Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
946 postów 3954 komentarze

Życie Moje i Nasze

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Coś na rozpacz....polityczną

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czujesz się bezsilny, mały, osaczony przez intrygi globalistów, plany kolejnej wojny światowej lub skutki krótkowzroczności wyborczej rodaków?

 

 


 

Też tak miałem...


Znalazłem sposób...


Zanurzam swoją ŚWIADOMOŚĆ w CISZĘ ...


I dostrzegam, 

że słońce robi swoje, ptaki swoje, a  komórki ciała nie przestają swojego tańca życia...


W CISZY czasami usłyszę szept ŚWIADOMOŚCI WSZYSTKOŚCI...:" nie zamartwiaj się".


Wspominam o tym, bo przeczytałem wpis blogerki, 

która w amerykańskim piekiełku politycznym ma podobne refleksje.


Przytaczam jej przemyślenia.


Może komuś pomogą.


Może będą dla kogoś CISZĄ.

 


źródło:https://caitlinjohnstone.com/2019/12/04/a-surefire-cure-for-despair/

 

 QUIT -porzucić, stać się wolnym

 

„Nie mogę kontynuować. Idę dalej.

~ ~ Samuel Beckett

 

Czasami staje się to zbyt cholernie dużo. Właśnie zakończyłeś wyczerpującą dyskusję z członkiem rodziny, który nalega, aby Putin kontrolował wszystkie najważniejsze wydarzenia na świecie, ponieważ tak mówi telewizja, więc to musi być prawda, a następnie sprawdzasz numery ankiet na nadchodzące wybory w USA i Wielkiej Brytanii, a ty zobacz, jak twoi ulubieni kandydaci po prostu nie mają takich liczb, jakich będą potrzebować, najnowsze odkrycie, że USA i ich sojusznicy oszukiwali świat o tym, co dzieje się w Syrii, zostało całkowicie zmiecione pod dywan przez zakładową wiadomość prasową, Boliwia została przejęta przez wspieranych przez USA chrześcijańskich faszystów, a teraz obserwujesz głupią dupkę Mike'a Pompeo, wyrzucającą wymyślone bzdury na temat Iranu, o których wiadomo, że media nigdy nie pociągną go do odpowiedzialności.

 

I to jest zbyt cholernie dużo.

 

Stanie się przeciwieństwem status quo oznacza nawiązanie długotrwałej relacji z rozpaczą. To nie jest monogamiczny związek; od czasu do czasu będziesz miał romans ze złością, szaleństwo ze strachu, spotkanie z wściekłością, a od czasu do czasu nawet krótką próbę triumfu. Ale zawsze kończysz się pijackim potknięciem w domu do łóżka ze starą rozpaczą.

 

Za każdym razem, gdy myślisz, że możesz mieć drani na linach, za każdym razem, gdy zobaczysz lśniącą szczelinę w klatce, świecącą usterkę w matrycy, szybko to zatuszuje jakiś bełkot na temat Rosji lub pusty wrzask na temat Donalda Trumpa, a następnie wszyscy wprowadzony do następnej autoryzowanej narracji imperialnej.

 

Wynika to z tego, że talia jest ułożona bardzo wysoko przeciwko tobie. Władcy imperium mają wszystkie pieniądze, wszystkie zasoby, całą infrastrukturę i prawie wszystkie media, i nieustannie wykorzystują te zalety, aby zmieniać rzeczy, aby zapobiec powstaniu niemytych mas i obaleniu ich pałaców.

 

Można uniknąć konfrontacji z tą rzeczywistością, zajmując się aktywizmem i informacjami, ale w pewnym momencie zawsze zaczyna się rozpacz.

 

Więc co robisz? Cały czas mnie o to pytają.

 

„Jak zachowujesz się tak optymistycznie, Caitlin?” Ludzie często mnie pytają. „Jak w obliczu tylu podstępów, wyzysku i ucisku unikasz rozpaczy?”

 

Cóż, powiem ci mój sekret: nie wiem.

 

W ogóle nie unikam rozpaczy. Daję temu w pełni, w kółko i w kółko.

 

Ilekroć wydaje się, że wszystko jest beznadziejne i czuję, że uderzam głową o solidny ceglany mur, po prostu mówię: „W porządku. Wychodzę."

 

A potem robię.

 

Całkowicie rzuciłem. Puściłem całą bitwę. Odpuszczam wszelką odpowiedzialność, jaką czuję, aby pomóc w stworzeniu lepszego świata. Porzuciłem pragnienie przyklejenia go do drani i porzucam każdy cal skóry, jaki mam w tej grze. Kładę się (czasem dosłownie) i przestaję walczyć z nieustanną falą zła establishmentu.

