Australia "milion odsłon" cz.4

Kilka myśli po przeczytaniu komentarzy i wywiadu z "więźniarką" z Howard Springs.

W sieci dostępny jest wywiad Australijki po pobycie na kwarantannie w Howard Springs .


                                             

Ma już ponad 1 200 000 odsłon.

"Czujesz się jak w więzieniu. 
Czujesz, że zrobiłeś coś złego, to nieludzkie, co robią. 
Jesteś tak mały, że po prostu cię obezwładniają.
 A ty jesteś dosłownie niczym. 
To jak „robisz to, co mówimy, albo masz kłopoty, zamkniemy cię na dłużej”. 
Tak, grozili mi nawet, że jeśli mam to zrobić jeszcze raz, „wydłużymy twój czas tutaj."
- HAYLEY HODGSON, UNHERDTV
 
 
Prawdopodobnie gdybym opisał swój pobyt w H.S. podobnie jak 26-latka, 
miałbym dużo pozytywnych ocen.
 
Fakt, znalazła się wbrew swojej woli.
Ale zadarła z australijskim aparatem przymusu.
Złożyła fałszywe oświadczenie.
Poniosła tego konsekwencje.
Nie miała świadomości, że zadziera z systemem władzy?
Łudzi się, że jest właścicielką Australii?
 
 
Ja z pełną świadomością musiałem zaakceptować pobyt na kwarantannie,
aby dostać się do swojego domu w Perth.
Niektórzy zarzucili mi, że dogaduję się z globalistami.
Nie mam takich rozterek moralnych.
Po prostu kupiłem możliwość przekroczenia granicy.
 
Niektórzy kupują potwierdzenia szczepień.
Moralne czy nie?
 
Przedsiębiorcy zamykali hotele, restauracje, odwoływali wesela?
Moralne czy nie?
 
Tak wielu w Warszawie jeździ w maseczkach.
Moralnie czy nie?
 
Można mnożyć podobne pytania.
Ale odpowiedź jest jedna.
 
PRZYMUS PANSTWOWY
 
Czy naprawdę uważacie, że to globaliści są pielęgniarkami, filmowcami, policjantami,
 pracownikami koncernów szczepionkowych ... ?
 
Przymus państwowy nie jest możliwy bez udziału księży, artystów, humanistów..., chłopów i robotników.
 
Jest dla mnie oczywiste, że p(l)andemia jest rozszerzeniem przymusu państwowego na  obszary dotychczas uważane za sferę prywatną.
 
Czy można wygrać w tej wojnie?
Czym przeciwstawić się agresji jednych ludzi wobec drugich?
Gdy to dzieje się w rodzinach, jest jeszcze trudniej o odpowiedź.
Na razie można jeszcze opłacać haracz.
 
Jeżeli nie będzie w kierownictwie globalistycznym wewnętrznych starć o władzę, 
to ludzie przyzwyczają się do syjonistycznego globalnego porządku świata.
 
Pisałem o globalizmie w 2013:
" ...Uciekamy od tego zagadnienia jak od choroby zakaźnej...
 
 
A może istnieją?

Zbigniew Jacniacki

Zbigniew Jacniacki - ( wcześniej zbigniew 1108 ) PRAWDA W ŻYCIU, ŻYCIE W PRAWDZIE... 60 lat minęło.... Do teorii doszło doświadczenie. Zbudowałem swoje "malutkie" państwo polskie. Nawiążę współpracę z "malutkimi" państwami moich Rodaków .

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

1

liczba ocen: 3

  • "Dlaczego jest chaos na świecie?"

    -----------------------

    Świat jest głównie rządzony za pomocą forsy.

    A niby kto ja skupił w nielicznych, kosmatych łapkach i nadał jej szatańską moc?

    Wniosek?

    Ludzie nie zadawaliby podobnych pytań - jak w cytacie - gdyby mieli wgląd w krwiobieg tego szatańskiego świata - gdzie rolę krwi - pełni forsa - i tyle.

