administrowanie podatnikami polskimi. Co obieca opozycja? Ale , czy w RP jest opozycja?

 



Trzeba przyznać, że partia Kaczyńskiego doskonali umiejętność kupowania głosów wyborców.

Nie męczy się "całym narodem" , ale celuje w najbardziej liczne i tanie

  ( w sensie przekupywania) grupy społeczne.

Głos emeryta liczy się tak samo  jak przedsiębiorcy.

Głos biedaka równy głosowi milionera.



Oferta wyborcza PiS:


-kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys. zł
- podwyższenie drugiego progu podatkowego

- osobom chcącym wziąć kredyt na mieszkanie rząd chce zagwarantować do 100 tys. zł wkładu własnego

-wprowadzony zostanie rodzinny kapitał opiekuńczy - 12 tys. zł do wykorzystania między 12 a 36 miesiącem życia dziecka

- dla tych, którzy wezmą kredyt, kupią mieszkanie i będą mieli dzieci, od drugiego dziecka będzie spłacenie 20 tys. kredytu przez państwo, trzecie to 60 tys., 

kolejne do szóstego po 20 tys.

-wprowadzenie możliwości budowy "bez pozwolenia, bez księgi, bez kierownika budowy, tylko na zawiadomienie" domów do 70 m2, "z płaskim dachem, ale jednak z pewnym poddaszem, po części do wykorzystania".



Dla kogoś w pierwszej reakcji mogą zaskakujące być jedynie słowa:
" wierzymy w rozsądek Polaków i dlatego przedstawiamy Polski Ład..."

Dlaczego potrzebne jest odniesienie do rozsądku, aby przedstawić Nowy Ład?

Ale , jeżeli pod słowem "rozsądek" będziemy rozumieli "dadzą się przekupić",  oracja Jarosława K. ma sens.

Nowy Ład =stary chwyt.