 

I odczuwam ogromną ulgę. Ach, co za wspaniałe uczucie! Żeby już nie trzymać świata razem z moimi wysiłkami!

 

Po otrzymaniu rzeczy, której pragnął, miażdżący ciężar rozpaczy unosi się z mojej piersi. Chwyta swoją straszliwą nagrodę i ślizga się, by ją gryźć gdzieś w ciemnym kącie.

 

A potem dzieje się coś ciekawego. Świat się kręci. I nie rozpada się.

 

To najdroższa rzecz. Przestałem powstrzymywać armageddon z czystej siły woli, ale świat pozostaje. Słońce wschodzi, ptaki ćwierkają, dyskusje na forum internetowym są kontynuowane, a moje płuca przyjmują tlen.

 

W tej przestrzeni może się wydarzyć wiele magii. Kiedy odejdziesz. Kiedy rezygnujesz z iluzji, którą podtrzymywałeś, nadwyrężanie siły woli ma coś wspólnego z ciągłą walką z korupcją i rozlewem krwi.

 

Ponieważ w tym momencie wyraźnie widać, że nie ma to nic wspólnego z tobą. Antyimperialiści podnoszą broń i każdego ranka rozpoczynają bitwę bez względu na wszystko, co robisz lub mówisz. Twoje ciało wciąga powietrze, pompuje krew i trawi jedzenie bez względu na wszystko, co robisz lub mówisz. I bez żadnego wysiłku podobnego do Atlasu z twojej strony zauważysz, że twoje ciało również angażuje się w bitwę.

 

Bo co to, u diabła, zrobi? Nie walczyć? Oczywiście nie. To, co zostało widziane, nigdy nie będzie niewidoczne. Twój system operacyjny nie przestanie walczyć ze złymi ludźmi tylko dlatego, że przestałeś to robić, podobnie jak twoje ciało powstrzyma się od podniesienia rąk, gdy ktoś rzuci ci piłkę w głowę.

 

Możesz ufać, że twoje ciało-mózg-organizm będzie walczyło z lub bez ciągłego wysiłku twojej osobistej siły woli. I to działa dobrze, ponieważ to ciągłe nadwyrężanie osobistej siły woli powoduje poczucie rozpaczy. Jeśli nie nieustannie starasz się wygrywać wybory, narażasz się na wykroczenia, obalasz oligarchów i kończę wojny siłą woli, a raczej po prostu zbieracie broń prawdy i współczucia i robicie to, co przychodzi wam naturalnie z chwili na chwilę, wtedy rozpacz naprawdę nie ma z czym pracować, ponieważ nie skupiasz się na jakimś odległym celu końcowym, który ciągle rzuca przeszkody przed nim.

 

Dziennikarz Chris Hedges powiedział kiedyś: „Nie walczę z faszystami, ponieważ wygram. Walczę z faszystami, ponieważ oni są faszystami. ”Liczy się sama walka i możesz ufać, że walki te będą kontynuowane nawet bez twojej trwałej osobistej woli.

 

Nie wierz mi na słowo. Następnym razem, gdy poczujesz, że nie możesz już dłużej walczyć w tej walce, po prostu poddaj się. Porzucić. Następnie zobacz, co się stanie. Wkrótce zobaczysz, jak palce wpisują dysydenckie pomysły na ekrany, usłyszysz swój głos wypowiadający nieautoryzowane prawdy, zobaczysz, jak twój umysł formuje zakazane idee. I wszystko to stanie się bez „ciebie”, bez trwałego osobistego wysiłku tego, czym się wydajesz.

 

Ta walka będzie walczyć sama, jeśli na to pozwolisz. I może faktycznie walczyć o wiele bardziej efektywnie bez ciągłego poczucia osobistego wysiłku, który ciągle pogrąża cały proces z frustracją i rozpaczą. Po prostu pozwól, aby system operacyjny twojego organizmu sam z tym walczył. Nie potrzebuje twojej pomocy.

 

I w końcu może wojna zostanie wygrana. Może nie będzie. To naprawdę nie twoja sprawa. Twoim zadaniem jest pozwolić organizmowi walczyć o życie, tak jak zostało to uwarunkowane milionami lat ewolucji. Ta ewolucyjna chęć przetrwania istniała na długo przed twoim pojawieniem się i pozostanie po twoim odejściu. To nie ma z tobą nic wspólnego. 

Więc cofnij się i pozwól mu walczyć."""

 

 

 

A ja to nazywam poprosić ŚWIADOMOŚĆ WSZYSTKOŚCI ,

abym umiał JEJ zaufać.

 

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930