  • haracz

    Szanowny Pan twierdzi:



    "Ja z pełną świadomością musiałem zaakceptować pobyt na kwarantannie,

    aby dostać się do swojego domu w Perth.

    Niektórzy zarzucili mi, że dogaduję się z globalistami.

    Nie mam takich rozterek moralnych.

    Po prostu kupiłem możliwość przekroczenia granicy....

    ....Na razie można jeszcze opłacać haracz."



    To jaka będzie granica, w którym momencie przestanie godzić się Pan na ten haracz?

    Czyżby wtedy, gdy będzie za późno i system zaciśnie obrożę z łańcuchem na szyi?

    • @robink#haracz

      Każdy z nas sam sobie musi określić takie granice.

      Jeśli już pan zapytuje o to pana Zbigniewa to wypadałoby samemu określić swoje granice - tutaj na tym forum publicznie się określić.

      Znam kobietę która sama wychowuje dwoje dzieci i nigdy na nic ich nie szczepiła.

      W dzisiejszej sytuacji "pandemicznej" została postawiona przed takim wyborem: ma się zaszczepić albo straci pracę.

      Z bólem serca postanowiła się zaszczepić.

      Być może znaleźliby się i tacy ludzie którzy w takiej sytuacji powiedzieliby NIE!

      Zapakowaliby dzieci do samochodu i poszli na ulicę. Być może...

      Tak więc nie będzie niegrzeczne jeśli zadam panu to samo pytanie: gdzie leżą pana granice poza które nigdy pan się nie posunie?

    • @robink#haracz

      Słusznie, każdy określi granicę.



      Haracz w różnej formie płacony jest w "cywilizowanym" świecie przez wszystkich.



      Finansujemy zbrojenia, przemoc policyjną, programowanie edukacyjne dzieci, zamulanie świadomości mitami religijnymi...



      Dużo by wymieniać.



      Haracz za przekroczenie granicy Australii jest relatywnie niski.

  • autor

    No cóż - taki chyba już tydzień na kwarantannie i dopiero jedna refleksja.

    A przecież to może być czas dany na głębokie przemyślenia, stworzenie nowej idei współżycia społecznego. No, przynajmniej jakiejś rewolucji.

    A tu tylko, że komuś musi zależeć na chaosie.



    Takie myśli to ja miewam z 10 razy dziennie.

    Zbyszku! do roboty, znaczy - do myślenia.

  • AUSTRALIA:

    Stan Wiktoria znosi obowiązek szczepień z powodu silnych napięć społecznych:



    https://legaartis.pl/blog/2021/12/06/australia-stan-wiktoria-znosi-obowiazek-szczepien-z-powodu-silnych-napiec-spolecznych/



    Sąd Najwyższy w Słowenii uznał obowiązek szczepień dla pracowników sektora publicznego za niekonstytucyjny. [Guardian]:



    https://twitter.com/synxchaosu/status/1467887292408745988

    I co na to nasz p. MinZdro rebe Wisielski Niedzielski, Kraska i żydowska RM z pinokio na czele? Już czas wyjść na ulice i wypędzić tych totalniaków z Polski! Wczoraj w polskim parlamencie gościł "specjalista" od pandemii z Izraela, a dziś chuje z PiS-u ogłaszają obowiązkowe szczepienia... i to służb mundurowych !! Czyżby plan stworzenia POLIN wszedł w kolejny etap?

  • Żałosne

    „Fakt, znalazła się wbrew swojej woli.

    Ale zadarła z australijskim aparatem przymusu.

    Złożyła fałszywe oświadczenie.

    Poniosła tego konsekwencje.

    Nie miała świadomości, że zadziera z systemem władzy?

    Łudzi się, że jest właścicielką Australii?”



