Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
886 postów 3802 komentarze

Życie Moje i Nasze

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

"Gdy będziemy w Sejmie, to ..." i leci partyjna wyliczanka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

obietnic ideologicznych, religijnych lub prostacko korupcyjnych.

 Prezentacja programów krótszych lub dłuższych publikowanych na ładniejszym lub gorszym papierze ma  olśnić podatników i w rezultacie zapewnić czteroletnie dosyć wysokie dochody.


Po rozczarowaniu nie zebraniem wystarczającej liczby podpisów lub głosów następuje czas frustracji i ponownego szukania nasion sukcesu w udoskonalaniu partyjnych zapewnień "co zrobimy, gdy będziemy w Sejmie..."


Nie wiem dlaczego, ale coś , co jest oczywiste dla każdego w miarę logicznie myślącego człowieka, nie budzi zainteresowania u mniej lub bardziej samozwańczych liderów partii tzw. pozaparlamentarnych.


Nie chcę ich podejrzewać o lenistwo umysłowe lub fizyczne, ale nie "co zrobimy, gdy będziemy Sejmie..." jest ważne, lecz "co zrobić , aby być w Sejmie...".


Nie propaganda systemu docelowego, lecz plan stworzenia systemu przejścia ze stanu zerowej decyzyjności politycznej do sytuacji uzyskania wpływu decyzyjnego.


Kilkadziesiąt komitetów nieokrągłostołowych zbiera w każdym okresie przedwyborczym setki tysięcy podpisów umożliwiających rejestracje w jednym, kilku lub kilkudziesięciu okręgach wyborczych.


Czy nie jest to dowód na wystarczającą sprawność organizacyjną wielu osób lub grup?


Moim zdaniem, JEST.


Bardzo rozsądne uwagi o systemie wyborczym prezentuje  blogerka @Rebeliantka.


Nie podzielam jednak  wniosku na końcu jednego z jej komentarzy 

 

"Bez zarejestrowania list kandydatów nie można uczestniczyć w rywalizacji wyborczej,

 a bez wystawienia list w całym kraju

 nie ma w zasadzie szans na przekroczenie ogólnokrajowego progu 5%.

Dlatego - po pierwsze - zmiana ordynacji!"

 

upatrującej szansę w " zmianie ordynacji".


Kto ma zmienić tę ordynację?

Osoby będące poza Sejmem?

Czy parlamentarzyści, którzy osobiste dochody zawdzięczają tak napisanej ordynacji?


Gra polityczna jest ustawiona według jasnych reguł.

Wchodzisz na boisko-musisz je akceptować.

Nie podobają ci się , czy jesteś za krótki?

Jednak wcale nie ważna jest odpowiedź na takie pytanie.


Dla kandydata na polityka jest  ważnym  nie co robić na boisku, lecz kiedy na nie wejść.


Po 13 października  nastąpi długi sen zmęczonych zbawców Ojczyzny.


Czy może być inaczej?

Tak, nie sen, lecz np. budowa zespołu zdolnego do gry politycznej.

Potrzeba bowiem nie oratorów  zaklęć mających zbawić Polaków, ale  organizatorów zaplecza-

DLA ZESPOŁU ZDOLNYCH DO GRY POLITYCZNEJ TAKIEJ JAKA W RP JEST, A NIE TAKIEJ, JAKĄ SOBIE WYOBRAŻAMY, ŻE POWINNA BYĆ.


Ci, co będą grać, potrzebują  struktur równomiernie zlokalizowanych na terenie kraju.

Lepsza jest organizacja mogąca zebrać w  21 okręgach po 5 tysięcy podpisów niż celebryta posiadający 200 000 zwolenników w jednym okręgu.

 

 Oczywiście nie wszyscy z wspomnianych na wstępie kilkudziesięciu komitetów nieparlamentarnych podejmą trud cierpliwej pracy organizacyjnej.


Nie wszyscy, którzy podejmą, dotrwają do końca.


Ale innej drogi nie ma....


Uważacie, że jest ???

Chętnie się naradzę, ale proszę, darujcie sobie pomysły

 o  zatrudnieniu do akcji wyborczej Matki Boskiej lub Chrystusa Króla Polski,gdyż mamy taki mandat niebiański lub watykański, bo przecież Feliks Koneczny napisał, że jesteśmy cywilizacją łacińską.


Gdy chcesz zbudować dom, to po ŚWIADOMYM zastanowieniu się nad projektem, następuje czas przygotowania fundamentów.

Nie pytaj, czy chętni do zespołu lub zaplecza lubią kościół Mieszka czy Lecha, lecz czy chcą czyścić działkę pod dom dobry i przyjazny dla siebie i rodaków, a nie dla egzotycznych gości.


Przez 30 ostatnich lat zbyt wielu kandydatów na polityków koncentrowało się na urządzaniu salonu nie zauważając, że ŚWIADOMOŚĆ POLAKÓW zagłuszana jest chwastami sprzed lat kilkudziesięciu i kilkuset...




Według stanu w dniu 31 grudnia 2013 roku w Polsce były 40.583 sołectwa.

Według stanu na dzień 1 stycznia 2018 roku w Polsce jest 930 miast.

Dokładam kilka tysięcy miejskich dzielnic i osiedli.

Zaokrąglam do 50.000 jednostek organizacyjnych.


W każdej (może nie w każdej!) jednostce  jeden człowiek zaplecza.

Uwaga, nie uznać przypadkiem internetowego klikacza za prawdziwego człowieka.

Niedawno 3 miliony internautów deklarowało najazd na amerykańską strefę Area 51. 

W rzeczywistości przyjechało kilkuset.


Jest perspektywa pracy dla chcących wejść na boisko polityczne.


Nie trzeba czekać do 13 października.


Można zaczynać dzisiaj.


Prezesi nieparlamentarni potrzebujecie 

50000 ludzi.


Cztery lata pracy czas zacząć...

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • WPS
    Praca organizacyjna, to nie jest popularny temat wśród komputerowych klepaczy w klawiaturę :)))) Pozdrawiam :)))
  • @stanislav 09:36:57
    Co do tego się zgadzamy.

    Moim zdaniem atmosfera frustracji i świadomość zmarnowanego wysiłku organizacyjnego może skłonić jakąś część "oburzonych i samorządnych"
    do zainwestowanie w strukturę a nie w ideologię.

    Ponieważ jest Pan aktywnym działaczem, jestem ciekawy,
    jaka jest Pańska opinia o możliwości wspólnej pracy organizatorskiej tak wielu grup i kandydatów na parlamentarzystów,
    którzy już są poza boiskiem 2019 roku ???
  • @Zbigniew Jacniacki 10:41:20
    Wkrótce odpiszę na pana pytanie, bo to jest ważne z punktu obecnych i przyszłych wyborów.
    Jeszcze raz pozdrawiam

    PZ

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031