Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
868 postów 3674 komentarze

Życie Moje i Nasze

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

ŚWIADOM.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Takie polskosłowiańskie imię dla BOGA wyrosło w mojej świadomości.

 


Czy potrafimy zwracać się do Boga imieniem  zrozumiałym 

w naszym języku?


Allah, Jahwe, Elohim, Adonai, Budda, Tao, Om... to  imiona zrozumiałe przez społeczeństwa różnych stron świata.


W przeszłości nasi przodkowie używali imion Perun, Weles, Światowit, Swarożyc ... .


Korzystając z kultur cudzych lub przeszłych nieświadomie(automatycznie) przejmujemy całą interpretację rzeczywistości wydedukowaną z takiego a nie innego nazywania Boga.

 

 Zastanówmy się chwilę nad się słowem Światowit.


Co oznaczało dla osoby, która jej wymawiała?

Posąg z czterema twarzami czy coś więcej ?

Światowit to ten, który widzi świat, czy ten, który świat  utrzymuje w istnieniu-wit(alność) świata?

 

Nie wiem, co pod tym imieniem rozumiał 

mój przodek sprzed wieków. 

I pewnie się nie dowiem.

 Ale pytanie pozostało: jak dzisiaj zwracać się po polsku do Boga?


 Najwyższy Budowniczy, 

Największa Miłość, 

Niebieski Ojciec/Matka...


Pewnie wszystko to jest prawdą, ale jednocześnie nie jest to imię własne, które współcześni polscy Słowianie zarezerwowali w naszej mowie dla Boga.


Nie będę wchodził w szczegóły, jak przebiegał mój proces myślenia, gdyż trwał lata, ale wspomnę, że po odkryciu znaczenia Narady i Ciszy odkryłem też siebie jako całość, 

a nie części czegoś.


Myśl, że  ja jako całość tworzę naród współpracując z innymi  całościami a nie, że jestem trybikiem narodowym 

 (jakiś byt-naród istnieje i mnie tworzy) zaowocowała wnioskiem, że samoświadomość jest najważniejszą cechą mojego istnienia.


Właściwie, gdy nie mam świadomości, 

to trudno o sobie myśleć, że się istnieje.


 Aby nie przedłużać, zobaczyłem-usłyszałem

że Najwyższą Mądrością , Największym Budowniczym 

 jest  Świadomość Wszystkiego.

Tylko Ona może o sobie powiedzieć : Ja Jestem .


W tym momencie doszedłem do miejsca osobistej decyzji.


Potraktować Najwyższą Świadomość jak COŚ, 

o czym napisał Lao Tzu.

Nieczuły ocean,  skała, o którą uderzają nasze myśli i nic z tego nie wynika, pył gwiezdny, kosmiczne wibracje lub fraktale...


 Albo założyć,  że  Najwyższa Świadomość jest to KTOŚ, z którym mogę w Ciszy się Naradzić.


Pierwsza możliwość implikuje  pogodzenie się

 z galaktyczną samotnością.


Wybór drugiej opcji jest intuicyjnie radośniejszy.

 

Jak sprawdzić,  która jest bliższa prawdy?

 Rozważania intelektualne już  nie wystarczą. 

Konieczne jest potwierdzenie doświadczalne. 

 

Przekształciłem  imię Światowit 

 w ŚWIADOM- dom Świadomości.

Można również utworzyć inne imiona, np. Świadomir, Świadomvit...

Każdy może wykazać się innowacyjnością.


ŚWIADOM jest świadomością wszystkiego

 i jednocześnie  jest wszystką  świadomością.

Ale to już każdy może we własnym umyśle przeanalizować .


 ŚWIADOMIE, dziękuję Ci

Jestem świadomie wdzięczny .


Polska gramatyka  daje duże pole do różnych skojarzeń ze słowem świadomość.


Teraz kilka słów o doświadczeniach.

Od kiedy zacząłem używać tego imienia, 

bardzo uprościło się moje życie.

ŚWIADOM pomaga oczyścić umysł z toksyn manipulacji, półprawd, mitów i braku logiki.

 Zaczynasz patrzeć na wszystko świadomie.

 Na swoje istnienie,

 na swoje uczucia,

 na świat, w którym żyję. 

Wręcz zacząłem od siebie żądać świadomego nadzoru nad intelektem i emocjami.


Ktoś może powiedzieć: ale bzdety.

Nie będę z takim stanowiskiem polemizował.

Wiem  jedno: korzystanie z imienia ŚWIADOM jest rozmawianiem w ojczystym języku  z Bogiem.