    Różnica między tą kobietą a Autorem polega na tym, że ona, jako wolny człowiek i obywatel państwa, w którym obywatele wybierają swoich przedstawicieli, nie traktowała do systemu władzy jako systemu opresyjnego w stosunku do obywateli, a systemu służącemu obywatelom. Tak powinno być. Fakt, że system władzy przepoczwarzył się w system opresji - „aparat przymusu” w stosunku do niewinnych obywateli, to zupełnie inna kwestia.



    Z pewnością nie łudziła się, że jest właścicielką Australii, ale również ani rząd australijski, ani jego aparaty przymusu takich złudzeń mieć nie powinny - a jak widać mają, jak również uzurpują sobie władzę nad obywatelami, co jest bardzo charakterystyczną cechą państw totalitarnych — a pan Jacniacki nie ma nic przeciwko temu. (!!!)



    Mało tego, Autor zamiast poprzeć swoją współobywatelkę - potępia ją za to, że skłamała na temat szczepień, których nie miała, za co ukarano ją przymusowym odosobnieniem, gdzie była pozbawiona wszelkich praw obywatelskich. Podejrzewam, że wiele osób by skłamało w sytuacji, gdyby ktoś załomotał do jego drzwi i natarczywie przesłuchiwał w sprawie kontaktów z kimś innym; nie jej kłamstwo jest tu największym problemem - jak utrzymuje Autor, ale reakcja przedstawicieli aparatu ucisku obywateli na jej kłamstwo.



    Oczywiście, mogło być gorzej, bo mogła być torturowana, głodzona, gwałcona i zmuszana do ciężkich robot, ale to nie jeszcze na tym etapie, panie Jacniacki, to wszystko jeszcze przed nami - na mur beton, jeśli większość będzie miała do odbywających się na oczach przestępstw taki stosunek, jak pański.

    • @Lotna#Żałosne

      "systemu władzy jako systemu opresyjnego w stosunku do obywateli, a systemu służącemu obywatelom."



      I to złudzenie propagowane przez humanistycznych naiwniaków wpędza ludzi w kłopoty.

      To nie jest inna kwestia.

      Pierwsze to poznać jak jest , a nie opiniować jak powinno być.

      Proszę tworzyć takie państwa...

      Ale okazuje się , że ludzie nie chcą uczciwości, wybierają propagandę i chciwość.

      Uważa Pani , że wartościowsza jest postawa oczekiwania, że politycy będą zachowywać się tak jak powinni?

      W tym systemie nie ma na to szans.



      W żadnym miejscu jej nie potępiam, że kłamała.

      Napisałem jedynie, że zaryzykowała i przegrała.



      "jeśli większość będzie miała do odbywających się na oczach przestępstw taki stosunek,"

      Znowu humanistyczne jęki.

      Nic do rzeczy nie mają nasze opinie.

      Liczy się rzeczywiście stosunek, ale siły własnej do siły przeciwnika.



      Jest wojna.

      Jaką ma Pani amunicję?

      • @Zbigniew Jacniacki#Lotna#Żałosne

        Proszę uprzejmie nie przekręcać kota ogonem:

        Nie opiniowałam jak powinno być, a usiłowałam objaśnić przyczyny oburzenia tej kobiety i tych wszystkich, którzy ją poparli, co między innymi znalazło odbicie w oglądalności jej wywiadu;

        Nigdzie nie napisałam, że powinniśmy założyć ręce i czekać, aż politycy zmienią swoją postawę i doprawdy nie wiem, jaką drogą doszedł Pan do takiego przekonania. Skorumpowani politycy powinni zostać zdjęci z urzędu, w ekstremalnych sytuacjach nawet przy użyciu przemocy - i proszę mi nie zarzucać, że mówiąc to usiłuję Pana nakłonić do robienia tego osobiście i w pojedynkę.



