Księża rzymsko katoliccy są elitą umysłową w społeczeństwie polskim ( wielu rodaków jest z tego dumnych)

 Poniższe zdjęcie to nie spóźniony prima aprilis.

Ktoś to zlecił, ktoś zredagował, ktoś wykonał.

 Zakładam, że nie byli to żydzi.

 

 

Taki typ "umysłowości" od setek lat kształtuje światopogląd Polaków.
Dlatego nie należy się dziwić, że jest jak jest....


Wow, był gościem na plebani...




Jeżeli Polacy nie oczyszczą swojej świadomości z wirusa/uzależnienia watykańskiego,
nie mają szans na zmianę swojego statusu prowincjonalnych baranków/owieczek politycznych.
 

Kościół jest jak używka .
Zatruwa młodych mężczyzn wybierających seminaria, 
którzy później roznoszą truciznę pod "strzechy".
Katoholików można uleczyć jak alkoholików. 
Oby tylko chcieli.

Wiem, co piszę.
Sam byłem uzależniony od watykanizmu.
Dzięki Bogu od kilku lat zdrowieję.
Czy czegoś życzę wszystkim rodakom, gdy będą przez kilka  dni świętować?
Tak, trzeźwej świadomości.

Ps.

Przykład "narkotyków" watykańczyków produkowanych w XVIII w. dla młodzieży szlacheckiej
( nie dziwmy się, że nie umiała obronić Rzeczpospolitej):

"Gdyby ziemia się obracała, tedyby rzuciwszy kto kamień do góry, albo strzałę prościusieńko puściwszy, niżeliby ten, albo ta na dół padły, powinienby Człek z Ziemią odlecić od nich na kilka tysięcy mil, a przecie często na tegoż który rzuca, albo strzela w górę, znowu padają owe rzeczy do góry rzucone."


"Joga to Człowiek, co sztukę zwaną jogą uprawia. Wielce ci on lubi źwierza wszelkiego małpować. Jak krowę widzi, to tak se nogi zaplecie, że krowi pysk udaje, a w on czas krowę, co stoi w wielkim osłupieniu, łatwiejmu wydoić. Kobiet zażywają. Siedzi Joga, jeno dziurkę uchyli, a winniczka wypuści i czeka aby go któraś dosiadła. Pojadają Jogi jedynie korzonków, bulw, łopuchów a bobu lubią wielce. Jak taka Joga poje, a czuje że go wzdymie, to u dołu zawrze, a gazu nie puści, wdech tęgi powietrza zrobi, a gardło zatka językiem, niby korkiem. Jak gaz z dołu i powietrze z góry się spotkają, to Joga pęcznieje i lekko z ziemi się unosi, a jak wiatru dostanie to się i przemieszcza."


"Powiadają niektórzy, iż chmurze gradowej pokazać wielkie zwierciadło, i przeciwko niej wystawić, kędy inędy obróci się." 

"Czym Zwierzęta żyły w Korabiu ( arce-Z.J.) Noego?
Odpowiadam, że wszystkie miały swojej naturze służące Victualia, według Textu Świętego Gen. 6... Które trawą, liściem, sianem żyją, miały trawę, liście, siano w Korabiu od Noego złożone; które są Carnivora, alias mięsem żyjące, jako to ORŁY, JASTRZĘBY, miały w sadzach i kojcach gołębie, kury, kurczęta; Wilkom były zgotowane barany; na których sto według Pereriusza Autora demonstracji, każdemu ósmą część barana dając, trzeba było Baranów co dnia 12 i pół; a na rok cały, który ma dni 355 trzeba by Baranów 45622."