! ! !
    https://www.youtube.com/watch?v=VAbq4dj_IgM



    .
  • Narody i ludy słowiańskie
    .


    http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/narody/index,pl.html



    .
  • Mykeny zaprojektowane w Maszkowicach
    .


    http://rudaweb.pl/index.php/2017/08/21/mykeny-zaprojektowane-w-maszkowicach/




    .
  • Genetyka o Europejczykach według Adriana Leszczyńskiego
    .


    http://rudaweb.pl/index.php/2018/09/10/genetyka-o-europejczykach-wedlug-adriana-leszczynskiego/





    .

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31