        Nie każdy jest wojownikiem, większość jest bierna, dopóki nie poczuje noża na gardle, dopóki nie zrozumie, że nie ma innego wyjścia i nie ma niczego do stracenia. Niemniej jednak, nawet ci najbardziej bierni powinni być solidarni z tymi, którzy bierni nie są i z poszkodowanymi, co w pańskim przypadku nie ma miejsca, pomimo pańskiego zapewnienia - bo pańskie słowa o zadarciu z aparatem przymusu i poniesieniem konsekwencji są dalekie od zrozumienia i współczucia, a tym bardziej jakiegokolwiek protestu przeciwko pogwałceniu praw obywatelskich i przemocy aparatu władzy.

        Wydaje się Pan zapominać także o tym, że siedzenie w obozie z wygodną łazienką było pańskim wolnym i nieprzymuszony wyborem, który jest pańską sprawą, natomiast ta kobieta została do kwarantanny zmuszona.



        Owszem, jest wojna. Garstka ludzi mających potężne środki i zasoby wydała wojnę ludzkości. Naszą amunicją jest nasza liczba, nasza niezgoda na to, co się dzieje, nasz opór, nasze marsze i protesty, jak również tworzenie naszych sieci i powiązań, także, o ile nie przede wszystkim ekonomicznych z pominięciem systemu, bo to nikt inny, a my ten system napędzamy. My jesteśmy krwiobiegiem tego systemu, który będzie istniał dopóki się od niego nie odłączymy tworząc własny. To jest proste jak konstrukcja cepa.



        Przycupnięcie na boku przy jednoczesnej dezaprobacie dla tych, którzy zostali przez system doświadczeni, z pewnością do naszego zwycięstwa nie doprowadzi, bo ci, którzy chcą zawładnąć światem się nie cofną, bo po prostu nie mają dokąd.



        Pan zdecydował się przycupnąć, przeczekać, no i dobrze, widocznie takimi nabojami dysponuje Pan w swoim arsenale, ale - co gorsza - niestety, usiłuje Pan nie tylko sobie, ale i swoim czytelnikom wmawiać, że nie jest wcale tak źle, jak to inni opowiadają i usilnie usiłuje Pan znaleźć pozytywne strony tej abnormalnej, groteskowej sytuacji, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej potworna, groteskowa i tragiczna - tym samym stając po stronie agresora, czyli w tym wypadku systemu władzy/opresji w Australii. Pańska sprawa, ale proszę się nie dziwić, że taka postawa nie spotyka się z ogólną aprobatą.

        • @Lotna#Zbigniew Jacniacki#Lotna#Żałosne

          "Nie opiniowałam jak powinno być "



          No to jeszcze raz:

          "nie traktowała do systemu władzy jako systemu opresyjnego w stosunku do obywateli, a systemu służącemu obywatelom. Tak powinno być."



          " Skorumpowani politycy powinni zostać zdjęci z urzędu, w ekstremalnych sytuacjach nawet przy użyciu przemocy..."





          Następne zdanie:

          "Wydaje się Pan zapominać także o tym, że siedzenie w obozie z wygodną łazienką było pańskim wolnym i nieprzymuszony wyborem "

          O niczym nie zapomniałem, przecież poście wyraźnie napisałem:

          "Ja z pełną świadomością musiałem zaakceptować pobyt na kwarantannie,

          aby dostać się do swojego domu w Perth."



          Pani nie dostrzega celu moich wypowiedzi.

          A jest konfrontowanie rzeczywistości z propagandą strachu.



          Szczerze życzę Pani sukcesu w budowaniu własnego systemu.

          "Naszą amunicją jest nasza liczba, nasza niezgoda na to, co się dzieje, nasz opór, nasze marsze i protesty, jak również tworzenie naszych sieci i powiązań, także, o ile nie przede wszystkim ekonomicznych z pominięciem systemu, bo to nikt inny, a my ten system napędzamy. My jesteśmy krwiobiegiem tego systemu, który będzie istniał dopóki się od niego nie odłączymy tworząc własny. To jest proste jak konstrukcja cepa."



