Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
837 postów 3572 komentarze

Życie Moje i Nasze

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Przedrozbiorowi Polacy o polityce myśleli przeszłością

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

współcześni myślą też przeszłością, tylko dłuższą o kilkaset lat...

 

 


Wielbicielom łacińskiej Rzeczpospolitej sprzed 1772 roku materiał o myśleniu politycznym szlachty katolickiej.


Uderzające jest gloryfikowanie przeszłości.


Czy taki stan umysłowy jest "genetycznie" polski?

Boimy się odpowiedzialności za przyszłość " jakiej CHCEMY" kryjemy się ze strachu lub lenistwa za  piastami, sarmatami, lechitami ...?


źródło https://www.facebook.com/

 permalink.php?story_fbid=580898072308507&amp id=196619827403002&__tn__=K-R


( podkreślenia Z.J.)

 

 

 



"Historyk [biskup Stanisław Orzechowski] formułował 

w swoim drugim politycznym dialogu zasady funkcjonowania Rzeczypospolitej.


 Określał rolę samego państwa, jako kraju katolickiego

 i łączył ją nierozerwalnie ze sprawą obyczaju i tradycji, 

które miały niejako podtrzymywać Rzeczpospolitą.


Wszystkie prawa zawarte w dialogu Orzechowski zilustrował geometrycznym przedstawieniem zależności politycznych państwa w postaci ostrosłupa. 


Na jego szczycie biskup umieścił równolegle papieża i prawo

jako najwyższą władzę w hierarchii, jaką wyznaczał. 


(...)


Po środku piramidy politycznej Stanisław Orzechowski umiejscowił króla, oraz analogicznie biskupa i sądy,

 zrównując tym samym zakres ich władzy.


 Oznaczało to tym samym, że nie godzi się z tym,

 jakoby to król i jego magnacka rada, sprawowali najwyższą władzę w Rzeczypospolitej, wyjętą spod jurysdykcji praw, 

których egzekucji domagała się szlachta. 


U podstawy ostrosłupa historyk umieścił wiarę i sejm,

 na równi z ołtarzem i ziemskim sejmikiem. 


Figura opisywała system władzy jako całość, 

a naruszenie hierarchii, według tej swoistej geometrycznej metafory Orzechowskiego, mogło spowodować obalenie stabilności całego państwa.


W czasach Zygmunta Augusta, kodyfikację Orzechowskiego uznano za zgodną z ideami sarmackimi szlachty, 

walczącej o złotą wolność, egzekucję praw, przywileje i uzyskanie części władzy w kraju. 


Za jedną z powinności obywatelskich prędko uznano odniesienie się do tego porządku przez pełnienie urzędu. 


Obowiązek taki, nie tylko przynosił sarmacie chlubę i zaszczyt, 

był przede wszystkim wspomożeniem harmonijnego funkcjonowania państwa, więc objawem miłości ojczyzny 

i wierności Rzeczypospolitej z jej prawami i tradycjami. 


Stanisław Cynarski odnosi się do postawy Orzechowskiego, 

jako do stanowiska człowieka, potwierdzającego sarmackie pochodzenie szlachty i rozszerzającego za pomocą jego dzieła 

ów mit, w sposób oczywisty od owego czasu budujący tradycję Rzeczypospolitej z królem równym pośród równych braci szlachty:


"Ten apostoł ideologii sarmackiej potrafił dobierać argumenty i docierać do umysłów szlacheckich. 

W jego rozumieniu to, co dotychczas robiono, było zaprzeczeniem egzekucji, a rewindykacja królewszczyzn może uczynić z króla tyrana. 

Natomiast szczodrobliwość monarsza, nagradzanie zasług szlacheckich jest podstawowym warunkiem dobrego funkcjonowania państwa."


Szlachta gloryfikowała dawne prawa, zwyczaje i obyczaje, 

była przekonana o swej odrębności kulturalnej i narodowej, dostrzegała wyjątkowość polskiego ustroju państwowego, który uważała za dziedzictwo wywalczone przez przodków. 

(…)


To przekonanie o odrębności charakteru narodowego stało się powszechne. 


Pisma z początków XVII wieku, a zwłaszcza z doby rokoszowej, wskazują, jak dalece pogłębił się tradycjonalny sposób rozumowania u szlachty.


 Twierdziła ona, że nie prawa są złe, ale ludzie je psują,

bo odchodzą od obyczajów przodków, i że nie można wprowadzać żadnych zmian, gdyż prawa i ustrój to spadek zostawiony przez ojców. 


Dlatego też za słuszne uważano wszystko, co miało za sobą tradycję i dawność. 


Być może wpływały na to specyficzne cechy polskiego ustroju,

 tak różnego od krajów sąsiednich.


 Wzorowano się tedy jedynie na czasach antycznych i własnej tradycji, sięgającej czasów piastowskich."


#Quincunx #StanisławOrzechowski #Sarmatyzm


Quincunx Orzechowskiego a idea sarmatyzmu

Alicja Przepiórka, mgr Filologii Polskiej,

 doktorant UAM w Poznaniu


//www.publikacje.edu.pl/pdf/8713.pdf

 

Koniec



 
 

KOMENTARZE

  • witam Autora
    Kiedy ten biskup Orzechowski wyraził się tak obrazowo?

    pozdrawiam
  • @roux 21:48:27
    """....Quincunx, to jest wzór Korony Polskiej na cynku wystawiony, przez Stanisława Orzechowskiego Okszyca z przemyskiej ziemi, i za kolędę posłom koronnym do Warszawy na nowe lato roku pańskiego 1564 posłany....""""
  • @Zbigniew Jacniacki 21:56:15
    Dzięki
    PS
    zajrzyj na PW
  • @roux 21:59:10
    To był kanonik.
    W tekście , który przytoczyłem, użyto tytułu biskup.

    Zainteresował mnie ten tekst głównie jak opis sposobu myślenia, który dostrzegam współczesnych rodaków.
  • @Zbigniew Jacniacki 22:05:08
    Akurat tak się składa, że o takim sposobie myślenia właśnie szkicuję notkę - historyczną le jakby współczesną.

    /W tekście , który przytoczyłem, użyto tytułu biskup./

    mnie to przypomina Haszka:
    "jesteś pan takim samym oficerem jak frajter, który w szynku każe się nazywać sierżantem sztabowym"

    ..dzisiaj też tacy są
  • @roux 22:14:01
    Czy inżynierowie że strachu, lub lenistwa chowają się za historią Piastów, Sarmatów i Lechitów?

    Zamiast polityków mamy historyków.

    W erze nowej technologii, nikogo nie interesuje przyszłość narodu?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930