 Mówiono, że Polacy stracili tę umiejętność,

 gdy zaczęli korzystać z "niebiańskiego" pośrednictwa innych narodów.

 

Od teraz, moim zdaniem,  Pater Noster stało się imieniem używanym przez nieświadomych.



 

 

KOMENTARZE

  • walka z wiatrakami ....
    Już był ktoś taki , ... a był nim Budda , też koniecznie chciał poznać prawdę , .... nie ma takiej opcji .
  • @fabi 18:22:01
    Jeżeli wiem, że to są wiatraki, to już mam sukces.
    Porażką jest widzenie w wiatrakach smoków, olbrzymów, demonów...
    Czyż uznawanie papieży, biskupów, profesorów, królów, aktorów, polityków za cenniejszych od siebie, za niezbędnych pośredników w kontakcie z Bogiem nie jest widzeniem w wiatrakach gigantów?

    Świadomość rośnie w człowieku.
    Jest mała w początkowym okresie życia.
    Z wiekiem powinna owocować dojrzałością osądu.
    Niestety, zbyt dużo jest manipulacji społecznych.
    Automatyzm myślenia produkowany przez instruktorów hierarchiczności skutecznie utrudnia odkrycie wartości samoświadomości.

    Wiem, że zwrócenie się do ŚWIADOMA pomaga w powrocie na drogę świadomego życia.
    Ale trzeba chcieć to zrobić.
    Nie można być świadomym za kogoś.
  • @Dobre
    Ciekawe, inspirujące podejście.
  • @kowalskijan584 19:38:05
    Płuca potrzebują powietrza.
    Świadomość oddycha ŚWIADOMEM.
    Nie potrzeba teologów, proroków , zbawicieli...
    Ani wiary, bo po prostu wiesz to, że jest to oddychaniem prawdą.
  • Świadom. Polskoslowianskie imię dla Boga...
    Bardzo ciekawa analiza. Mogłaby ona być początkiem szerokiej dyskusji nie tylko nad nazwa słowiańskiego Boga ale i nad etymologia tej nazwy.
    Niestety, źródła słowiańskiej przeszłości zostały prawie doszczętnie zniszczone.
    I prawdopodobnie tu można byłoby znaleźć pewne informacje gdybyśmy dociekli kto, kiedy i dlaczego zaczął niszczyć historie słowiańskiej rzeczywistosci. Komu na tym tak bardzo zależało?
    Napewno duża role odgrywał w tym smutnym, dla Słowian, okresie odgrywał Watykan i Kaganat Chazarski, szczególnie po 965/966 roku, kiedy to władca Rusi Kijowskiej Światosław I. W czasie ruskiej wyprawy zbrojnej, zniszczył on najważniejsze ośrodki chazarskie, łącznie z ich kolejna stolica Itill, dzisiejszy Astrachan.

    Można wyciągnąć jednak niepodważalny wniosek, ze Watykanowi (cesarstwu rzymskiemu) przyświecał jeden cel. Dominacja świata.
    A mając te SWIDOMOSC, ze dla ludu religia jest PRAWDA, dla mędrców fałszem, a dla pragnących władzy - najbardziej użytecznym narzędziem, wiec narzucenie wiary chrześcijańskiej wiązało sie ze zniszczeniem wszelkiego oporu, łącznie z tradycja i niewygodnymi dla władców Watykanu, wierzeniami Słowian.
    Ale któż jest w tej pustyni wiedzy wzbogacić nasza minioną rzeczywistość, nasza przeszłość?
  • @
    //Potraktować Najwyższą Świadomość jak COŚ,

    o czym napisał Lao Tzu.

    Nieczuły ocean, skała, o którą uderzają nasze myśli i nic z tego nie wynika, pył gwiezdny, kosmiczne wibracje lub fraktale...


    Albo założyć, że Najwyższa Świadomość jest to KTOŚ, z którym mogę w Ciszy się Naradzić.


    Pierwsza możliwość implikuje pogodzenie się

    z galaktyczną samotnością.


    Wybór drugiej opcji jest intuicyjnie radośniejszy.



    Jak sprawdzić, która jest bliższa prawdy?//


    Może nie zrozumiałeś,bo nie reagujesz ( http://zbigniew1108.neon24.pl/post/148012,swiadomianie ) bo się niejasno wypowiedziałem a nie chcesz pytać... Powtórzę.
    "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego."
    Biblia.

    I to i to. Ani to ani to.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031