          I pewnie Pani mi nie uwierzy, ale nie jest to proste jak konstrukcja cepa.





          "Pan zdecydował się przycupnąć, przeczekać,..."

          Dokładnie odwrotnie.

          Nie czekam.

          Musiałem pokonać kilka przeszkód , aby dotrzeć do Australii.



          " nie jest wcale tak źle, jak to inni opowiadają"

          Z tym się zgodzę, dlatego nie bójcie się ruszyć dupy



          " stając po stronie agresora, czyli w tym wypadku systemu władzy/opresji w Australii "

          Naprawdę uważa Pani, że płacenie haraczu jest staniem po stronie agresora?

          To tak jakby uważać, że żyjąc w państwie rządzonym przez PiS lub dużo wcześniej przez PZPR było się po stronie władzy.

          Pani też mieszka w jakimś kraju.

          Czy uważa się za Pani za stojącą po stronie systemu władzy/opresji ?



          Powtórzę, system miliardów ludzi nie jest prosty jak konstrukcja cepa.

          Rozumiem jednak , że można mieć inne zdanie.

  • Jaką propagandą strachu?

    Niestety nie mogę odpowiedzieć na komentarz.



    Widział Pan video z wywiadem z uwięzioną na kwarantannie kobietą, więc widział Pan jej filmik o capo, którzy przyszli ją ostrzec, że dostanie $5000 kary za przekroczenie jakiejś linii bez maski, więc o jakiej propagandzie strachu Pan tu opowiada? Sam fakt, że została uwięziona jest pogwałceniem jej podstawowych praw obywatelskich - i nie jest to tylko moja opinia. Nawiasem mówiąc raczej trudno jest dyskutować nie wyrażając własnej opinii, czego Pan tu ode mnie wymaga, jednocześnie na krok nie odstępując od swojej. Prawa obywatelskie są powszechnie przyjętą i przez długi czas stosowaną umową i normą społeczną w krajach zachodu, a nie moją opinią, jak to Pan sugeruje.



    Nie, nie stoję po stronie systemu władzy/opresji i popieram każdego, kto się temu systemowi sprzeciwia - jak to pan uprzejmie wyraził - zadzieraja z systemem władzy i często ponosi tego konsekwencje. Gdyby wszyscy tylko płacili haracze, tak jak Pan, system władzy parł by bez żadnych przeszkód, czego Pan wydaje się nawet nie chcieć zrozumieć.



    Oczywiście zbudowanie nowego, równoległego systemu nie jest proste, bo wymaga skoordynowanych wysiłków ogromu ludzi w niesprzyjających warunkach, natomiast sama koncepcja jest prosta jak budowa cepa. Pan najwyraźniej wybrał inną drogę.



    Proszę więc dalej walczyć z opresją płacąc haracze; zapewniam, że one nigdy się nie skończą - i nie jest to sianie strachu, a przewidywanie, choćby na podstawie lekcji historii o działaniu systemów totalitarnych.

    Dalsza dyskusję z Panem uważam za bezsensowną stratę mojej energii i czasu, bo ja i tak pańskiej głowy Panu z piachu nie wyciągnę - sam musi Pan to zrobić - i oby nie było za późno.

    • @Lotna#Jaką propagandą strachu?

      "Prawa obywatelskie są powszechnie przyjętą i przez długi czas stosowaną umową i normą społeczną w krajach zachodu, a nie moją opinią, jak to Pan sugeruje. "



      Korzystając z Pani metafory, to jest piasek , w którym się Pani zakopała.

      • @Zbigniew Jacniacki#Lotna#Jaką propagandą strachu?

        Niech będzie i tak, postawmy wszystko na głowie i cieszmy się, że nie stoi na rzęsach.

        Do dalszych dyskusji polecam @GPS.